Dokładnie rok po oficjalnym otwarciu Kopalni Siarki „Basznia II”, spółka jest zmuszona wstrzymać wydobycie. Niestety, będą też zwolnienia – łącznie prace w kopalni straci 33 osoby.
Przypomnijmy, że starania, których celem było przywrócenie wydobycia siarki w Baszni trwały ponad 9 lat. Długo trwał proces administracyjny, czyli uzyskanie wszelkich koncesji i pozwoleń. Ostatecznie budowę rozpoczęto w sierpniu 2017 roku. Oficjalne otwarcie miało miejsce 8 maja 2019 roku. Szacuje się, że inwestycja pochłonęła kilkadziesiąt milionów złotych.
Dzięki zaawansowanej technologii, kopalnia gwarantuje wydobycie nawet 200 tysięcy ton siarki rocznie, a w nowoczesnym zakładzie zatrudnionych miało być nawet 100 osób. Niestety, pomimo optymistycznych planów, dokładnie rok po otwarciu zakładu, spółka wstrzymała wydobycie. Problemem jest… siarka. W ostatnim czasie cena siarki spadła z kilkuset dolarów za tonę do zaledwie dwudziestu.
Redukcja zatrudnienia w zakładzie produkującym siarkę rodzimą w Baszni Dolnej spowodowana jest przede wszystkim czynnikami makroekonomicznymi. W ostatnim czasie znacząco spadły ceny na światowym rynku surowców, w tym siarki. W związku z tym, od pewnego czasu obserwowaliśmy spadek popytu na wydobyte zasoby, taka tendencja w myśl przeprowadzonych przez nas analiz będzie się dodatkowo pogłębiać. Ta sytuacja zmusiła nas do podjęcia decyzji o czasowym wstrzymaniu produkcji w zakładzie w Baszni, a to niestety przełożyło się na konieczność redukcji etatów. – informuje Marcin Zięba, doradca ds. komunikacji Grupy PBI
W zakładzie do tej poty pracowało 68 osób. Jak informuje Marcin Zięba z grupy PBI pracę w kopalni straci 33 pracowników.
W zgłoszeniu planów redukcji zatrudnienia przesłanym do Powiatowego Urzędu Pracy poinformowaliśmy o zamiarze zwolnienia 33 osób, ale tę liczbę już dziś udało nam się zmniejszyć. Cztery osoby znalazły pracę w innych spółkach Grupy PBI. Zajmujemy się również wydobyciem kruszyw drogowych, budową dróg i produkcją kostki brukowej. Na ile tylko pozwala nam sytuacja finansowa, staramy się zagospodarować i utrzymać jak największą liczbę sprawdzonych Pracowników, którzy są podstawą funkcjonowania naszej Grupy. Polska Siarka w sumie zatrudniała 68 osób. Pozostały personel będzie utrzymywał infrastrukturę w gotowości do ponownego, sprawnego restartu produkcji. – zaznacza Marcin Zieba
Jest jednak nadzieja, że w przyszłym roku powróci wydobycie siarki. To jednak zależy od sytuacji na rynku surowców.
Prognozujemy jednak, że koniunktura na rynku surowców poprawi się za około rok. Jeżeli tak się stanie, będziemy chcieli wznowić produkcję w zakładzie, a to pozwoli nam ponownie zwiększyć zatrudnienie. Dodatkowo, w ramach Grupy PBI aktywnie poszukujemy nowych rynków zbytu i innowacyjnych sposobów zagospodarowania wydobywanej przez nas, wysokiej jakości i czystości siarki rodzimej. To dodatkowo przyjęta strategia, której celem jest ponowne uruchomienie wydobycia i powrót do pełnej obsady zakładu. – informuje grupa PBI
Na łamach Życia Podkarpackiego wójt gminy Lubaczów Wiesław Kapel poinformował, że część zwolnionych osób będą mogły znaleźć pracę u wykonawców trwającego w gminie programu rewitalizacji, a później – w utworzonych w jej efekcie zakładach.

