
Dzisiaj rosyjskie wojska przeprowadziły w nocy zmasowany ostrzał wielu celów na Ukrainie. Wybuchy odnotowano w pobliskim Jaworowie, gdzie znajdują się baza wojskowa. W związku z tym atakiem, w powietrze wzbiły się myśliwce, które patrolują granicę polsko-ukraińską.
Od nocy trwa rosyjski zmasowany ostrzał rakietowy wielu celów na Ukrainie. Zaatakowano m.in. Lwów, w mieście słychać było eksplozje - poinformował na Telegramie mer Lwowa Andrij Sadowy. Wybuchy wciąż słychać także m.in. w Kijowie, Charkowie i Czerkasach, a także w rejonie jaworowskim tuż przy polskiej granicy.
Jak informuje ukraińskie wojsko, rosyjski ostrzał to kombinowany atak z wykorzystaniem dronów kamikadze oraz pocisków kierowanych.
Od rana mieszkańcy powiatu lubaczowskiego mogą usłyszeć myśliwce. Po raz pierwszy od kilku miesięcy. W aplikacji flightradar24.com można śledzić przebieg logu amerykańskiego Boeinga KC-135 Stratotankera, który krótko mówiąc jest latającą cysterną, służąca do tankowania m.in. samolotów wojskowych.
Przypomnijmy, że do potężnego ataku na poligon wojskowy w Jaworowie doszło 13 marca 2022 roku. Wówczas odgłosy wybuchów były słyszalne w wielu miejscowościach naszego powiatu, a to dlatego, że miejscowość ta znajduje się 15 km w linii prostej od granicy z Polską i jednocześnie powiatem lubaczowskim.


