![]()
W środę, 17 czerwca, w części placówek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych mogą wystąpić utrudnienia w obsłudze klientów. Ma to związek z planowaną akcją protestacyjną związków zawodowych.
Jak informuje Wojciech Dyląg, regionalny rzecznik prasowy ZUS w województwie podkarpackim, utrudnienia mogą pojawić się w godzinach od 8:00 do 10:00. W tym czasie w części placówek na terenie kraju możliwe jest wydłużenie czasu potrzebnego do załatwienia spraw.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych prosi klientów o wyrozumiałość i, jeśli to możliwe, planowanie wizyt po godzinie 10:00 albo w innym terminie. Osoby, które nie muszą stawiać się w placówce osobiście, mogą skorzystać z portalu eZUS oraz aplikacji mobilnych ZUS.
Bez zmian ma działać infolinia ZUS, jednak również tam we wskazanych godzinach czas oczekiwania na połączenie z konsultantem może być dłuższy.
Akcja protestacyjna ma formę strajku ostrzegawczego. Jak wyjaśnia ZUS, jest to przewidziany prawem etap sporu zbiorowego i może zostać przeprowadzony tylko raz. Spór dotyczy poprawy warunków pracy, w tym dostosowania warunków zatrudnienia do liczby zadań realizowanych przez Zakład, a także relacji interpersonalnych w obszarze etyki.
ZUS przeprasza za możliwe utrudnienia i apeluje do klientów o uwzględnienie tych informacji przy planowaniu wizyt w placówkach.


Uśmiechnięta Polska
Zresztą to, że mógł ten Domtor łączyć etaty bez limitu to robota przepisów uchwalonych przez PiS. Niejeden taki lekarz jest bo nie każdy chce powiedzieć ile zarabia. Jak u Gozdyry byl jeden z lekarzy to powiedział z rozbrajającą szczerościa, ze jak podpisywal umowe to nie patrzył ile zarobi.
Tutaj tylko złapano gościa z PO i dlatego wykorzystano to politycznie a ile to razy było pisane o lekarzach co umierali za PiS na dyżurach bo któryś tam z rzędu ciągnęli. Jedynie tylko z roku na rok pensja rosła.
PiS nagłośnienie krzyczy a to ich chociażby PiS-owski Dyrektor Szpitala w Garwolinei, ktory strajkuje, ze w szpitalu brakuje pieniędzy kasyje 1,1 mln zł. Senator PiS Stanisław Karczewski na BEZPŁATNYM urlopie zarobił w 400 tys. zł. Sprawę za PiS udajac kontrolę skontrolowano i o dziwo Karczewskiemu włos z głowy nie spadł, sprawę zamieciono.ood.dywan. A tutaj gość zrezygnował z funkcji radnego. W PiS za to była zasada ,,no i co nam zrobicie". Polska pisowska.
Nie znasz sprawy to sobie drwisz. To jest dopiero okazanie słabości 😉