Zdjęcie ilustracyjne fot. wikipedia.org
Na najbliższej sesji Rady Miejskiej w Lubaczowie radni pochylą się nad projektem uchwały w sprawie nowych stawek za odbiór odpadów komunalnych. Jeżeli dokument zostanie przyjęty, mieszkańców czeka znacząca podwyżka opłat.
Zgodnie z projektem uchwały, od 1 stycznia 2026 roku dla zabudowy jednorodzinnej opłata za odbiór odpadów selektywnie zbieranych ma wynieść 45 zł od osoby miesięcznie, a dla zabudowy wielorodzinnej – 39 zł. Ostatnia uchwała w tej sprawie obowiązuje od marca 2021 roku i ustalała stawki odpowiednio na poziomie 36 zł i 28 zł.
Oznacza to, że w przypadku domów jednorodzinnych podwyżka sięgnie 25%, a dla bloków i wspólnot mieszkaniowych aż 39%. Dla czteroosobowej rodziny mieszkającej w domu jednorodzinnym miesięczna opłata wzrośnie z 144 zł do 180 zł, co daje rocznie 2160 zł.
Dlaczego tak drogo?
Głównym powodem podwyżki są rosnące koszty odbioru i zagospodarowania odpadów. Pod koniec czerwca Urząd Miejski w Lubaczowie rozstrzygnął przetarg, w którym wpłynęła tylko jedna oferta – od firmy PUK EMPOL Sp. z o.o. na kwotę 5 346 699,32 zł. Miasto planowało przeznaczyć na ten cel 4 644 000 zł, a więc oferta była wyższa o ponad 700 tysięcy złotych.
Dodatkowo w sierpniu Urząd Miejski informował o problemach z jakością segregacji odpadów biodegradowalnych. Kontrole prowadzone na terenie miasta wykazały, że w wielu pojemnikach BIO znajdowały się odpady zmieszane i materiały opakowaniowe, co uniemożliwia recykling. Tego typu nieprawidłowości wpływają zarówno na wyniki recyklingu, jak i na koszty systemu.
– „Nieprawidłowa segregacja lub jej brak jest równoznaczny z koniecznością rozpoczęcia postępowania administracyjnego dążącego do wydania decyzji o podwyższonej wysokości opłaty” – przypominał wówczas Urząd Miejski.
Radny Włoch: konieczne działania, aby zahamować kolejne podwyżki
Podczas sesji Rady Miejskiej 10 października radny Paweł Włoch szeroko odniósł się do kwestii rosnących kosztów systemu gospodarki odpadami. Zaznaczył, że podwyżki wynikają przede wszystkim z czynników zewnętrznych, takich jak wzrost cen energii elektrycznej, paliwa oraz najniższego wynagrodzenia, co bezpośrednio przekłada się na koszty świadczenia usług przez firmy odbierające odpady. Jednocześnie podkreślił, że miasto może wpływać na wydatki w części, która zależy od organizacji systemu i zachowań mieszkańców.
Radny przypomniał, że wdrożono już dwa narzędzia porządkujące działanie systemu: elektroniczną weryfikację deklaracji mieszkańców przy PSZOK, dzięki czemu pracownik od razu widzi, czy dana osoba jest zarejestrowana i opłaca system, oraz ważenie śmieciarek, które pozwala ustalić realną masę odbieranych frakcji w podziale na nieruchomości wielorodzinne. Jak wskazał, te dane są potrzebne do oceny, czy ilość odpadów jest adekwatna do liczby zadeklarowanych mieszkańców i czy w systemie nie pojawiają się odpady spoza miasta.
W dalszej części wystąpienia radny zaproponował kolejne rozwiązania uszczelniające - limity na odpady budowlane, wielkogabarytowe oraz opony, co jego zdaniem ograniczyłoby masowe oddawanie takich frakcji na koszt gminy. Zasugerował też wprowadzenie kart z kodami QR przypisanych do nieruchomości, które zastąpiłyby identyfikację na podstawie numeru PESEL. Karta mogłaby być używana przez wszystkich domowników, a jednocześnie przypisana do konkretnego adresu, co pozwalałoby jednoznacznie rejestrować ilość oddawanych odpadów w ramach przydzielonych limitów.
Radny argumentował, że takie rozwiązania zmniejszyłyby ryzyko nadużyć - m.in. podrzucania odpadów przez osoby nieuprawnione lub korzystania z PSZOK w imieniu innych gospodarstw. W jego ocenie kontrola ilości odpadów i przypisanie ich do konkretnych nieruchomości przełożyłoby się na mniejsze obciążenie systemu, a tym samym mogłoby ustabilizować wysokość opłat w kolejnych latach, ograniczając ryzyko dalszych podwyżek.
Odnosząc się do budynków wielorodzinnych, radny zwrócił uwagę na brak współpracy z częścią zarządców nieruchomości i potrzebę zmian organizacyjnych po stronie Spółdzielni Mieszkaniowej - m.in. wymianę starych pojemników, poprawę monitoringu oraz uporządkowanie zasad użytkowania wiat śmietnikowych. Zaznaczył, że brak nadzoru w tym obszarze również generuje dodatkowe koszty w systemie, które ostatecznie ponoszą mieszkańcy.
Co dalej?
Jeśli rada przyjmie uchwałę, nowe stawki wejdą z dniem 1 stycznia 2026 roku. Miasto stoi przed koniecznością pokrycia rosnących kosztów odbioru odpadów, a jednocześnie zapowiada działania mające ograniczyć ilość generowanych śmieci i poprawić segregację.
Bez zmian organizacyjnych i poprawy jakości selekcji, kolejne podwyżki w przyszłości mogą okazać się nieuniknione.


firma dostaje...kiedyś już tak było że przetargi były pisane pod jedną firmę....paranoja.MIESZKANCY LUBACZOWA MOZE CZAS NAJWYZSZY WYJSC NA ULICE I POKAZAC BURMISTRZOWI PRZEWODNICZACEM U RADY MIASTA I INNYM TLUSTYM KOTOM ZE TO MY MIESZKANCY WYBIERAMY ICH I CHCEMY ZEBY LOJALNIE SLUZYLI NAM MIESZKANCOM A NIE TYLKO CIESZA SIE ZE DURNY LUD WYBRAL ICH ZEBY STALI PRZY KORYCIE I TYLE WDZIECZNOSCI DLA WYBORCOW
placimy za kilogramy smieci odebranych z miasta a to zmieszane i bio są najcięższe,
To od stycznia będę generowała mniej odpadów sztucznych, bo butelki będę oddawała w sklepie, śmieci będę automatycznie będę miała mniej więc skąd ta podwyżka? Powinno być taniej, i nie potrzebuje też aby 4 x w miesiącu odbierać odpady sztuczne, wystarczy tylko 2.
W gminie wiejskiej to standardowa procedura - oczywiście nie każdego ale niech robi tak 30% osób, czyli jest 30% mniej odpadu... Nie generuje się koszt, do gminy przychodzą niższe fv więc i opłata jest niższa.
Od marca 2021 roku system działał przy stawkach 36 zł i 28 zł na osobę, czy naprawdę koszty gospodarki odpadami wzrosły aż tak drastycznie? Mieszkańcy mają prawo oczekiwać przejrzystego uzasadnienia tych kwot: dokładnych danych o kosztach transportu, zagospodarowani a odpadów i ewentualnych dopłatach z budżetu gminy.
Warto też przypomnieć, że system gospodarki odpadami powinien być samofinansujący się, ale nie dochodowy, a tak duży skok rodzi pytania, czy gmina szuka równowagi, czy po prostu najłatwiejszego sposobu na łatanie dziury w budżecie.
Może zamiast sięgać po kieszenie mieszkańców, warto poszukać oszczędności w wydatkach na utrzymanie basenu czy wspieranie prywatnego klubu sportowego, które pochłaniają znaczne środki z budżetu gminy.
Więc uśmiechnijcie się ❤️i płacić 😂😂
Pomyślmy wszyscy.