![]()
Po październikowej sesji Rady Miejskiej w Lubaczowie wciąż nie wiadomo, ile mieszkańcy zapłacą za odbiór odpadów komunalnych w 2026 roku. Poprzednia próba ustalenia nowych stawek zakończyła się fiaskiem – radni jednogłośnie odrzucili zarówno propozycję podwyżek, jak i projekt ulgi dla osób posiadających kompostowniki. Już w najbliższy czwartek temat wróci pod obrady.
Co wydarzyło się na poprzedniej sesji?
Podczas obrad 23 października radni rozpatrywali projekt uchwały, który zakładał znaczący wzrost opłat za odbiór odpadów. Pierwotnie proponowano, aby od 1 stycznia 2026 roku mieszkańcy domów jednorodzinnych płacili 45 zł miesięcznie od osoby, a mieszkańcy bloków - 39 zł. Informowaliśmy o tym w tym artykule.
W toku prac komisji Budżetowo-Gospodarczej przygotowano jednak inną wersję projektu, w której zaproponowano 49 zł dla zabudowy jednorodzinnej oraz 36 zł dla zabudowy wielorodzinnej. To właśnie tę propozycję poddano pod głosowanie, jednak wszyscy radni byli przeciw. Kilka minut później pojawiła się propozycja wprowadzenia ulgi dla osób posiadających kompostowniki - 15 zł od osoby. Jednak w sytuacji, gdy w ogóle nie uchwalono stawek opłat, również ten projekt nie mógł zostać przyjęty i został odrzucony jednogłośnie.
Jednocześnie podczas dyskusji zwracano uwagę, że utrzymanie obecnych stawek jest mało realne. Rozważano m.in. rezygnację z odbioru bioodpadów i umożliwienie mieszkańcom bezpłatnego oddawania tej frakcji w PSZOK-u - rozwiązanie, które mogłoby ograniczyć skalę podwyżek.
Burmistrz Krzysztof Szpyt zapowiedział kontynuowanie prac nad systemem gospodarki odpadami, w tym nad rozwiązaniami dotyczącymi tzw. frakcji zielonej. Temat miał wrócić na jedną z najbliższych sesji - i tak się stanie.
Sesja Rady Miejskiej 27 listopada. Pod głosowanie trafi nowy projekt uchwały
W porządku obrad czwartkowej sesji znalazł się kolejny projekt dotyczący stawek za odbiór odpadów komunalnych. Propozycja jest inna niż wcześniejsze – niższa zarówno dla domów jednorodzinnych, jak i bloków.
Projekt uchwały przewiduje:
1) Zabudowa jednorodzinna – 43,00 zł od osoby miesięcznie (odpady zbierane selektywnie).
2) Zabudowa wielorodzinna – 38,00 zł od osoby miesięcznie (odpady zbierane selektywnie).
W dokumencie zapisano również, że w przypadku braku segregacji stawka podwyższona będzie wynosić dwukrotność opłaty podstawowej.
To oznacza, że osoby, które nie spełnią obowiązku selektywnej zbiórki, zapłacą:
– 86 zł w zabudowie jednorodzinnej,
– 76 zł w zabudowie wielorodzinnej.
Czy tym razem uchwała zostanie przyjęta?
Po nieudanej próbie z października radni ponownie staną przed koniecznością ustalenia stawek, które mają obowiązywać od początku przyszłego roku. Wciąż nie wiadomo, czy zaproponowane kwoty spotkają się z akceptacją większości, jednak czasu na podjęcie decyzji jest coraz mniej - opłaty muszą zostać określone w terminie pozwalającym na przeprowadzenie procedur administracyjnych.
Czy nowy projekt przekona radnych? O tym dowiemy się już 27 listopada.



Lubaczów wyprzedza Rzeszów. Szkoda że nie ma żadnej konkurencyjnej oferty i firmy, która by taką złożyła :((
Radni wybraliśmy was. Walczcie o nasze dobro. Możliwe że przy następnych wyborach mieszkańcy was rozliczą.
Kmicic vel polak2010. Widzę u Ciebie jedną podstawową niewiedzę. Nie odróżniasz rządu od samorządu. Twoja ironia o uśmiechniętej Polsce jest bezsensowna i przepełniona jadem i żółcią.
Obietnica tańszych zakupów w sklepach była wtedy kiedy za PiS było drogie. I ostatnio cena masła mocno spadła do okolicy 4-4,50 zł za kostkę. Kiedy za PiS niemal drugie tyle. Wystarczy zobaczyć jak ludzie rzucają się na masło z Lidla. A za PiS-u to aż strach było do sklepu wchodzić patrząc jak galopująca inflacja PiS-u Nas niszczyła i co tylko się weszło do sklepu to coś widocznie drożało i zwalając na przedsiębiorców, którzy nie mogli odliczyć VAT-u PiS próbował zgasić ten pożar co sami wywołali produkując wielkie pieniądze w swoich lewych funduszach i innych machlojach. Zresztą Kmicic. Co z Ziobro i Romanowskim ;) Uczciwi nie mają się czego bać ;)
Wypad do Moskwy. bedziesz żył w szczęślowości, bezmózgowie nawet nie wie ,że to organy samorzadowe ustalaja ceny.....organy samorzadowe a nie te ktorymi myslisz
Rzeszów – stolica województwa, wielokrotnie większy rynek, wyższe koszty usług płaci 35 zł w domach jednorodzinnych i 33 zł w zabudowie wielolokalowej. Lubaczów – małe, wyludniające się miasto ma płacić 43 zł i 38 zł! Ludzie z Lubaczowa, żeby przeżyć, muszą wyjeżdżać dorobić za granicę lub do większych miast. Młodzi uciekają, bo miasto nie ma im nic do zaoferowania – ani pracy, ani infrastruktury, ani szans na rozwój. A zamiast ułatwiać życie mieszkańcom, miasto znów dokłada kolejne obciążenia. Proszę Radnych i Burmistrza - zatrzymajcie się i pomyślcie, czy naprawdę chcecie, aby Lubaczów stał się miejscem, do którego już nikt nie będzie chciał wracać. Podnoszenie opłat w takim tempie tylko przyspieszy wyludnianie, a nie poprawi jakości usług. Mieszkańcy zasługują na uczciwe stawki i realne wsparcie, a nie ciągłe dokładanie do rachunków !!!