![]()
Grypa i wirus RSV to najczęstsze przypadki leczone obecnie na Oddziale Pediatrycznym lubaczowskiego szpitala. Sytuacja jest ciężka, ale placówka nie odsyła pacjentów do innych szpitali. Są dostawiane dodatkowe łóżka.
Od końca listopada coraz więcej dzieci zaczęło chorować na grypę i RSV. Na oddziale pediatrycznym w lubaczowskim szpitalu jest dostępnych 15 łóżek, a od kilku tygodni wypełnienie jest na średnim poziomie 80% - to oznacza, że zajętych jest 12 – 13 łóżek.
Niestety, sytuacja znacznie pogorszyła się w ostatnich dniach. Ze względu na znaczny wzrost zachorowań, szpital musiał dostawiać dodatkowe łóżka, bowiem był moment, że na oddziale było 18 dzieci.
Dyrektor lubaczowskiego szpitala Piotr Cencora przyznaje, że sytuacja jest trudna, ale szpital stara się panować nad sytuacją.
- Staramy się panować nad sytuacją i przyjmować pacjentów. – podkreśla dyrektor SP ZOZ w Lubaczowie
Co ważne szef lubaczowskiej placówki medycznej, wyraźnie podkreślił, że żadne dziecko wymagającej pilnej pomocy medycznej nie zostanie odesłane do innego szpitala.
- Nie ma obaw abyśmy kogoś odesłali. W przypadku, gdy zabraknie miejsc na Oddziale Pediatrycznym, to pacjent może być przyjęty do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, gdzie są dostępne łóżka. Pacjent będzie oczywiście pod opieką lekarza-pediatry. Następnie, gdy zwolni się miejsce na pediatrii to zostanie przeniesiony na ten oddział. – mówi Piotr Cencora
Jak dodaje dyrektor, hospitalizacja trwa średnio od trzech do pięciu dni.
Dla najmłodszych pacjentów szczególnie niebezpieczny jest wirus RSV. Choroba może mieć łagodny przebieg, ale w niektórych przypadkach prowadzi do ciężkiego zapalenia płuc, duszności i bezdechu. Tego typu przypadki, wymagającego podłączenia do aparatury tlenowej, dlatego też dziecko musi być pilnie hospitalizowane.

