Dworzec PKP w Lubaczowie fot. zlubaczowa.pl
PKP chce wyremontować budynek dworca w Lubaczowie, ale pomimo dwóch ogłoszonych przetargów w dalszym ciągu nie udało się wyłonić wykonawcy. Polskie Koleje Państwowe ogłosiły jednak kolejny, trzeci przetarg.
Jak już informowaliśmy, PKP na początek chce wymienić pokrycie dachowe, przebudować kominowe oraz zamontować nowa instalację odgromową. W tym celu w listopadzie ogłoszono przetarg na wyłonienie wykonawcy tej inwestycji. Niestety - bezskutecznie, ponieważ nie wpłynęła żadna oferta. Dlatego też w grudniu spróbowano po raz drugi znaleźć firmę, która wykona wspomniany remont. Znów się nie udało, bowiem wszystkie złożone oferty podlegały odrzuceniu. PKP po raz kolejny próbuje więc znaleźć wykonawcę inwestycji. W tym celu ogłoszono trzeci przetarg. Oferty przyjmowane są do 4 lutego.
Przypomnijmy, że to tylko część prac, które zamierza zrealizować PKP. Projekt, który wcześniej został opracowany obejmuje także m.in. remont elewacji, wymianę stolarki okiennej i drzwiowej, hydroizolację budynku, a także dostosowanie obiektu do obecnych wymagań, czyli np. montaż punków informacyjnych i obsługi pasażerów, kas i automatów biletowych czy dostawę mebli.
Rys historyczny dworca
W roku 1881 cesarz Austrii Franciszek Józef I wydał koncesję „na kolej żelazną miejscową z Jarosławia do Sokala”. Wraz z budową tej linii w Lubaczowie powstał w latach 1882-1884 dworzec kolejowy. Jego, dość skromna architektonicznie, bryła była typowym przykładem budowli kolejowych, powstających w II połowie XIX wieku na terenach zaboru austriackiego. Budynek dworca mieścił 2 kasy biletowe, oddzielne poczekalnie dla 2. i3. klasy oraz bufet. W takim stanie przetrwał do I wojny światowej.

Budynek ucierpiał mocno w czasie działań wojennych, został odbudowany ok. 1917 roku. Niestety, nie przywrócono mu pierwotnego wyglądu, w zamian za to przy jego odbudowie dość nieudolnie naśladowano modny w ówczesnym czasie, tzw. styl zakopiański. Ze zgrabnej, uporządkowanej architektonicznie budowli, dworzec zamienił się w trudny do zaakceptowania, pozbawiony charakteru, ponury gmach. Przyjęta wówczas koncepcja nie znajdowała odniesienia do zabudowy na naszym terenie, stanowiąc niezrozumiały wizerunkowo wyłom.
Od tamtej pory do czasów współczesnych dworzec był wielokrotnie remontowany, jednak jedynie powierzchownie, z uwzględnieniem niezbędnych, bieżących potrzeb.
W kształcie z roku 1917 budynek przetrwał do dziś, niszczejąc i degradując się w ostatnich dziesięcioleciach. Obecnie jest nieczynny dla podróżnych. Na piętrze budynku są użytkowane mieszkania, cześć parteru zajmuje nastawnia kolejowa, a część wynajęto na sklep żelazny. Poczekalnia i sala kasowa są zamknięte na głucho.

