![]()
Na ostatniej sesji Rady Miasta lubaczowscy radni zdecydowali, że Straż Miejska w Lubaczowie pozostanie. Z wnioskiem o likwidację tej jednostki zwrócił się Józef Kołodziej.
Dyskusję na temat Straży Miejskiej w Lubaczowie kilka miesięcy temu rozpoczął radny Józef Kołodziej, który stwierdził, że powinno zlikwidować tę formację lub ją wzmocnić poprzez zakup np. radiowozu.
- Przeznaczamy około 168 tysięcy złotych na utrzymanie straży miejskiej, a w zamian za taką pracę otrzymamy około dwóch tysięcy złotych w mandatach. Nie stać nas na taką rozrzutność – mówił na jednej z sesji radny Kołodziej
Burmistrz Lubaczowa Krzysztof Szpyt stwierdził jednak, że nie ma możliwości zwiększenia budżetu tej jednostki.
W związku Józef Kołodziej złożył wniosek o likwidację Straży Miejskiej w Lubaczowie. Zanim doszło do głosowania, na ostatniej sesji dyskutowano nad pracą strażników.
Komisja oceniła wyniki pracy Straż Miejskiej na niski poziomie
Rozmowa o likwidacji Straży Miejskiej rozpoczęła się od sprawozdania Komisji Spraw Socjalnych i Komunalnych Rady Miejskiej w Lubaczowie, z której wynika, że w 2017 roku Straż Miejska w Lubaczowie:
- udzieliła 363 pouczenia dot. wykroczeń
- wystawiła w sumie 6 mandatów na kwotę 650 złotych.
- zabezpieczyła 1 miejsce przestępstw, katastrofy lub innego podobnie zdarzenia albo miejsca zagrożonego takim zdarzeniem
- 98 razy konwojowała dokumenty, przedmioty wartościowe lub środki pieniężne na potrzeby miasta
- zabezpieczała 22 imprezy
- odbyła 46 wspólnych patroli z policja
- wzięła udział w "Akcji Znicz"
Komisja na podstawie wymienionych wyżej danych oraz opinii mieszkańców oceniła wyniki pracy Straż Miejskiej na niski poziomie i "wyraziła swoje niezadowolenie z takiego stanu sprawy"
Marek Małecki – przewodniczący komisji zaznaczył jednak nie można powiedzieć, iż straż nic nie robi i nie można oceniać jej pracy tylko przez pryzmat wystawionych mandatów.
Strażnicy potrzebują auta?
Obecny na sesji rady komendant SM w Lubaczowie Zdzisław Hołowacz stwierdził, że największym mankamentem lubaczowskich strażników miejskich jest brak auta. Z. Hołowacz dodał również, że ciągu roku funkcjonariusze pracują przez 90 sobót i niedziel, a potem za te dni trzeba oddać wolne w tygodniu, dlatego często ich nie widać.
Głos zabrał również komendant lubaczowskiej policji nadkomisarz Grzegorz Błaszczyk, który stwierdził, ze Straż Miejska w Lubaczowie nie powinna być likwidowana:
Dla mnie każda służba jest zbawienna. Jestem tutaj dwa lata. W pierwszym roku wspólnych patroli odnotowaliśmy 10, a w kolejnym ponad 40. Z mojego punktu widzenia współpraca idzie w dobrym kierunku
Po dyskusji odbyło się głosowanie. Ostatecznie za likwidacją straży miejskiej głosował 1 radny, 9 było przeciw, a 5 wstrzymało się od głosu.

