
Czy powinny stać wzdłuż polskich dróg? To pytanie powraca, gdy dochodzi do kolejnej tragedii na drodze w której giną ludzie po uderzeniu auta w drzewo. Niestety, w ciągu ostatnich kilku lat na drogach w powiecie lubaczowskim wiele osób straciło życie w wyniku zderzenia z drzewem.
Wypadki, do których doszło w ciągu kilku ostatnich dni dają wiele do myślenia. Przypomnijmy, że we wtorek i środę na terenie powiatu lubaczowskiego doszło do trzech groźnych wypadków. Wszystkie skończyły się na zderzeniu z drzewem. Niestety, doszło też do tragedii. Na trasie Lubaczów – Oleszyce, w wyniku zderzenia z drzewem życie straciła 46-letnia kobieta.
Po ostatnich zdarzeniach drogowych wielu mieszkańców naszego powiatu apelowało o usunięcie drzew znajdujących się przy drogach. Pytanie brzmi, czy faktycznie drzewa sprawiają ogromne niebezpieczeństwo? Spróbuję odpowiedzieć na to pytanie.
Od 2012 roku na drogach w powiecie lubaczowskim w wyniku zderzenia z drzewem zginęło kilku mieszkańców powiatu lubaczowskiego. Jak wynika z policyjnych statystyk, przyczyną wypadków o których mowa było niedostosowanie do warunków panujących na drodze. Należy zgodzić się z tym, że kierowcy czasami popełniają błędy. Ale pytanie brzmi dlaczego w tylu przypadkach są one niewybaczalne? Bo stojące obok dróg drzewa nie dają na to szansy! Gdyby obok dróg nie rosły drzewa to kierowcy najprawdopodobniej lądowali by w okolicznych polach, odnosząc przy tym niewielkie obrażenia ciała. Fizyka niestety jest bezkompromisowa. Kupa metalu zgina się jak harmonijka przy zderzeniu z twardym jak stal drzewem.
Ale po co właściwie przy drogach są drzewa? Miały one być elementem przyrody. Wiele przydrożnych drzew posadzono przy trasach jeszcze przed II wojną światową. Rozłożyste korony często tworzą nad trasami zielone korytarze.
Czasy się zmieniły, samochody poruszają się z zwiększą prędkością i liczba osób, które straciły życie w wyniku zderzenia z drzewem sprawiły, że powoli rośliny te są wycinane. Przykro to stwierdzać, ale nie wszędzie. W powiecie lubaczowskim nikt nie zajął się tym śmiertelnym niebezpieczeństwem, do tej pory. Dzisiaj rozpoczęła się ścinka drzew przy drodze na trasie Lubaczów – Oleszyce. Usuwane są te drzewa, które sprawiają niebezpieczeństwo. Krótko mówiąc: ścinane zostają rośliny duże, te mniejsze są nie ruszane. Wydawać by się mogło, że to efekt czwartkowego wypadku. Niestety nie, nikt nie podjął wczoraj decyzji dotyczącej ścinki drzew. To przedsięwzięcie było zaplanowane kilka miesięcy temu przez Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich.
Może to brzmieć bardzo subiektywnie, ale nie boję się zgodzić z opinią mieszkańców naszego powiatu, która brzmi mniej więcej tak „Gdyby nie drzewa, to tak wielu śmiertelnych wypadków nie było”.
Przykro widzieć pod informacją o wypadku takie komentarze „gdyby nie jechał/a tak szybko to by nic się nikomu nie stało”. Zastanów się człowieku, czy ty nigdy nie popełniłeś błędu? Jedni mylą się na klasówkach, drudzy w pracy, a trzeci na drodze, niestety rosnące obok drzewa zmniejszą szansę na wybaczenie błędu .
Dlatego dołączam się do apelu o usunięcie drzew rosnących obok dróg!

redaktor zlubaczowa.pl

