Informacje Lubaczów, powiat lubaczowski

Featured

Głupia i niebezpieczna wiosenna tradycja, czyli znów zaczęło się wypalanie traw

Strażacy w poniedziałek (16.03) gasili pożar traw nieopodal Starego Sioła fot. OSP OleszyceStrażacy w poniedziałek (16.03) gasili pożar traw nieopodal Starego Sioła fot. OSP Oleszyce

Pomimo wielu apeli strażaków i leśników, mieszkańcy naszego powiatu znów zaczęli wypalać trawy. Zazwyczaj podpalenie traw i nieużytków kończy się interwencją strażaków i doprowadza do wielu niebezpiecznych sytuacji.

Bezmyślne wypalanie traw zaczęło się na dobre.  Dla przykładu wczoraj strażacy z Oleszyc i Lubaczowa gasili płonące trawy nieopodal miejscowości Stare Sioło w gm. Oleszyce, a to dopiero początek okresu, w którym rolnicy dokonują tak niebezpiecznego czynu. Dlatego też strażacy i leśnicy apelują by traw nie podpalać - przypominają, że jest to zabronione i wbrew powszechnemu przekonaniu nie jest korzystne dla upraw. 

Wypalanie traw to najgorszy sposób przygotowania łąki do wegetacji

Gleba się wyjaławia, gdyż zostaje wstrzymany rozkład resztek roślinnych, ulega zahamowaniu asymilacja azotu z powietrza. Od palącego się poszycia gleby, może zapalić się również podziemna warstwa torfu. Pożar torfu jest wyjątkowo trudny do ugaszenia, zdarza się, że trwa nawet kilka miesięcy. Ponadto łąka po pożarze regeneruje się przez kilka lat, natomiast odtworzenie pokładów torfu wymaga wielu wieków.

Pożary traw powodują spustoszenie dla flory i fauny. Niszczone są miejsca lęgowe wielu gatunków gnieżdżących się na ziemi i w krzewach. Palą się również gniazda już zasiedlone, a zatem z jajkami lub pisklętami, np. tak lubianych przez nas wszystkich skowronków. Dym uniemożliwia pszczołom i trzmielom oblatywanie łąk. Owady giną w płomieniach, co powoduje zmniejszenie liczby zapylonych kwiatów, a w konsekwencji obniżenie plonów roślin.

Giną zwierzęta domowe, które przypadkowo znajdą się w zasięgu pożaru (tracą orientację w dymie, ulegają zaczadzeniu). Dotyczy to również dużych zwierząt leśnych, takich jak sarny, jelenie czy dziki. Płomienie niszczą miejsca bytowania zwierzyny łownej, m.in. bażantów, kuropatw, zajęcy, a nawet saren.

W płomieniach lub na skutek podwyższonej temperatury ginie wiele pożytecznych zwierząt kręgowych: płazy (żaby, ropuchy, jaszczurki), ssaki (krety ryjówki, jeże, zające, lisy, borsuki, kuny, nornice, badylarki, ryjówki i inne drobne gryzonie).

Przy wypalaniu giną mrówki. Jedna ich kolonia może zniszczyć do 4 mln szkodliwych owadów rocznie. Mrówki zjadając resztki roślinne i zwierzęce ułatwiają rozkład masy organicznej oraz wzbogacają warstwę próchnicy, „przewietrzają” glebę. Podobnymi sprzymierzeńcami w walce ze szkodnikami są biedronki, zjadające mszyce.

Ogień uśmierca wiele pożytecznych zwierząt bezkręgowych, m.in. dżdżownice (które mają pozytywny wpływ na strukturę gleby i jej właściwości), pająki, wije, owady (drapieżne i pasożytnicze). Pożary traw niszczą rodzimą faunę i florę!

Lasy w niebezpieczeństwie

Niestety, zdarza się, że ogień z łąk przenosi się na pobliskie lasy. Niszcząc młode drzewa, a te dojrzałe i starodrzewy poważnie uszkadzając. Każdego roku w naszym powiecie dochodzi do kilkunastu takich pożarów. 

Wysokie kary

Wypalanie traw jest zabronione! Grożą za to wysokie kary, nawet do 5 tys. zł, a w przypadkach, kiedy zagrożone jest mienie lub życie – od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności. Za wypalanie traw grożą, oprócz kar nakładanych np. przez policję czy prokuraturę, także dotkliwe kary finansowe nakładane przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w postaci zmniejszenia od 5 do 25 proc., a w skrajnych przypadkach nawet odebrania, należnej wysokości wszystkich rodzajów dopłat bezpośrednich za dany rok.

Strażacy mogą być potrzebni w innym miejscu

Warto dodać, że strażacy, zaangażowani w gaszenie pożarów traw na łąkach i nieużytkach, w tym samym czasie mogą być potrzebni do ratowania życia, zdrowia i mienia ludzkiego w innym miejscu. Niestety, może się zdarzyć, że przez lekkomyślność ludzi związaną z wypalaniem traw nie dojadą na czas tam, gdzie są bardzo potrzebni!

Źródło: zlubaczowa.pl, lasy.gov.pl

Co o tym myślisz?
Wszystkich odpowiedzi: 0
gsm
Tyle się o tym bębni już od ładnych paru lat, a debile dalej wypalają!
0
Daniel
Co za głupoty, nie zrobiono tego celowo A piszą farmazony, jakie wypalanie traw? Brawo dla Was za błędny tytuł :)
0
Do Jelenia
same sie zapalily? czy ty to zrobiles?
0
Daniel
Nie masz pojęcia co się wydarzyło więc zamilcz
0
Do Jelenia
to może to nam wyjaśnij ;)
0
wij
Same się nie zapaliły, ale też już chyba nikt nie pali trawy, po to żeby przygotować łąkę do wegetacji, jak to napisano w śródtytule.
0
Mizael
Koronawirus jest a oni trawy palą
0
Kuba
Paliły się nie użytki i tyle w temacie nikt tego nie uprawia
0
Reklama
Kuba powiedziała :
Paliły się nie użytki i tyle w temacie nikt tego nie uprawia
To nie ma znaczenia użytki czy nieużytki.

0
wowka
Mizael powiedziała :
Koronawirus jest a oni trawy palą
Myśleli że przy okazji wypalą wirusa?.I że nie będzie się miał gdzie zagnieździć.

0
kik
chcieli się okadzić, bo podobno likwiduje wirusa, przygłupy
0
Ospfan
Jakby obniżyć stawki w OSP to by nie było tyle pożarów
0
Mlodszy ogniomistrz
Mylisz się, byłoby ich 2 razy więcej :)
0
Koronawirus
W OSP i tak same pijaki są
0
Trojan
Jak wiesz jak to było to napisz!!!
0

10000 Pozostało znaków