69-latek z Nowego Dzikowa usłyszał zarzuty. Nie przyznaje się do winy

69-latek, który w poniedziałek pod budynkiem ARiMR w Lubaczowie podciął swojej 38-letniej córce gardło, a później sobie, usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Mężczyzna w czasie przesłuchania nie przyznał się do zarzucanego mu czynu.

W poniedziałek (14.11) 69-letni mieszkaniec gminy Stary Dzików po wyjściu z budynku ARiMR podciął swojej 38-letniej córce gardło, a później sam chciał popełnić samobójstwo. Przyczyną konfliktu była ziemia, którą ojciec kilka lat temu darował córce, a teraz chciał odebrać. Jak informuje prokuratura, 39-latka nie sprzeciwiała się temu, ale miała pewne warunki.

69-latek oraz jego 38-letnia córka trafili do szpitala w Lubaczowie. Kobieta wróciła już do domu, natomiast mężczyzna cały czas przebywa w szpitalu. Jest pilnowany przez policjantów. Jego stan na tyle się poprawił, że lekarze wyrazili zgodę na przesłuchanie przez prokuratora.

Prokuratura postawiła 69-letniemu mieszkańcowi Nowego Dzikowa zarzut usiłowania zabójstwa swojej córki. Podejrzany w czasie przesłuchania nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień.

Za te czyny Kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 8 lat, albo karę 25 lat pozbawienia wolności lub nawet dożywocie.

Źródło: PAP, ZLUBACZOWA.PL

PRZECZYTAJ TAKŻE:

REKLAMA:


Ostatnio dodane