![]()
W ostatnich dniach wiele mówi się o oblodzonych drogach na terenie powiatu lubaczowskiego. Kierowcy są zdenerwowani, że w wielu miejscach na drogach szczególnie powiatowych i gminnych jest bardzo ślisko, a pługopiaskarki nie posypują nawierzchni piaskiem lub solą. Do sprawy odniósł się dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Lubaczowie.
Na dzisiejszej sesji Rady Powiatu Lubaczowskiego dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Lubaczowie Marek Małecki wyjaśniał, że PZD działa na podstawie zatwierdzonego planu utrzymania zimowego dróg w sezonie 2021/2021, który określa zasady i standardy w jakich powinny być utrzymane drogi. Podkreślił, że Powiatowy Zarząd Dróg w Lubaczowie ma w zarządzie 360 km dróg i 8 pługopiaskarek.
Marek Małecki informował, że pługopiaskarki mają wyznaczone miejsca do posypywania mieszanką soli i piasku – to są skrzyżowania, zakręty, okolice przystanków i szkół. Podkreślał, że nie sypie się prostych odcinków drogi.
Jeżeli pług wyjeżdża, to w godzinę odśnieży trochę śniegu, natomiast później w zależności od intensywności ruchu na drodze śnieg już zostaje zajeżdżony i trudno jest ściągnąć warstwę takiego śniegu, dlatego też ściąga się to co można i posypuje te miejsca które są wyznaczone – powiedział dyrektor PZD w Lubaczowie.
Dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Lubaczowie podkreślał również, że koszt wyjazdu wszystkich 8 pługopiaskarek, które ma do dyspozycji PZD to 32 tysiące złotych, a w samą wigilię samochody wyjeżdżały dwa razy. W sumie do tej pory na utrzymanie zimowe dróg PZD wydał 173 tysiące złotych.
- Zostało 63 tys. złotych, ale to nie znaczy, że jak wydamy te pieniądze to nie będziemy jeździć. Jeździmy cały czas by utrzymać ten standard, który nie zadawala ludzi i nas też do końca nie zadowala. - mówił M. Małecki
Odnosząc się do stanu dróg w ostatnich dniach, Marek Małecki mówił, że w wigilię temperatura była na plusie, a później pojawił się "drastyczny spadek temperatury" przez co śnieg został szybko zajeżdżony.
- Gdyby nie opad śniegu w Boże Narodzenie z rana i nagły spadek temperatury to drogi wyglądałyby zupełnie inaczej. – stwierdził dyrektor PZD w Lubaczowie
Jednocześnie tłumaczył, że mając do dyspozycji mieszankę piasku i soli w propozycji 80/20 na którą stać PZD w Lubaczowie, posypywanie dróg w czasie świąt, kiedy było kilkanaście stopni mrozu nie miałoby sensu.
- Taka mieszanka nie radzi sobie z taką temperaturą. Wysyłanie sprzętu byłoby zwykłym marnotrawstwem. [...] Nasza reakcja mogła być w momencie, gdy temperatura była wyższa niż 5/6 stopni na minusie i wczoraj wyjechały wszystkie sprzęty – wyjaśniał
Odnosząc się do dróg wojewódzkich, które według opinii mieszkańców są lepiej odśnieżone, Marek Małecki tłumaczył, że Rejon Dróg Wojewódzkich w Lubaczowie na znacznie mniejsza ilość dróg do zimowego utrzymania (360 km to długość dróg powiatowych, a 140 km dróg wojewódzkich). Dodał również, że pomimo znacznej różnicy dróg do utrzymania zarówno PZD jaki RDW mają do dyspozycji taką samą ilość pługopiaskarek (czyli 8), a zarządca dróg wojewódzkich ma lepszą mieszankę piasku i soli.
- Jest możliwość uzyskania "lepszego", ale to wymaga bardzo dużych środków i sprzętu - podsumował dyrektor M. Małecki
Na koniec Marek Małecki poprosił kierowców o bezpieczną jazdę. Zwrócił się także do internautów.
- Proszę, żeby niektórzy zastanowili się co piszą w mediach społecznościowych, bo nie raz obrażają ludzi, którzy ciężko pracują i nie zasługują na tego typu traktowanie - zakończył dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg
RAM, zlubaczowa.pl

