Kryzys narasta. Szpitale powiatowe na Podkarpaciu walczą o przetrwanie, a NFZ tnie kontrakty
Featured

Kryzys narasta. Szpitale powiatowe na Podkarpaciu walczą o przetrwanie, a NFZ tnie kontrakty

Dyrektor szpitala w Lubaczowie Piotr Cencora i starosta lubaczowski Barbara Broź na konferencji przed Podkarpackim Urzędem Wojewódzkim fot. Mateusz Ficek/Portal Informacji i Opinii CzytajRzeszów.plDyrektor szpitala w Lubaczowie Piotr Cencora i starosta lubaczowski Barbara Broź na konferencji przed Podkarpackim Urzędem Wojewódzkim fot. Mateusz Ficek/Portal Informacji i Opinii CzytajRzeszów.pl

Pogłębiający się kryzys finansowy szpitali powiatowych na Podkarpaciu przestał być problemem pojedynczych placówek. Starostowie i dyrektorzy alarmują, że zaproponowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia kontrakty na 2026 rok oraz brak realnych zmian systemowych mogą doprowadzić do paraliżu lokalnej ochrony zdrowia. W grę wchodzi nie tylko stabilność finansowa szpitali, ale przede wszystkim dostęp mieszkańców do leczenia.

Kontrakty niższe o 8 procent i widmo jeszcze większych strat

Podczas nadzwyczajnego Konwentu Powiatów w Rzeszowie, który odbył się 15 grudnia, przedstawiciele 17 szpitali powiatowych Podkarpacia oraz starostowie (w tym Piotr Cencora i Barbara Broź) jednogłośnie sprzeciwili się propozycjom NFZ. Zaproponowane kontrakty mają wynosić około 92 procent obecnych, co oznacza realne obniżenie finansowania o 8 procent

Jak podkreślali uczestnicy spotkania, już dziś szpitale powiatowe w regionie notują łączne straty na poziomie około 250 mln zł. Przy niższych kontraktach i kolejnych obowiązkowych podwyżkach wynagrodzeń od lipca, deficyt mógłby sięgnąć nawet pół miliarda złotych. To poziom, który dla wielu placówek oznaczałby konieczność ograniczania działalności lub zamykania oddziałów.

– Nie możemy zgodzić się na dyktat, który już w momencie podpisania umowy generuje straty i naraża życie oraz zdrowie mieszkańców – podkreślali starostowie i dyrektorowie szpitali podczas konferencji prasowej po zakończeniu konwentu.

Lubaczów jako przykład systemowego problemu

Portal ZLUBACZOWA.PL już wcześniej informował o trudnej sytuacji SP ZOZ w Lubaczowie. Podczas jednej z sesji Rady Powiatu dyrektor szpitala Piotr Cencora przedstawił dane, które pokazują skalę problemu w sposób wyjątkowo obrazowy.

Po trzech kwartałach roku szpital osiągnął przychody w wysokości 80,8 mln zł, przy kosztach sięgających 90,3 mln zł. Oznaczało to deficyt na poziomie 9,5 mln zł. Zobowiązania placówki wzrosły do 29,5 mln zł, z czego ponad 12,6 mln zł stanowiły kredyty. Na koniec września na kontach szpitala pozostawało zaledwie 133 tys. zł.

Jednym z kluczowych problemów są nadwykonania, czyli świadczenia wykonane ponad limit określony w kontrakcie z NFZ. W ciągu dziewięciu miesięcy ich wartość wyniosła 5,3 mln zł. Tylko część z nich – głównie świadczenia nielimitowane – ma szansę zostać opłacona, często z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Pozostałe, warte około 4,5 mln zł, najprawdopodobniej nie zostaną sfinansowane wcale.

– To nie są wyprodukowane rzeczy, tylko wyleczeni pacjenci. Bardzo często przypadki ratujące życie i zdrowie. Mówienie, że to są nadwykonania, za które może zapłacimy kiedyś, stawia nas w sytuacji, w której mały szpital powiatowy finansuje świadczenia, które powinno pokrywać państwo – mówił dyrektor Piotr Cencora.

Jak wyliczył, gdyby NFZ zapłacił za wszystkie wykonane świadczenia, wynik operacyjny szpitala byłby dodatni i wyniósłby około 900 tys. zł.

Ograniczanie zabiegów i wydłużające się kolejki

Brak stabilnego finansowania ma bezpośrednie przełożenie na pacjentów. Od września w Lubaczowie znacząco ograniczono planowe zabiegi w ortopedii, takie jak endoprotezy bioder i kolan, oraz operacje kręgosłupa w neurochirurgii. Kolejki już się wydłużają.

– Moglibyśmy leczyć więcej pacjentów, ale ogranicza się nas poprzez zmniejszanie kontraktów. To oszczędności kosztem zdrowia ludzi – podkreślał dyrektor SP ZOZ w Lubaczowie. – Nie potrzebujemy jałmużny. Chcemy zapłaty za wszystko, co robimy i co możemy zrobić, wykorzystując nasz potencjał.

Niższy kontrakt oznaczałby nie tylko mniej przyjęć, ale też dalsze wydłużenie czasu oczekiwania na badania diagnostyczne, takie jak kolonoskopia, gastroskopia czy tomograf komputerowy – nawet do kilkunastu miesięcy.

Wynagrodzenia pochłaniają niemal cały budżet

Drugim, równie poważnym problemem są koszty wynagrodzeń. Od 2022 roku obowiązuje ustawa gwarantująca coroczny wzrost minimalnych płac w ochronie zdrowia. W 2025 roku wskaźnik podwyżki wyniósł 14,54%.

W efekcie w lubaczowskim szpitalu na wynagrodzenia trafia już około 95 procent przychodów z NFZ. Co miesiąc placówka musi zabezpieczyć nawet 7 mln zł na pensje dla pracowników etatowych i kontraktowych.

– Jeżeli w ustawie o minimalnych wynagrodzeniach nie nastąpi korekta, system się wykolei. Tego poziomu płac nie wytrzyma żaden system finansowania – ostrzegał w Rzeszowie Piotr Cencora.

Potencjał jest, ale brakuje stabilnych decyzji

Dyrektor zwracał uwagę, że mimo trudnej sytuacji finansowej szpital w Lubaczowie posiada nowoczesny sprzęt i kompetentną kadrę. Wznowiony oddział ginekologiczno-położniczy, nowe inwestycje sprzętowe oraz realizacja coraz bardziej zaawansowanych procedur pokazują, że rozwój jest możliwy.

Jednocześnie trwają krajowe dyskusje o restrukturyzacji szpitali powiatowych, które w praktyce mogą oznaczać ograniczanie ich profilu i koncentrację świadczeń w dużych ośrodkach. Zdaniem dyrektora, takie podejście pomija realia przestrzenne.

– Nasza lokalizacja i dostępność dla mieszkańców powiatu muszą być brane pod uwagę. Podstawowy pakiet świadczeń powinien tutaj funkcjonować – podkreślał, wskazując, że ewentualną alternatywą byłoby umożliwienie pełnej realizacji dochodowych świadczeń specjalistycznych, takich jak ortopedia czy neurochirurgia.

Wspólny głos Podkarpacia

Podczas konwentu starostowie i dyrektorzy szpitali przekazali wojewodzie i dyrekcji podkarpackiego NFZ jednoznaczny postulat: potrzebna jest kompleksowa reforma systemu finansowania ochrony zdrowia. Bez niej negocjacje kolejnych kontraktów będą jedynie odsuwaniem w czasie narastającego kryzysu.

– Oczekujemy rozwiązań systemowych i realnego wykorzystania potencjału szpitali powiatowych – podsumowywał dyrektor SP ZOZ w Lubaczowie.

Najbliższe tygodnie przyniosą kolejne rozmowy z NFZ. Od ich wyniku zależy, czy szpitale powiatowe na Podkarpaciu będą w stanie nadal pełnić swoją podstawową rolę – zapewniać mieszkańcom dostęp do leczenia bez konieczności wielomiesięcznego oczekiwania i wielokilometrowych dojazdów.

Co o tym myślisz?
Wszystkich odpowiedzi: 13
Tom
Robimy,nie gadamy
Uśmiechnąć się brygada

12
Władek
Mają długi, a szpital zatrudnia nowych pracowników, emeryci zamiast iść na emeryturę trzymają się rękami i nogami. Młodzi nie mają gdzie pracować. Zmiana dyrektora jest wskazana a nie zmiana siatki płac. Jak widać słabe zarządzanie.
Na Podkarpaciu likwidują oddziały położnicze a w Lubaczowie na odwrót.

3
n
Jest potrzebna zmiana ale premiera i tego rządu .NFZ niech zacznie płacić szpitalom kasę, to kasa pacjentów którzy płacą składki.Szykuje się kolejny skok na kasę jak w przypadku OFE?
2
tom
NFZ płaci szpialom....tylko kwestia zarzadzania ...tymi pieniedzmi
0
Franek
Zmiana rządu a nie dyrektora.....a po drugie tu widzisz człowieku co Tusk robi??????robi wszystko by Polskę doprowadzić do degradacji kto to by pomyślał żeby leczyć za darmo Ukraińców a Polacy zapierdalaja płacą potworne składki zdrowotne i ciężko dostać się do lekarza...tak mogę być ruska onuca ale mi to wali.to tak samo jakbyś ty zapierdzielal a twoja żona pieniądze wykradła ze wspólnego domu.nikt mi nie powie Tusk robi wszystko żeby doprowadzić naród do nędzy bo naród biedny to posłuszny.....gospodarka siada nikt go w Europie nie ogra a daje się jak małe dziecko w konia robić...a może ma tak nakazane......pamiętaj o jednym POLSKA MA BYC GOSPODARKA POMOCNICZA
4
Felczer
POwtórka z czasów PO PSL 2007-2015. PINIENDZY NIE MA I NIE BĘDZIE…
9
xx
Kołderka robi sie za krótka, jak się kupuje czołgi, samoloty (do walki z dronami z sklejek i papieru), to efekt widoczny. Budzet nie jest z gumy, czekam na kolejne obiecane propozycje PREZYDENTA
2
n
Co prezydent ma wspólnego z niepłaceniem za wykonania?Rządzi niejaki Donald Tusk.
6
1111
Tak jak kolega powiedział niech więcej zatrudniają swoich kolesi " konsultantów, managerów" . Dyrektor też już wszędzie był i co z tego wynikło ?
6
Reasumując płacz dyrektora
... poważnym problemem są koszty wynagrodzeń. Od 2022 roku obowiązuje ustawa gwarantująca coroczny wzrost minimalnych płac w ochronie zdrowia. W 2025 roku wskaźnik podwyżki wyniósł 14,54%.

W efekcie w lubaczowskim szpitalu na wynagrodzenia trafia już około 95 procent przychodów z NFZ. Co miesiąc placówka musi zabezpieczyć nawet 7 mln zł na pensje dla pracowników etatowych i kontraktowych.
Czyli: trzeba wincyj pieniędzy na płace dla ,,personelu,, a nie na leczenie.

14
Franek
Płacz dyrektora??????Jakim to trzeba być cymbalem żeby tak pisać????PLACZ DYREKTORA TO JEST PLACZ NASZ SPOLECZENSTWA POWIATU LUBACZOW a to że dyrektor musi się sam mierzyć z tym by utrzymać szpital DLA NAS to powinniście mu dziękować i go wspierać a nie krytykować.CO SIE Z WAMI LUDZIE POROBILO????DZIS JAKBY MIALO DOJSC DO OBALENIA USTROJU JAK TO BYLO PONAD 30LAT TEMU TY MALO KTO BY WYSZEDL NA ULICE ALE TU TO MACIE DUZO DO POWIEDZENIA.Z PRZYKROSCIA MUSZE STWIERDZIC ZE NAROD POLSKI IDZIE KU UPADKOWI
0
tom
ty Franek juz upadłes....za flache takie bzdury wypisywac??
0
Eugeniusz
Nikt nie ma magicznego guzika żeby były pieniądze.. pamiętacie??
6
xx
n powiedziała :
Co prezydent ma wspólnego z niepłaceniem za wykonania?Rządzi niejaki Donald Tusk.


Ja widzę, że bardzo che rzadzić PREZYDENT przy naslanych przez KACZYŃSKIEGO janczarów

5
katolik
Cencora płacze, że 95% kasy idzie na wypłaty i trzeba to zmienić, przecież to twoja partia taki wskaźnik podwyżek ustaliła! Tera wam źle?
6
Franek
Ty nie widzisz że Cencora walczy o to że jak będziesz miał potrzebę leczenia żebyś nie musiał czekać i być obsłużony z godnością???????a po drugie która partia to zrobiła to zrobiła ale to był błąd i tyle tylko że jest jeszcze jedna sprawa...nie widzisz że tylko Podkarpacie cierpi?????za chwilę pewnie lubelskie będzie cierpieć i cała wschodnia ściana.czy to nie jest podejrzane???????czy czasem nie jest tak że Tusk ma w dupie wschodnia Polskę???????przemysł to a od dyrektora Cencory wara ...fakt idealny nie jest ale jakbyś ty był na jego miejscu to pewnie papieru toaletowego by nie było nie mówiąc o leczeniu Dlaczego wy ludzie jesteście tak wredni zamiast cieszyć się że ma się swojego dyrektora rodowitego lubaczowianina to narzekacie....no tak lepiej żeby tu był dyrektor przyjezdny wtedy byście widzieli jak szpital rozpierdala.lubaczow to małe miasteczko każdy każdego zna i taka zawiść......porażka.a może byście się przy pieprzyki burmistrza i jego pachołków że nie dopilnowują rzetelnego wykonania inwestycji bo co jak co Cencora doprowadził ten szpital do jakiegoś porządku a burmistrz co zrobił czy robi?????NIC TYKO NABIJA SWOJA KABZE LACZNIE Z TYMI PACHOLKAMI CO KOLO NIEGO TANCZA taka jest prawda.
-5
Kmicic
No uśmiechnięta Brygada ,,Prince Polo " Jest super, gdzie czarodziejska różyczka. Uśmiechnięta Polska ❤️
-4
Józef Piłsudski
Współczuję weterynarzom i aptekarzom bo to oni wkrótce będą leczyć ludzi jak tak dalej pójdzie. No chyba, że odnajdzie się zawieruszona magiczna różdżka Leszczyny, co to miała w oka mgnieniu rozwiązać wszystkie problemy służby zdrowia.
0
tom
od czego Cencora jest??....jako dyrektor...otóż od tego, ze ma zarzadzac szpitalem, tak aby tych długów nie było...liczba ludnosci powitu lubaczowskiego się zmniejsza...po co zatrudnianie....po co super stawki dla lekarzy?kalkuluj chłopie co można ..a co nie!!niestety nierentowne oddziały trzeba likwidowac, demografia to wymusza, nadwykonania??...na co komu to potrzebne...nie oszukujmy sie , za skierowanie na rehabilitacje ....czy ci jest potrzebna,,,czy nie,,,musisz isc , bo to nadwykonanie,,, a na tym jest zysk, czy ci to potrzebne, czy nie!!a skoro jako dyrektor nie dajesz rady, zwolnij sie!!....chociaz w fabryce mebli tej kasy juz nie zarobisz...i taka puenta o szpitalu....a gdzie ja taką kasę dostane....lepiej trwac w niereformowalny m szpitalu...
1
Jagna
Ciskasz się jak g*wno w potoku a nie masz najmniejszego pojęcia o czym tak zawzięcie plujesz jadem na prawo i na lewo. Może w swoim osiedlowym klubie dyskusyjnym uchodzisz za geniusza ale prawdziwe życie jest gdzie indziej. Nie wiesz nic o tym jak funkcjonuje finansowanie służby zdrowia, jakie obowiązki i uprawnienia mają poszczególni urzędnicy a już najmniej wiesz o tym, gdzie leży źródło problemu. Ale wiesz co, możesz się pluć ile chcesz, nikt ci tego nie zabroni, bo kto wie - może ma to dla ciebie znaczenie terapeutyczne. Nikt mądry nie bierze sobie do serca twoich jadowitych bredni a twoje złote rady nadają się tylko dla mniej rozgarniętych od ciebie, czyli w sumie dla bardzo wąskiego grona.
0
tom
kolezanko....akurat pracuje w słuzbie zdrowia....i to co mówisz w ogóle nie ma odzwierciedleni a w słuzbie zdrowia...dlaczego jest brak pieniedzy na konkretne zabiegi??....dlaczgo robimy podwykonania na rehabilitacji....tak...bo to sie opłaca....mamy tylu rehabilitantów ....a skierowanie...to konkretne pieniądze dla ....lekarza....poslij ich na pediatrie....czy ortopedie.....zadnych szybkich pieniedzy.....ty mnie uczysz??.....
0
tom
ja nie bluzgam jadem.....tylko przydatnoscia lekarzy w ramach nfz......a nie szybki zarobek na rehabilitacji.....czy sie spi....czy sie lezy.....na rehabilitacji najlepszy zarobek.....lezy....a komu to potrzebne???....nam potrzebne fachowe porady w innych dziedzinach....
0

10000 Pozostało znaków