Inwestor nie rezygnuje z biometanowni w Lubaczowie. Wskazano nową lokalizację
Featured

Inwestor nie rezygnuje z biometanowni w Lubaczowie. Wskazano nową lokalizację

Zdjęcie ilustrująceZdjęcie ilustrujące

Temat planowanej biometanowni w Lubaczowie powraca, choć tym razem w nowym kontekście. Inwestor – firma Da Vinci Biogas Sp. z o.o. – poinformował Radę Miejską o możliwości zmiany lokalizacji przedsięwzięcia. Zamiast pierwotnie wskazywanego terenu, instalacja miałaby powstać na obszarze położonym przy ulicach Inżynierskiej i Technicznej.

Wydawać się mogło, że temat planowanej biometanowni w Lubaczowie dobiega końca. Po społecznym sprzeciwie mieszkańców, zarzutach dotyczących lokalizacji oraz negatywnych opiniach Marszałka Województwa Podkarpackiego i Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, inwestycja sprawiała wrażenie przedsięwzięcia, z którego inwestor może się wycofać. Najnowsze pismo, które wpłynęło do Rady Miejskiej w Lubaczowie, pokazuje jednak, że scenariusz ten wcale nie jest przesądzony.

Podczas sesji Rady Miejskiej przewodniczący Marek Małecki odczytał pismo skierowane przez firmę Da Vinci Biogas Sp. z o.o., w którym inwestor odnosi się do planistycznych uwarunkowań realizacji biometanowni oraz sygnalizuje możliwość zmiany lokalizacji inwestycji.

Z treści pisma wynika, że inwestor że rozważa alternatywną lokalizację – teren przy ulicach Inżynierskiej i Technicznej w Lubaczowie, który już obecnie jest objęty miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego i według inwestora dopuszcza realizację tego typu inwestycji. Niestety, nie wskazano dokładnej lokalizacji, jednak możemy się domyślać, że chodzi o teren w pobliżu Parku Przemysłowego:

Inwestor chce wybudować biometanownię przy ulicach Techniczna i Inżynierska

W związku z tym firma zwróciła się do Rady Miejskiej z prośbą o informację, czy dostrzega ona przeciwwskazania formalne, planistyczne lub społeczne dla realizacji biometanowni w nowej lokalizacji oraz czy taka zmiana byłaby postrzegana jako bardziej akceptowalna niż pierwotnie planowany teren. Uzyskanie stanowiska Rady, jak zaznaczono w piśmie, ma znaczenie dla dalszego planowania inwestycji.

W dyskusji głos zabrał radny Paweł Włoch, który zwrócił uwagę, że stanowisko Rady w tej sprawie nie powinno być podejmowane wyłącznie na poziomie formalnym. Wskazał, że sprzeciw wobec budowy biometanowni był już wcześniej wyrażany przez mieszkańców, a zmiana lokalizacji na inną część miasta nie rozwiązuje problemu społecznego. Jego zdaniem decyzja nie może sprowadzać się do wskazania nowego miejsca, ponieważ prowadziłoby to do podobnych protestów, a kluczowy pozostaje głos mieszkańców.

W odpowiedzi przewodniczący Rady Miejskiej zaznaczył, że radni, jako przedstawiciele poszczególnych okręgów, znają stanowiska swoich mieszkańców i nie ma potrzeby organizowania dodatkowych konsultacji czy referendum. Podkreślił, że sprzeciw społeczny wobec tego typu inwestycji jest powszechny i nie ogranicza się wyłącznie do jednej lokalizacji. W jego ocenie, ze względu na zurbanizowany charakter miasta oraz bliskość zabudowy mieszkaniowej, trudno wskazać na terenie Lubaczowa miejsce, które byłoby odpowiednie dla realizacji takiej inwestycji.

Marek Małecki zaznaczył również, że po ostatnich wydarzeniach oraz po zapoznaniu się z przedstawionymi opiniami instytucji zewnętrznych, stanowisko wobec biometanowni jest znane i ma charakter negatywny. 

Zgodnie z informacją przekazaną przez Marka Małeckiego, Rada Miejska w Lubaczowie przygotuje odpowiedź na pismo inwestora, która ma odzwierciedlać dotychczasowe stanowisko samorządu oraz nastroje społeczne związane z planowaną inwestycją. 

Sprawa pokazuje, że inwestor konsekwentnie dąży do realizacji biometanowni na terenie Lubaczowa, mimo wcześniejszego sprzeciwu mieszkańców oraz negatywnych opinii instytucji. Zamiast rezygnacji z przedsięwzięcia pojawia się próba wskazania nowej lokalizacji, co sprawia, że temat – choć wydawał się zamknięty – powraca i nadal budzi zainteresowanie oraz obawy lokalnej społeczności.

Co o tym myślisz?
Wszystkich odpowiedzi: 256
Faraon
Hahahaha cały smród teraz przejedzie przez centrum miasta, do ruchu ktory jest obecnie dojdą setki śmierdzących aut ciężarowych do tego rozwalone rondo przy LO, bareja by tego lepiej nie wymyślił :)
19
LUBACZOWIANIN
Widać że firma
z pod Wrocławia za wszelką cenę próbuje wsadzić mieszkańcom to [usunięto] i nie patrzy na nic. Nieważne że ludzie mieszkali by w smrodzie. Liczy się dla nich tylko kasa. Po trupach do celu.
Ale mamy jeszcze osoby które blokują tą inwestycję. Oby im się udało.

20
osoba sceptyczna
To raczej z Werchraty miałyby kursować te konwoje ze śmierdzącym surowcem. Mieszkańcy Młodowa będą wniebowzięci.
7
Hulo
Pan Marek niech to sobie zrobi na swoim podwórzu albo za stodoła.
1
Genius Investment
Nie chcieliśta w polach, to wejdziem bliżyj.
18
1111
Bardzo PROSZĘ niech odpowiedzią dla inwestora zajmie się ktoś kompetentny, bo inaczej będzie jak z Planem Ogólnym Miasta Lubaczowa, który okazał się kompromitacją i wstydem dla włodarzy. Inaczej to smród nam "zostanie i będzie z nami na zawsze "
20
Da Vinci Biogas
Ukryte z powodu niskiej oceny komentarzy. Kliknij tutaj, aby wyświetlić. Jeśli inwestor posiada prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, a Miejscowy Plan Zagospodarowani a Przestrzennego (MPZP) jasno określa ten teren jako tereny przemysłowe, to tylko i wyłącznie sprawą inwestora jest to, jaki biznes chce tam prowadzić.
Jeżeli instalacja zostanie zaprojektowana tak, że nie będzie oddziaływać na środowisko (brak uciążliwych zapachów/odorów), to ani mieszkańcy, ani radni nie mają tu nic do gadania. To jest prywatna inicjatywa i wolność gospodarcza. Inwestor buduje na swoim, zgodnie z przeznaczeniem gruntu i nikomu nic do tego, jaki model biznesowy realizuje na własnej działce. Radni, uchwalając taki plan lata temu, wyrazili już zgodę na to, by w tym miejscu powstawały fabryki czy zakłady.

-2
Fredi Kamionka
Mam tylko nadzieję, że to jakiś troll podszywa się pod niedoszłego inwestora bo takiej arogancji to w kulturalnych słowach nie da się skomentować.
Nie znaczy nie i żadnej smrodziarni w naszej okolicy nie będzie. Temat uważam za zamknięty i proszę się rozejść.

7
XXX
Takie inwestycje proszę stawiać bliżej Wrocławia, tam są strefy przemysłowe i szybciej dostaniecie wszelkie zgody. Jest autostrada A4 z Korczowej do Wrocławia, także będzie Wam łatwo i szybko ten syf z Ukrainy wozić. Także tam Wam wszyscy na pewno się zgodzą
12
Recenzent
Proponowana przez Inwestora instalacja jest zakwalifikowana jako przedsięwzięcie zawsze znacząco oddziałujące na środowisko, czyli jako inwestycja o wysokim ryzyku dla ekosystemu, wymagająca obligatoryjnej oceny oddziaływania (OOŚ) oraz raportu środowiskowego. W treści uchwały MPZP, na którą się Pan powołuje mozna przeczytać: "zakazuje się realizacji zamierzeń inwestycyjnych mogących znacząco oddziaływać na środowisko sąsiednich terenów".
9
Mariusz
Kwalifikacja inwestycji jako przedsięwzięcie znacząco oddziałujące na środowisko nakłada na inwestora surowe wymogi, ale nie jest równoznacz na z zakazem budowy. Po to sporządza się Raport OOŚ, aby dowieść, że nowoczesna technologia pozwala zamknąć to oddziaływanie w granicach własnej nieruchomości.
Zapis MPZP o "sąsiednich terenach" służy właśnie temu, jeśli inwestor udowodni w procedurze środowiskowej, że ani odór, ani hałas nie przekroczą płotu zakładu, to formalnie spełni wymóg planu.
W innym przypadku na tych terenach przemysłowych w ogóle nie będą powstawać żadne nowoczesne zakłady, skoro prawie każdy większy proces produkcyjny wymaga dziś raportu środowiskowego. Takie  'nie, bo nie' blokuje jakikolwiek rozwój strefy przemysłowej w mieście.
Jeśli gmina wyznaczyła ten teren jako "Przemysłowy", a jednocześnie w opisie zakazała jakiegokolwiek oddziaływania, to tworzy wewnętrznie sprzeczny dokument. Strefa przemysłowa przy ul. Inżynierskiej i Technicznej nie jest parkiem miejskim, lecz miejscem, które z definicji ma generować zyski i miejsca pracy dla Miasta Lubaczowa.
Ulice Inżynierska i Techniczna są zaprojektowane pod transport ciężki. To nie są osiedlowe uliczki, ale infrastruktura stworzona właśnie po to, by obsługiwać ruch związany z przemysłem. Blokowanie tam transportu podważa sens istnienia Parku Przemysłowego w Lubaczowie.

-4
Obywael
Szanowny panie, to ze ma swoją działkę inwestor i niby moze robić co chce to tak, ale pod warunkiem że nie szkodzi to lokalnej społeczności. Życie pokazuje, że jeśli ludzie się zjednoczą w ramach wspólnej inicjatywy to nie fanie pomysły mogą obalić. Dlatego jeśli inwestor chce smrodzić okklicznym mieszkańcom, to wybrał zły teren!!! Nie z nami, z nami to fak nie będzie. Lepiej niech się inwestor wycofa teraz, póki jeszcze nie poczynił wielkich kosztów. Nie zna siły społeczeństwa. Nie damy sobie wcisną dosłownie gówna na nasze podwórko!!!!
12
Brawo
W końcu ktoś myśli, ludzie jak chcecie, żeby ta dziura zabita dechami zaczęła się rozwijać to nie możecie wszystkiego blokować
-16
Catto Negro
Skąd ten durny pomysł, że wszystko będziemy blokować? Wszystkiego nie blokujemy. Tylko to, co jest podszyte bezwzględną chciwością ignorującą koszty społeczne.
10
Anna
żadnej biometanowni
13
Josef
Lobby PSL- owskie działa na całego. Panowie burmistrzowie, może sprowadzcie takiego inwestora co fabrykę postawi na 100, 200 miejsc pracy, a nie jakieś syfiozy będziecie stawić wokół Oleszyc i Lubaczowa.
9
Krzysztof Kaiser 2
To nie jest lobby PSL. Poczytałem trochę wlasnie co PSL mówi o biagazowniach. I PSL jest za biogazowniami, ale za tymi małymi takimi w gospodarstwie jak choćby z tego co słyszymy robi się na Lubomierzu. Te wielkie jak ta to nie jest żadne lobby PSL tylko po prostu wpycha się firma do Nas by zarabiać na śmieciach bo pieniądz nie śmierdzi.

A jeśli chodzi o próby zrobienia tutaj zakładów ze strony PSL to były. Pamiętasz Josefie jak byl pomysł utworzenia jednostki między Dachnowem i Futorami. W wojsku zostało jeszcze wielu nominatów PiS. Zwlaszcza u Nas bo PiS może i stracił władzę w Polsce, ale nie u Nas lokalnie. I z dobrego pomysłu nic nie wyszło bo jednostki, ktore mogłyby wziąć pod siebie jednostkę w powiecie lubaczowskim odmówiły i zablokowały pomysł. Pomysł ciekawy, ktory zapewnilby Nam bezpieczeństwo w razie wojny i dał ludziom nowy zakład pracy dla większej ilości ludzi. Ale jak wspomniałem. Partyjny interes PiS jest ważniejszy niż ludzie z powiatu lubaczowskiego.


-1
rz
I odezwał się ZSL.
0
Krzysztof Kaiser 2
Nie ,,ZSL". To moja prywatna opinia. Ale widzę rz, że na taki stan rzeczy co podałem nie masz kontrargumentu innego niż ,,ZSL".
0
Xer
Krzysztof Kajzer 2 pseudonim Bredzisław.
Wymień jednostki które mogłyby wziąść jednostkę pod siebie?
Wymień instytucje w których rządzi PiS które blokują powstanie tej jednostki?
Jednostka miała powstać w gminie Cieszanów - i tak przypomnij kto jest doradcą czy też był w zespole doradców Kosiniaka Kamysza?. A o lokalizacji jednostek decyduje tylko i wyłącznie MON.

-1
Krzysztof Kaiser 2
Z tego co wiem byly rozmowy z lokalnymi w najbliższym Nam jednostkami. Zainteresowani znajdą jakie są najbliższe i odpowiedzi od nich byla negatywna.

A to, że Burmistrz Zadworny jest doradcą Kosiniaka mogło być właśnie możliwością do pociągnięcia sprawy do przodu w przypadku tego, że tutaj na dole byłaby chęć współpracy. Niestety jej nie było przez co pomysł na inicjatywy chwilę nie doczekał realizacji. A moim zdaniem lepszej szansy nie będzie by takie coś zrobić.

3
Xer
Słyszałem to może Antek powiedzieć że na targu w Lubaczowie gadali. Konkretnie kto? Kiedy? Gdzie? Tylko MON decyduje o lokalizacji. Była to po prostu kiełbasa wyborcza, która po prostu już zzieleniała ze starości. Zielona z zewnątrz ale w środku czerwona.
4
Krzysztof Kaiser 2
Sam MON to za mało. MON to można powiedzieć wchodzi na gotowe, że wszyscy są na to gotowi by była jednostka. Pisałem o tym, że najbliższe. Zainteresowani sobie sprawdzą. Nie była to kiełbasa wyborcza no bo kto widzi kiełbasę wyborczą tyle przed wyborami. Przecież do wyborów ludzie w większości zapomną co się chciało robić.
-3
Hhehh
Poszukaj wypowiedzi Towarisza Sawickiego ZSL o biogazowniach... główny orędownik takich inwestycji, wszystkie inne elektrownie by zastąpił takimi biogazowniami.
Czyli krótko piszac całą PL
by tym syfem zabudował, pewnie za wyjątkiem swoich okolic i Kosiniaka..

A i jeszcze jedno nie było ZSL, itd i tej reszty wielkich "eko" lewusów, oszolomów w rządzie, kolalicji itd i nie było wtedy też takiej presji by to stawiać, także wiataraków - a co się dzieje od 2 lat(?), tylko przykładowo w naszym powiecie(?), pchają się już prawie siłowo, po różnych wioskach i miejscowosciach

i przestań bredzić

1
Josef
Pan poseł Sawicki co innego mówił w programie ,,Młodzież kontra..."
3
Franz
Jednostką która zapewni bezpieczeństwo to zapewne górska dywizja łodzi podwodnych będzie podlegać pod orkiestrę przeciwlotniczą . Wojna wygrana. I nie dziwota, że chcą biometanowni postawić. Wojsko, bezpieczeństwo. Cudowny świat, piękni ludzie, piekne dusze.
1
n
Powoli to wszystko zalatuje uporczywym gnębieniem mieszkańców Lubaczowa.
10
XXX
Też tak sądzę trzeba przeanalizować całość działania tej firmy. Sprawdzić jakie szkody już przyniosły mieszkańcom i być może zgłosić sprawę w prokuraturze.
7
Babinicz
Wojewoda Podkarpacki unieważnił uchwałę Rady Gminy Stary Dzików z 26 lutego 2025 r., która zmierzała do zablokowania budowy dużych elektrowni wiatrowych. Radni chcieli uniemożliwić powstanie 17 turbin (o wysokości do 220 m), ograniczając je do mocy 10 kW. Decyzja o unieważnieniu wynika z nadzoru prawnego nad planowaniem przestrzennym.
Pewnie radni coś źle napisali 🤔

-3
Katolik
Choroba postępuje
8
osoba sceptyczna
Osoba inwestorska nie odpuszcza bo za dużo hajsu jest do łyknięcia od banderowskich oligarchów za sprowadzanie ich cuchnącego ścierwa do Lubaczowa, który jest dla nich optymalną lokalizacją.
10
Zenobiusz
W punkt! Od dawna twierdzę, że śmierdzi tu interesem oligarchów z banderlandu - inaczej nie można wytłumaczyć tej uporczywości...
12
osoba sceptyczna
To już nawet nie jest kwestia domysłów bo oni sami to wyłożyli na tacy we wcześniejszych dyskusjach.
9
Mariusz
To, skąd inwestor bierze substrat, to wyłącznie jego sprawa i element jego modelu biznesowego. Lokalizacja w Lubaczowie nie jest przypadkowa, biznes stawia się tam, gdzie jest blisko do surowca. Jeśli inwestor ma możliwość pozyskania kukurydzy czy innej biomasy w dobrej cenie, to jest to jego optymalizacja kosztów.
Biometanownia to nie 'smrodziarnia', tylko zakład przetwarzający surowiec w czystą energię i gaz. Zamiast dorabiać do tego teorie spiskowe, warto zrozumieć, że inwestor patrzy na tabelki w Excelu i szuka zysku, tak działa każdy wolny biznes, a miasto będzie miało zysk z podatków od nieruchomości i CIT. Jeśli prawo pozwala na przerób, to nikomu nic do tego, co wjeżdża na prywatny teren zakładu, o ile spełnia to normy środowiskowe.

-14
Fredi Kamionka
Te, obrońca! Czego nie rozumiesz kulturalnym językiem?
Nie będzie tego șmierdzącegogónwa ani w Lubaczowie ani w okolicy.
Żaden transport z tym syfem też przez nasze miasto nie będzie kursował.
Taka wola ludu.
Zapraszam na ewentualne spotkanie z mieszkańcami, tam będziesz mógł wziąć udział w ciągle jeszcze grzecznej dyskusji.

10
Mariusz
Zamiast agresji, proponuję spojrzeć na fakty. Żyjemy w państwie prawa, gdzie obowiązują uchwalone przez Radę Miasta plany zagospodarowani a i przepisy o wolności gospodarczej. Jeśli teren jest przemysłowy, a inwestor spełni wyśrubowane normy środowiskowe, to blokowanie go 'nie, bo nie' jest działaniem na szkodę budżetu miasta i jego rozwoju.
Emocje nie wybudują dróg ani nie sfinansują szkół w Lubaczowie, robią to podatki od firm. Jeśli każdą nowoczesną instalację będziemy nazywać 'syfem' przed zapoznaniem się z technologią, to żadna poważna firma tu nie zainwestuje. Dyskusja powinna opierać się na dokumentach i parametrach, a nie na tym, kto głośniej krzyknie i kogo zastraszy.

-12
Fredi Kamionka
Państwo to obywatele a obywatele tego nie chcą i żadne bzdury nie powiem skąd wyciągane argumenty tego nie zmienią. Nie zgadzamy się na to i tyle. Inteligentny człowiek by już dawno zrozumiał a nie wyjeżdżał z tekstami typu pszeciembiorcy wolno na swoim terenie. O wymyślonych korzyściach finansowych to nawet szkoda wspominać bo kosztu dla społeczeństwa będą większe ia wręcz niemożliwe do oszacowania materialnie. Także jak nie jesteś trollem to kończ waśč bo szkoda klawiatury.
7
Recenzent
Szanowny Panie, właśnie dlatego, że żyjemy w państwie prawa, decydują uchwalone dokumenty, a nie ogólne hasła o wolności gospodarczej czy korzyściach budżetowych. Wolność działalności gospodarczej nie ma charakteru absolutnego i wprost podlega ograniczeniom wynikającym z prawa miejscowego. MPZP jest aktem prawa powszechnie obowiązującego i wiąże zarówno inwestora, jak i organ, niezależnie od tego, czy inwestycja jest „nowoczesn a” i czy spełnia normy środowiskowe.
Teren przemysłowy nie oznacza zgody na każdą technologię. O tym, jaki przemysł jest dopuszczalny, rozstrzyga plan miejscowy – a ten wprowadza konkretny zakaz zamierzeń mogących znacząco oddziaływać na tereny sąsiednie. To nie jest kwestia emocji, tylko treści uchwały przyjętej przez Radę Miasta. Normy środowiskowe i raport OOŚ służą ocenie inwestycji tam, gdzie plan ją dopuszcza. Nie są narzędziem do uchylania zakazów planistycznych. Gdyby było inaczej, MPZP nie miałby żadnej realnej funkcji.
Rozwój miasta polega na realizacji inwestycji zgodnych z planem, a nie na próbie jego obchodzenia argumentem o podatkach. Jeśli uznajemy, że plan jest zbyt restrykcyjny – właściwą drogą jest jego zmiana, a nie reinterpretacja obowiązujących zapisów.

Rada Miasta w uchwale MPZP już się wypowiedziała na temat ograniczeń inwestycyjnych w ramach Strefy Przemysłowej, szczegółowa interpretacja tych zapisów to już kwestia dla prawników, ale decyzja środowiskowa nie może podważać/omijać zapisów aktów planowania miejscowego, które są w tej relacji nadrzędne. Mało tego, zgodnie z wyrokiem WSA we Wrocławiu (sygn. II SA/Wr 698/24, wyrok z 6 marca 2025 r. Rada Miasta może wprowadzić zmiany w obowiązującym MPZP, polegające np. na wykluczeniu konkretnego typu inwestycji np. biogazowni/biometanowni bez żadnych konsekwencji odszkodowawczyc h. Zgodnie z tym wyrokiem, jeżeli zmiana MPZP polega na wykluczeniu wyłącznie określonego typu inwestycji przy jednoczesnym zachowaniu przemysłowego charakteru terenu to nie zachodzi naruszenie interesu prawnego lub uprawnienia przysługującego właścicielowi/inwestorowi.

4
Mariusz
Dziękuję za wreszcie merytoryczne podejście do tematu. Kluczowa pozostaje interpretacja zapisu o 'oddziaływaniu na tereny sąsiednie'.
W orzecznictwie sądów administracyjny ch (np. NSA) wielokrotnie podkreślano, że zakaz oddziaływania nie oznacza braku jakiejkolwiek emisji, lecz brak przekroczenia norm dopuszczalnych prawem poza granicami nieruchomości. Jeśli nowoczesna biometanownia (instalacja hermetyczna) zamyka emisję hałasu i zapachu w obrębie swojej działki, to formalnie nie oddziałuje na tereny sąsiednie w rozumieniu prawa ochrony środowiska.
Co do zmian w MPZP – oczywiście, Rada Miasta ma władztwo planistyczne. Jednak celowe 'wycinanie' konkretnego typu inwestycji w momencie, gdy inwestor składa wniosek, to nadużycie władztwa planistycznego i naruszenie zasady zaufania obywatela do państwa.
Strefa przemysłowa przy ul. Inżynierskiej i Technicznej powinna służyć przemysłowi. Jeśli będziemy interpretować plany tak restrykcyjnie, że każda instalacja wymagająca Raportu OOŚ będzie z góry skreślona, to Lubaczów stanie się skansenem, a nie miastem przyjaznym inwestorom. Prawo powinno chronić mieszkańców, ale nie może być narzędziem do blokowania nowoczesnej transformacji energetycznej kraju oraz inwestycji wysokich technologii. W obecnym stanie rzeczy Lubaczów wysyła fatalny sygnał w Polskę. Inwestorzy wysokich technologii, dysponujący ogromnym kapitałem, boją się zainwestować tutaj choćby złotówkę. Dlaczego? Bo widzą, że w każdej chwili ich proces inwestycyjny może zostać arbitralnie zablokowany, bo komuś z Rady Miejskiej czy grupie krzykliwych osób przestał się podobać dany profil działalności – mimo zgodności z pierwotnym przeznaczeniem terenu.
Takie podejście promuje gospodarczą stagnację. Poważny biznes potrzebuje stabilności i przewidywalnośc i prawa, a nie 'partyzantki planistycznej'. Jeśli Lubaczów chce być nowoczesnym miastem, a nie tylko sypialnią z rosnącym zadłużeniem, musi szanować zasady, które sam ustanowił w strefie przemysłowej.

-4
Recenzent
Nawet jeśli inwestor zastosuje technologię „z NASA”, nie zmienia to podstawowego faktu: taka instalacja wymaga stałego dowozu ogromnych ilości odpadów o różnym pochodzeniu na teren miasta. Tego nie da się „zneutrali zować” technologią. Proponowana inwestycja ma charakter przemysłowego przetwórstwa odpadów, a nie instalacji opartej na lokalnych substratach rolniczych. Oznacza to uzależnienie funkcjonowania zakładu od zewnętrznych strumieni odpadów i intensywnego transportu ciężkiego.

Mieszkańcy mają pełne prawo nie chcieć inwestycji, która nie wpisuje się w charakterystykę gospodarczą regionu i która de facto zmierza do przekształcenia miasta w zaplecze przetwórstwa odpadów. To nie jest sprzeciw emocjonalny, lecz racjonalna ocena kierunku rozwoju.
Radni nie tylko mogą, ale wręcz mają obowiązek reprezentować interes społeczności lokalnej i chronić długofalowy interes miasta.

Odbiór społeczny byłby zupełnie inny, gdyby inwestycja stanowiła element uzupełniający dużego zakładu produkcyjnego, zatrudniającego setki osób i budującego lokalny łańcuch wartości.

Nieprzypadkowo raport NCBiR wskazuje, że – ze względu na brak dużych zakładów przetwórstwa w regionie – skala planowanej biometanowni wielokrotnie przewyższa realny potencjał produkcji biometanu dla powiatu lubaczowskiego. To pokazuje, że mamy do czynienia z inwestycją niedopasowaną do lokalnych uwarunkowań, a nie z naturalnym elementem rozwoju regionu.

Myśle, że sprzeciw mieszkańców wobec tej inwestycji nie jest sprzeciwem wobec nowoczesnych technologii ani rozwoju przemysłu - wręcz przeciwnie. Jestem przekonany, że zarówno mieszkańcy, jak i Rada Miejska, z całą pewnością byliby gotowi aktywnie wspierać inwestycje typu high-tech i big-tech, takie jak centra R&D, zakłady zaawansowanej elektroniki, komponentów dla przemysłu kosmicznego i lotniczego, fabryki bateryjne, półprzewod niki, centra automatyki i robotyki, technologie magazynowania energii czy nowoczesne centra danych. To są inwestycje oparte na wiedzy, innowacji i kapitale ludzkim, a nie na masowym transporcie i przetwórstwie odpadów, i właśnie taki kierunek rozwoju jest spójny z długofalowym interesem miasta.

9
osoba sceptyczna
Mariusz, czy jak ci tam - coś tak nagle zmienił narrację? Chwilę wcześniej pisałeś, że twoja działka to tylko twoja sprawa i możesz tam robić co chcesz, byle tylko zyski były a mieszkańców to pal licho bo tylko przeszkadzają. Kiedy ktoś mądrzejszy wytłumaczył ci, że nie jesteś taki bystry jak ci się wydaje to nagle zacząłeś się przejmować losem Lubaczowa i jego mieszkańców. Co za błyskawiczna transformacja z zimnego kapitalisty w dobrodzieja lokalnej społeczności!
4
rz
,,Żyjemy w państwie prawa"
To jakiś żart?

3
www
jeśli to taki interes to przypuszczam, ze chętnych szybko znajdzie. Mieszkańcy Lubaczowa nie chcą tego deal-u i trzeba to uszanować.
7
osoba sceptyczna
Mariusz, nawet nie wiesz jak się cieszę, że tak otwarcie przyznajesz, że tylko tabelki w Excelu was interesują i maksymalizacja zysków bez oglądania się na los ludzi tutaj żyjących. W sumie niby nic zaskakującego ale zawsze to lepiej usłyszeć od interlokutora wprost niż próbować mu to udowodnić.
Co do teorii spiskowych to wyjaśnij z łaski swojej o czym konkretnie piszesz, bo o sprowadzaniu cuchnącego ścierwa od banderowskich oligarchów to sami przecież obwieściliście z zadziwiającą szczerością.
A poza tym kapitalizm w wersji XIX-wiecznej już się skończył - chyba ci to umknęło, Mariusz. Więc knajpiane mądrości typu "Wolnoć, Tomku, W swoim domku" to zachowaj dla nierozgarniętyc h naiwniaków.

4
www
dziwne, ze tak sobie upatrzyli Lubaczów.
10
VAN GOG
Van Gog.czy jak tam się nazywacie.Nierozumiecie słowa NIE.Myslicie że mieszkaniec innej części Lubaczowa różni się od mieszkańca Mazur,Unii Lubelskiej czy ogródków działkowych.NIE.NIE..NIE..w jedności siła.U nas nie podziału na obszary A B czy C.Kazdy z nas poprze sprzeciw bo chcecie nam podrzucić zgniłe jajo.Brawo.Radni!!
15
Babinicz
Brawa dla naszych radnych i nie dajcie się zastraszyć Lobbystom
12
Ja uwazam
Ze zamisat tego smiesznego parku w rynku co w lecie nie nadaje sie do niczego postawic tam bio guwno i niech smierdzi urzendasom.
0
Babinicz
Pod koniec marca Wojewoda Podkarpacki – Teresa Kubas-Hul wydała tzw. rozstrzygnięcie nadzorcze, w którym wskazana uchwała została unieważniona. Uznano, że Rada Gminy postąpiła niezgodnie z prawem, podejmując uchwałę o tym, jak wójt ma postępować w konkretnych kwestiach związanych z planowaniem przestrzennym gminy. Zgodnie z przepisami, to wójt jest odpowiedzialny za przygotowanie projektów planów zagospodarowani a przestrzennego. Rada gminy może ustalać ogólne kierunki działania wójta, ale nie może mu wskazać, co konkretnie ma robić w indywidualnych sprawach, takich jak szczegóły planu przestrzennego. Wojewoda uznała więc, że Rada Gminy w tej uchwale wkroczyła w kompetencje Wójta i dlatego unieważniła tę uchwałę.

Teraz Gmina Stary Dzików ma 30 dni na odwołanie się od tej decyzji do sądu administracyjne go w Rzeszowie.
Ciekawe komu zależy na tych zużytych niemieckich wiatrakach🤔

1
marika
Mariusz powiedziała :
Zamiast agresji, proponuję spojrzeć na fakty. Żyjemy w państwie prawa, gdzie obowiązują uchwalone przez Radę Miasta plany zagospodarowania i przepisy o wolności gospodarczej. Jeśli teren jest przemysłowy, a inwestor spełni wyśrubowane normy środowiskowe, to blokowanie go 'nie, bo nie' jest działaniem na szkodę budżetu miasta i jego rozwoju.
Emocje nie wybudują dróg ani nie sfinansują szkół w Lubaczowie, robią to podatki od firm. Jeśli każdą nowoczesną instalację będziemy nazywać 'syfem' przed zapoznaniem się z technologią, to żadna poważna firma tu nie zainwestuje. Dyskusja powinna opierać się na dokumentach i parametrach, a nie na tym, kto głośniej krzyknie i kogo zastraszy.


Płaskoziemców nie przekonasz, oni są oporni na wiedzę a trudni do...... i ten lament dlaczego nic w Luba nie ma

-7
:-D
Nie ma to jak wymieniać uwagi z samym sobą, prawda Mariusz vel marika? :-D
Bo żaden Lubaczowianin nie napisałby nic równie głupiego.

Jeżeli się na czymś znacie to na pewno nie na biznesie ani na budowaniu relacji z ludźmi. Poważnie myślicie, że wylewając swoją niemoc i frustrację w formie prymitywnych, chamskich inwektyw coś zyskacie? Nie jesteście nawet w połowie tacy bystrzy jak wam się wydaje. Lubaczów to nie kartoflisko. Są tu mądrzy ludzie, którzy już raz posłali ten wasz poroniony pomysł w kosmos i zrobią to ponownie, tyle razy ile będzie trzeba aż pojmiecie, że nic tu po was.

7
aa
Babinicz powiedziała :
Brawa dla naszych radnych i nie dajcie się zastraszyć Lobbystom


Nawet tym z PiS?

2
lub
Niech znajda sobie inny teren jak to taki dobry interes i dadzą już spokój mieszkańcom Lubaczowa.
4
2222
Dokłanie. Pewnie teraz wszystkie gminy czekają na okazję i marzą żeby Inwestor nie postawił biometanowni w Lubaczowie i zaczną zabijać się o tego wspaniałego Inwestors i marzeniem każdej gminy jest mieć biometanownie.







2
Detektyw
Problem polega na tym, że oni po omacku po Lubaczowie nie spacerują, na pewno maja p$a przewodnika
9
major Bień
Co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości.
11
CBA
Jest kret w mieście i to pewnie opłacany.
7

10000 Pozostało znaków