![]()
Dzisiaj (10.09) odbył się briefing prasowy z udziałem wojewody podkarpackiego, Teresy Kubas-Hul, w związku z nocnym atakiem rosyjskich dronów na terytorium RP. Jak podkreśliła wojewoda, na terenie Podkarpacia prawdopodobnie nie doszło do żadnego incydentu.
- Nie mamy żadnych informacji, aby na terenie Podkarpacia doszło do jakiegokolwiek incydentu dzisiejszej nocy." - poinformowała podczas briefingu prasowego Teresa Kubas-Hul, wojewoda podkarpacki.
Wszystkie służby pracują jednak w podwyższonej gotowości. Teresa Kubas-Hul zaapelowała do mieszkańców o zachowanie spokoju, śledzenie jedynie oficjalnych komunikatów i nieuleganie emocjom.
Podczas konferencji powtórzono apel służb mundurowych, by w przypadku natrafienia na szczątki nieznanych obiektów nie zbliżać się do nich, nie dotykać ani nie przenosić. – "Jeśli ktoś napotka na niezidentyfikowane przedmioty, proszony jest o kontakt z policją lub telefon pod numer 112" – apelowała wojewoda.
W Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim poinformowano, że straż graniczna pozostaje w stałym kontakcie z jednostkami wojskowymi, a ruch graniczny odbywa się bez zakłóceń. Sprawdzana jest również sprawność wszystkich systemów alarmowych, aby w razie zagrożenia możliwe było szybkie i skuteczne poinformowanie mieszkańców.
Ministerstwo Obrony Narodowej przekazało, że polskie i sojusznicze systemy radiolokacyjne śledziły kilkanaście obiektów, które wleciały w przestrzeń powietrzną RP. W przypadku maszyn mogących stanowić zagrożenie podjęto decyzję o ich zneutralizowaniu. Wojsko i służby nadal prowadzą poszukiwania szczątków dronów.

