Informacje Lubaczów, powiat lubaczowski

Featured

Pracowity tydzień lubaczowskich strażaków

Wypadek samochodu osobowego w Łukawcu, zaginięcie i śmierć mężczyzny na Załużu - to między innymi w tym akcjach ratunkowych uczestniczyli strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Lubaczowie. Zobacz przegląd wybranych wydarzeń minionego tygodnia.

10/11/2013 godz. 1.58 

W miejscowości Łukawiec samochód osobowy zjechał z drogi, uderzył w przepust i wpadł na pobocze. W wyniku wypadki dwie osoby zostały poszkodowane, opuściły pojazd o własnych siłach. Działania zastępów PSP polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i udzieleniu pomocy osobom poszkodowanym wspólnie z zespołem Ratownictwa Medycznego.

12/11/2013 godz. 18.00  Bałaje rzeka Sołotwa.

Otrzymano zgłoszenie o zaginięciu mężczyzny w wieku 61 lat mieszkającego w Załużu. Istniało prawdopodobieństwo, że osoba ta pośliznęła się na kładce znajdującej się w miejscowości Bałaje i wpadła do Sołotwy. Działania zastępów straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, następnie dwóch ratowników na łodzi zaczęło przeszukiwać dno rzeki, pozostali ratownicy wraz z policją przeszukiwali rzekę idąc wzdłuż brzegów. Około 700 m od kładki patrol Policji natknął się na zwłoki mężczyzny.

14/11/2013 godz. 8.48 Narol

Wskutek  silnych wiatrów drzewo pochyliło się na budynek produkcyjny i stwarzało zagrożenie. Działania zastępów straży pożarnej polegały na  usunięciu nadłamanych konarów przy pomocy podnośnika hydraulicznego.

16/11/2013 godz. 8.10 Lubaczów

Nadłamaniu uległ spróchniały konar drzewa, zwisające gałęzie  zagrażały dachowi budynku gospodarczego. Działania zastępu PSP polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i usunięciu gałęzi przy wykorzystaniu podnośnika  i pilarki spalinowej.

18/11/2013 godz. 11.38 Cieszanów

otrzymano zgłoszenie, że z kotłowni budynku mieszkalnego wydobywa się dym. Po rozpoznaniu okazało się, że na skutek niedomknięcia drzwiczek pieca c.o. ogień wydostał się na zewnątrz pieca zapalając sterownik elektroniczny oraz składzik z trocinami. Po odłączeniu prądu oraz gazu, strażacy weszli do pomieszczenia w aparatach powietrznych i podali prąd wody z szybkiego natarcia na tlące się trociny. Następnie opróżniono piec  z żaru w celu jego wygaszenia. Po w/w czynnościach pomieszczenie przewietrzono.

Źródło: PSP Lubaczów

Co o tym myślisz?
Wszystkich odpowiedzi: 0
felek
fest maja roboty az wspolczuc.... co drugi dzien ....
0
F
popieram poprzednika mają naciągane 400 zdarzeń rocznie i wielce wychwalani. w rzeszowskim 60 razy tyle jazdy
0
kcz
W Rzeszowskim niech tamtejsi wychwalają skoro mają za co. U nas chwalimy tutejszych...coś w tym dziwnego?! :)
0
Patryk
Panowie strażacy często ryzykują swoim życiem niosąc pomoc innym.Rzeszów jest o wiele większym miastem z większą liczbą ludności co za tym idzie jest więcej zdarzeń i dalej tym tokiem idąc żeby to wszystko ogarnąć mają więcej placówek straży pożarnej.
0
Wojtek
Ludziom to nigdy nie dogodzi, zawsze jest jakieś "ale" i wielkie żale...
0
Imię
pewnie jakiś student z Rzeszowa pisze te komentarze powyżej .. ciekaw jestem czy umiałbyś udzielić pierwszej pomocy :) panie Rzeszowiaku
0
M
Z tego co jest napisane na stronie KP PSP wiadomo, że jest to lista wybranych! wydarzeń, więc nie jęczcie, że co drugi dzień mają robotę.
0
RM
Ludzie im mniej wyjazdow ma straz i pogotowie tym lepiej. Bo kazdy wyjazd to zagrozenie czyjegos zycia.
0

10000 Pozostało znaków