Donald Tusk po 9 latach powrócił na stanowisko Prezesa Rady Ministrów. Warto przypomnieć, że premier w 2014 roku odwiedził Lubaczów. Wówczas wiele mówił o naszych stosunkach z Ukrainą i o zagrożeniu ze strony Rosji. Wspominał, że powinniśmy pomagać naszym sąsiadom ze Wschodu.
To była historyczna wizyta, ponieważ po raz pierwszy z oficjalną wizytą do Lubaczowa udał się urzędujący premier. Był to Donald Tusk i spotkanie to miało miejsce 30 marca 2014 roku w Gimnazjum nr 2. Należy tutaj dodać, że od tej pory w stolicy naszego powiatu nie pojawił się Prezes Rady Ministrów, choć w 2019 roku do Lubaczowa przyjechał Prezydent Andrzej Duda, a kilka miesięcy temu w Narolu pojawił się ówczesny premier Mateusz Morawiecki.
Dlatego też chcielibyśmy powrócić do wydarzenia sprzed 9 lat i przypomnieć słowa, które wypowiedział ówczesny i jak się okazało obecny premier Donald Tusk. Jak mogliście przeczytać z relacji portalu ZLUBACZOWA.PL z 30 marca 2014 roku, przed spotkaniem z mieszkańcami Lubaczowa, premier złożył we wsi Rudka w gminie Cieszanów kwiaty przed pomnikiem upamiętniającym ofiary UPA. 19 kwietnia 1944 r. oddziały UPA spacyfikowały wieś; zginęło 58 osób. Spalono wieś, a ocalonym kobietom i dzieciom nakazano "wynosić się za San".
Kilkadziesiąt minut później, już w Lubaczowie Donald Tusk najwięcej czasu sąsiedztwu polsko – ukraińskim i sytuacji jaka wówczas panowała na Ukrainie, ale nie zabrakło także rozmów o przyszłości Lubaczowa oraz powiatu. Tutaj warto przypomnieć, że w tym okresie na Ukrainie doszło do tzw. Euromajdanu, a później Rosja nielegalnie zajęła Krym.
Jak mówił Tusk przyszłość relacji polsko ukraińskich zależy w dużej mierze od tego na ile oba narody dobrze zrozumieją wspólną niełatwą historię i wyciągną z tego wnioski.
- Dobra przyszłość, bezpieczna przyszłość, także bezpieczna przyszłość Polski i Ukrainy, będzie w bardzo dużym stopniu zależała od tego, na ile Polacy i Ukraińcy dobrze zrozumieją swoją historię, będą ją prawdziwie opisywać i wyciągną z tej historii właściwe wnioski […]
Donald Tusk podkreślił, że jeżeli odczuwamy poczucie zagrożenia płynące ze Wschodu, w związku z sytuacją na Ukrainie i na granicy ukraińsko-rosyjskiej, a Polska ma duże poczucie bezpieczeństwa na zachodniej granicy, to jest to wynik jej obecności w Unii Europejskiej. Jego zdaniem destabilizacja na Ukrainie pokazuje, jak trudno żyć narodom w tej części świata "bez zakorzenienia się w takiej większej wspólnocie międzynarodowej".
W 2014 roku premier podkreślał, że zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie oraz w całej Europie jest niepokój o kształt przyszłej Ukrainy, czy będzie to taki kraj, który dał przykłady bohaterstwa i bezinteresowności, np. podczas wydarzeń na Majdanie, czy odżyje na Ukrainie nacjonalizm, czy też Ukraina straci niepodległość i stanie się znowu "w dużej mierze podległa wobec Rosji".
- Powinniśmy we własnym interesie, interesie Polaków i Polski pomoc Ukrainie (…) właśnie demokratycznej, niepodległej, integralnej, która nie będzie więcej terytoriów traciła, ale równocześnie Ukrainie, która w sposób odpowiedzialny będzie budowała właśnie te standardy, które pozwoliły Europie uniknąć kolejnego trzeciego światowego konfliktu – przekonywał w 9 lat temu Donald Tusk.
Donald Tusk podkreślał wówczas, że jest pod wrażeniem spotkania z mieszkańcami Lubaczowa.
- Cieszę się ze mieszkańcy Lubaczowa rozumieją i pamiętają historię, nie usprawiedliwiają zbrodni, a równocześnie chcą inwestować w europejską pomoc oraz są otwarci na współpracę z Ukrainą. - mówił Donald Tusk w Lubaczowie
Warto również dodać, że w czasie spotkania z premierem, głos zabrali nasi samorządowcy m.in. ówczesny starosta lubaczowski Józef Michalik, wójt gminy Lubaczów Wiesław Kapel oraz burmistrz Cieszanowa Zdzisław Zadworny.
Naszą relację z 2014 roku znajdziecie pod tym linkiem. Natomiast poniżej możecie zobaczyć zdjęcia z tego wydarzenia.

