![]()
Do tragicznych wydarzeń z początku kwietnia wraca ogólnopolska telewizja. Już dziś (poniedziałek) w programie Uwaga! TVN wyemitowany zostanie reportaż o śmiertelnym pobiciu mieszkańca gminy Wielkie Oczy przez dwóch 17-latków. Emisja zaplanowana jest na godzinę 19:55 na antenie TVN.
Dziennikarze programu byli w ostatnich dniach w Wielkich Oczach. Na miejscu rozmawiali z mieszkańcami oraz zbierali informacje dotyczące kulis tej sprawy, która wstrząsnęła nie tylko powiatem lubaczowskim, ale i opinią publiczną w całym kraju.
Przypomnijmy, do tragedii doszło na początku kwietnia. W jednym z domów na terenie gminy Wielkie Oczy pojawili się dwaj 17-latkowie oraz 45-letni mężczyzna. W pewnym momencie między nimi doszło do awantury, która zakończyła się brutalnym pobiciem. Napastnicy mieli zadać ofierze liczne ciosy, powodując poważne obrażenia – w tym złamania żeber i urazy głowy.
Poszkodowany w ciężkim stanie trafił do szpitala, jednak jego życia nie udało się uratować.
Policjanci szybko zatrzymali podejrzanych – Konrada J. i Kamila R. Obaj byli pod wpływem alkoholu. Prokurator przedstawił im zarzut zabójstwa, a Sąd Rejonowy w Lubaczowie zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na okres trzech miesięcy.
Śledztwo w tej sprawie wciąż trwa. Z uwagi na wiek podejrzanych – ukończone 17 lat – odpowiadają oni jak dorośli. W przypadku udowodnienia winy grozi im kara od 10 do 30 lat pozbawienia wolności.
Emisja zaplanowana jest na godzinę 19:55 na antenie TVN.


Polskie prawo jest bardzo łagodne dla oprawców niestety.
Jeżeli tak Węgierski sąd zadecydował to widoczne jest u nas coś nie tak z wymiarem sprawiedliwości .
już pędzą do patologii społcznej, pędzą na żer
Gdyby nie praca tych "hien medialnych" dużo spraw zostałoby zamiecionych pod dywan. Akurat jeśli chodzi o reporterów uwagi to zawsze są po stronie poszkodowanych, których głos nie chce być słyszany.
Dziwnym trafem po emisji wszystkie urzędy jednak stają się przychylne obywatelowi, a wszelkie instytucje pracują lepiej wiedząc że ktoś przyjrzał się ich pracy.
W tym przypadku należałoby się przyjrzeć pracy prokuratury, która po prawie miesiącu od zbrodni nie ustaliła motywów. Gdyby nie nagranie to uznaliby że nie mają jednoznacznego dowodu na winę tych młodych. Oby tylko w trakcie postępowania nie "zgubiły" się dowody którymi dysponują na chwilę obecną. Do czerwca może się okazać że pewne sprawy rozmyją się do tego stopnia że sprawa może zostać niewyjaśniona, a młodzi zamiast odpowiedzieć za zbrodnie dostaną leczenie na koszt podatników w psychiatryku na chwilę.