W programie Magazyn Ekspresu Reporterów pojawił się reportaż dotyczący 52-letniego mieszkańca gminy Horyniec-Zdrój, który twierdzi, że policjant przyłożył mu pistolet do głowy. Z kolei wersja funkcjonariusza policji jest zupełnie inna.
Do tej interwencji doszło w październiku 2019 roku. Policjant w czasie wolnym zatrzymał wówczas 50-letniego mężczyznę, który miał kierować motocyklem mając zakaz prowadzenia pojazdów. Już tutaj pojawiają się rozbieżności, bowiem pan Krzysztof twierdzi, że nie jechał na jednośladzie, tylko go prowadził.
Później według mężczyzny, policjant pistoletem uderzył go w głowę i zaciągnął do samochodu. Następnie funkcjonariusz miał przyłożyć mężczyźnie broń do głowy. Miało dojść do bójki, podczas której padł strzał.
Z kolei policja twierdzi, że w momencie gdy policjant odwrócił się usłyszał strzał z broni. Funkcjonariusz miał wyciągnąć swoją broń służbową i oddać strzał ostrzegawczy w powietrze. W tym czasie 52-latek miał wsiąść do samochodu i się w nim zamknąć. Policjant chcąc dostać się do samochodu wybił szybę i stracił pistolet. Mundurowi twierdzą że mężczyzna próbował zabrać broń.
Mężczyzna uciekł do domu. Został zatrzymany kilka godzin później i usłyszał zarzut m.in. napaści na policjanta. Nie zgadza się z zarzutami i twierdzi, że to on został napadnięty.
Sprawą zajęli się dziennikarze programu Magazyn Ekspresu Reporterów.
Kliknij tutaj, aby zobaczyć reportaż.
RAM, zlubaczowa.pl, Magazyn Ekspresu Reporterów

