48 razy do tej pory interweniowali strażacy usuwając skutki wichury, która w czwartkową noc przetoczyła się przez powiat lubaczowski. W wielu domach nie ma jeszcze prądu.
Jak mówi Komendant Powiatowej Straży Pożarnej w Lubaczowie mł. bryg. Janusz Jabłoński na chwilą obecną strażacy interweniowali 48 razy. W sumie w działaniach uczestniczyło ponad 56 zastępów PSP oraz OSP z całego powiatu. Większość interwencji dotyczyła usunięcia powalonych przez silny wiatr drzew na jezdnię. Niestety, potężne podmuchy zerwały też dachy z:
- budynku gospodarczego w miejscowości Opaka
- budynku mieszkalnego w Horyńcu-Zdroju
- budynku wielorodzinnego na ulicy Unii Lubelskiej w Lubaczowie
- budynku gospodarczego w Nowym Dzikowie
- budynku na ulicy płk. Dąbka w Lubaczowie
W Oleszycach powalone drzewa zerwały linię energetyczną, przez co wielu mieszkańców przez kilka godzin pozostawało bez prądu.
- Sytuacja jest jednak ciągle rozwojowa, w dalszym ciągu spływają zgłoszenia. Na szczęście są to zgłoszenia o mniejszej skali, głównie dotyczą powalonych drzew. – dodaje komendant PSP
O skutkach nocnej wichury będziemy na bieżąco informować.

