Nie milkną echa po ostatnim tragicznym wypadku w Wólce Krowickiej. Mieszkańcy okolicznych miejscowości obawiają się o własne bezpieczeństwo. Podkreślają, że Ukraińcy, którzy poruszają się drogą od Budomierza do Lubaczowa jeżdżą z nadmierną prędkością i przypominają, że w ostatnim czasie spowodowali kilka poważnych wypadków.
W tym roku na trasie Budomierz – Lubaczów doszło do dwóch śmiertelnych wypadków, w których uczestniczyli obywatele Ukrainy. W połowie marca śmiertelnie został potrącony 33-letni pieszy, a kilka dni temu w wyniku zderzenia z samochodem osobowym zginęła 57-letnia motorowerzystka. Jeszcze wcześniej, bo pod koniec 2015 roku w miejscowości Lisie Jamy Ukrainiec jechał z nadmierną prędkością w wyniku czego stracił panowanie nad pojazdem i zdemolował pobliskie ogrodzenie. W grudniu informowaliśmy także o rażącym przekroczeniu prędkości przez ukraińskiego obywatela. Ukrainiec w terenie zabudowanym na drodze do Budomierza jechał aż 141 km/h. Policjanci za ten wyczyn natychmiast zabrali mu prawo jazdy. Dosłownie kilka dni temu na naszym portalu pojawiła się informacja o obywatelach Ukrainy, którzy pod wpływem alkoholu jeździli samochodami po ulicach Lubaczowa.
Śmiertelne potrącenie pieszego fot. zlubaczowa.pl
Mieszkańcy alarmowali
O problemie szybko jeżdżących Ukraińcach mieszkańcy alarmowali władze jeszcze w ubiegłym roku. Natomiast w lutym tego roku na spotkaniu lokalnej społeczności z policjantami sporządzono mapę zagrożeń, w której zaznaczono problem kierowania pojazdami z nadmierną prędkością w terenie zabudowanym przez obywateli UA w miejscowościach Krowica Hołodowska, Krowica Lasowa i Lisie Jamy. Jednak to nie wszystko. Dwa tygodnie temu w Krowicy Hołodowskiej z mieszkańcami wsi i okolicznych miejscowości spotkał się wójt gminy Lubaczów Wiesław Kapel oraz przedstawiciele straży granicznej i policji. Głównym tematem tego spotkania był problem pędzących Ukraińców na trasie Budomierz – Lisie Jamy. Pojawił się nawet pomysł ograniczenia prędkości na jednym z skrzyżowań do 30 km/h, jednak jak mówił Wiesław Kapel Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich odrzucił tę propozycję. Wójt Gminy Lubaczów dodał także, że w tej sprawie kilka tygodni temu rozmawiał z marszałkiem województwa podkarpackiego, jednak nie przyniosło to efektu. Mieszkańcy na spotkaniu apelowali, aby poprawić bezpieczeństwo na trasie Budomierz – Lisie Jamy, podkreślali, ze obawiają się o swoje dzieci, które często poruszają się tą drogą.

Spotkanie mieszkańców z wójtem gminy Lubaczów oraz służbami fot. kadr z serwisu "W obiektywie" LubaczowTV
Będzie większy ruch
Niepokojące informacje przekazał także Marek Soliszewski z lubaczowskiej straży granicznej, który poinformował, że ruch na drodze od Budomierza w tym roku wzrósł o 110%. Dodał także, że w najbliższym czasie można spodziewać się jeszcze większego natężenia pojazdów z powodu planowanych remontów przy przejściach granicznych w Korczowej i Hrebennym. M. Soliszewski przedstawił również plany, z których wynika, że przez przejścia granicznie w Budomierzu będą mogły przejeżdżać większe pojazdy - o masie do 7,5 ton.
W najbliższym czasie na trasie Budomierz – Lubaczów można się spodziewać większej ilości policjantów z lubaczowskiej drogówki, którzy będą monitorować prędkość pojazdów na ukraińskich i polskich „blachach”, ponieważ wielu Ukraińców jeździ samochodami zarejestrowanymi w powiecie jarosławskim (RJA). Nie jest wykluczone, że pojawią się także ograniczenia prędkości.

