![]()
Lubaczowscy policjanci w tym roku odnotowali zdecydowany wzrost pijanych kierowców i rowerzystów. Pomimo dotkliwych kar tylko w maju tego roku „po kieliszku” za kierownicę pojazdów mechanicznych i jednośladów wsiadło aż 50 osób! Niestety za prowadzenie w stanie nietrzeźwości został skazany także radny Rady Miejskiej w Lubaczowie Zdzisław M.
Zwróciliśmy się do Komendy Powiatowej Policji w Lubaczowie o przesłanie statystyk dot. pijanych kierowców oraz rowerzystów w okresie styczeń – maj 2018 i 2019 r. Dane są zatrważające. W tym roku liczba kierowców pojazdów mechanicznych i rowerzystów po alkoholu wzrosła aż 104! W ubiegłym roku w analogicznym okresie takich osób było 90. Tabela poniżej:

Zdecydowanie najczęściej będąc w stanie nietrzeźwości zatrzymywani byli rowerzyści – zarówno w 2018 roku jak i 2019. Niestety dużą cześć stanowią także kierowcy, którzy prowadzili pojazd pomimo tego, że wypili zdecydowanie więcej niż jeden kieliszek (ponad 0,5 promila alkoholu). Rzadziej policjanci zatrzymywali rowerzystów i kierowców, którzy wydmuchali od 0,2 do 0,5 promila alkoholu.
Zaskakujący jest też fakt, że za kierownicę pomimo spożytego alkoholu wsiadł lubaczowski radny Zdzisław M. Pod koniec marca radny został zatrzymany kierując pojazdem w stanie nietrzeźwości. Wydmuchał 0,7 promila alkoholu. O tym fakcie w najnowszym wydaniu poinformowało Życie Podkarpackie. W ubiegłą środę, 29 maja, Sąd Rejonowy w Lubaczowie wydał wyrok nakazowy (tzn. bez przeprowadzania rozprawy). Radny został skazany na 2 tysiące złotych grzywny, zakaz prowadzenia pojazdów na 3 lata i wpłatę 5 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Radny w rozmowie z Pawłem Bugirą swoje zachowanie tłumaczył tym, że wypił jeden kieliszek spirytusu z pieprzem z powodu złego samopoczucia. Twierdzi, że pojechał do apteki, by ratować swoje zdrowie.

