![]()
Aleksandra Kąkol, 32-letnia pediatra, która pochodzi z Lubaczowa walczy o życie. Kobieta choruje na złośliwy nowotwór dróg żółciowych. Jedyną szansą jest dla niej przeszczep wątroby. Ten zabieg jest jednak bardzo drogi, dlatego też Ola zwróciła się z prośba o pomoc.
Aleksandra Kąkol 32 lata temu urodziła się w Lubaczowie. Uczyła się m.in. w Liceum Ogólnokształcącym w Lubaczowie. Po ukończeniu średniej szkoły, Ola rozpoczęła studia medyczne. Została pediatrą i leczyła dzieci w pobliskim Łańcucie. Niestety, kilka miesięcy temu dowiedziała się, że choruje na raka dróg żółciowych.
- O swojej chorobie również dowiedziałam się w szpitalu, na dyżurze, bo przecież większą część dorosłego życia właśnie tam spędziłam. Pamiętam to jak dziś, był 23 lutego 2023r, miałam dyżur w szpitalu na Oddziale Pediatrii. Jakoś tak mnie tknęło, więc postanowiłam pójść do koleżanki radiolog, żeby zrobiła mi kontrolne USG brzucha, bo od poprzedniego minął już ponad rok. 15 minut później obydwie przerażone wpatrywałyśmy się w ekran monitora aparatu USG. Wiedziałam co to znaczy. Liczne guzy. Największy około 7 x 6 cm oraz niezliczona ilość innych, mniejszych rozsianych po całej wątrobie. - napisała Aleksandra
Rak dróg żółciowych to bardzo złośliwy nowotwór charakterystyczny dla starszych, obciążonych, chorujących na wątrobę osób. Ola nie mogła w to uwierzyć, przecież jest młodą, wysportowaną osobą. Lekarze nie dowierzali w tę diagnozę. Wykonywano więcej i więcej szczegółowych badań w Lublinie i Warszawie. Konieczna była chemioterapia.
- Jako lekarz wiedziałam, że paliatywną. Zresztą, nikt tego przede mną nie ukrywał. Według statystyk miałam świadomość, że zostało mi 3 może 6 miesięcy. Dożyłam swoich 32 urodzin, nadal bez objawów. - pisze Ola
Niestety, jedyną szansę na przeżycie Oli jest przeszczep wątroby, który można wykonać w USA lub w Indiach. Kobieta dowiedziała się, że jedna z bliskich jej osób może oddać część swojej wątroby, aby Aleksandra mogła żyć.
- Zanim jednak dojdzie do przeszczepu, muszę mieć wykonane 2 lub 3 zabiegi embolizacji największego guza. To następne ogromne koszty i liczne pobyty zagranicą. Do wykonania tych zabiegów przyleci specjalnie dla mnie zespół lekarzy ze Stanów. - wyjaśnia Aleksandra Kąkol
Aleksandrze udało się uzbierać część pieniędzy, jednak nie jest w stanie zebrać całej kwoty, dlatego też prosi o pomoc, aby mogła wrócić do pacjentów i przede wszystkim swojego życia.
Zbiórka prowadzona jest poprzez portal pomagam.pl

