Protest pod szpitalem w Lubaczowie
Przed szpitalem w Lubaczowie odbyła się dziś konferencja w ramach ogólnopolskiego protestu szpitali powiatowych. W czarnych strojach, przy czarnych flagach i w obecności pracowników placówki, dyrekcja oraz władze powiatu odniosły się do sytuacji finansowej szpitala i wyzwań, z jakimi mierzy się system ochrony zdrowia.
Dzisiejsze spotkanie było jednym z elementów trwającego „Czarnego Tygodnia”. W Lubaczowie protest widoczny jest od kilku dni – pracownicy przychodzą do pracy ubrani na czarno, na budynku zawisły czarne flagi, a pacjentom przekazywane są ulotki informujące o sytuacji szpitali powiatowych.
Konferencja pod szpitalem
Środowa konferencja była próbą bezpośredniego przedstawienia problemów, o których od miesięcy mówią dyrektorzy szpitali i samorządowcy w całej Polsce. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele władz powiatu, dyrekcja oraz pracownicy placówki.
Dyrektor SP ZOZ w Lubaczowie Piotr Cencora przedstawił wspólne stanowisko zarządu powiatu i dyrekcji, wskazując na pogarszającą się sytuację finansową szpitali powiatowych.
- Zarząd powiatu lubaczowskiego i dyrekcja szpitala powiatowego w Lubaczowie, w związku z dramatyczną i stale pogarszającą się sytuacją finansową szpitali powiatowych, w tym również naszego szpitala, zdecydowanie i aktywnie włączają się w organizowaną w tych dniach akcję protestacyjną pod hasłem Czarny Tydzień. Organizatorzy protestu – Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych i Związek Powiatów Polskich – od wielu miesięcy alarmują, że obecna polityka finansowania ochrony zdrowia doprowadza nasze placówki do załamania i realnie zagraża bezpieczeństwu pacjentów – mówił dyrektor lubaczowskiego szpitala
W trakcie wystąpienia zwrócił uwagę, że problem ma charakter systemowy i dotyczy większości szpitali powiatowych w Polsce. Podkreślił, że obecne zasady finansowania nie nadążają za rosnącymi kosztami funkcjonowania placówek.
Miliony strat i realne konsekwencje
Jednym z kluczowych elementów konferencji było przedstawienie szczegółowych danych finansowych szpitala w Lubaczowie. Dyrektor wskazał konkretne liczby, które pokazują skalę problemów.
- Wynik finansowy osiągnięty to strata w wysokości 12 milionów 979 tysięcy złotych, zobowiązania, które posiadaliśmy na koniec roku to 33 miliony 873 tysiące złotych, w tym zobowiązania wymagalne 2 miliony 292 tysiące złotych i kredyty, pożyczki w wysokości 15 milionów 874 tysięcy złotych. Wartość nierozliczonych nadwykonań na ubiegły rok to 3 miliony 439 tysięcy złotych. - przedstawił Piotr Cencora
Jak zaznaczył, znaczącym problemem są tzw. nadwykonania, czyli świadczenia wykonane ponad zakontraktowane limity. W praktyce oznacza to, że szpital leczy pacjentów, ale nie zawsze otrzymuje za to zapłatę.
Dyrektor odniósł się także do wpływu obecnych rozwiązań na codzienną pracę placówki oraz dostępność leczenia dla pacjentów.
- Nie możemy zgodzić się na sytuację, w której o tym, czy pacjent zostanie zdiagnozowany na czas, decyduje nie tylko wiedza lekarza, lecz limit w kontrakcie. Ograniczenie finansowania nadwykonań oznacza powrót długich kolejek, późniejsze rozpoznanie choroby, cięższe leczenie i gorsze rokowanie – podkreślił.
Z jego wypowiedzi wynikało jasno, że bez zmian w systemie finansowania problemy mogą się pogłębiać, a ich skutki będą odczuwalne przede wszystkim dla pacjentów.
Głos samorządu i wsparcie powiatu
Do sytuacji odniosła się również starosta lubaczowski Barbara Broź. W swojej wypowiedzi zaznaczyła, że protest nie jest wymierzony w pacjentów, a jego celem jest zwrócenie uwagi na realne problemy funkcjonowania placówek.
- To jest niewątpliwie prawda i w głównej mierze o dobro pacjentów nam wszystkim chodzi. Ale chodzi nam także i po to tutaj jest zarząd, żeby powiedzieć, że ten protest nie jest także skierowany przeciwko Wam. - mówiła Barbara Broź
Starosta przypomniała, że od ubiegłego roku powiat zaczął wspierać finansowo szpital, co wcześniej nie miało miejsca. Jak podkreśliła, jest to próba realnego wsparcia placówki w trudnej sytuacji.
- Nigdy wcześniej w historii szpitala powiat nie wspierał finansowo tej placówki. Od ubiegłego roku tak się dzieje. Czy stać nas na wiele? Nie. Ale na tyle, na ile nas stać, chcemy w taki sposób pokazać, że ta placówka jest dla nas ważna - zaznaczała starosta
Jednocześnie zwróciła uwagę, że możliwości samorządu są ograniczone i nie są w stanie rozwiązać wszystkich problemów systemowych.
- Mamy coraz częściej takie poczucie, że doszliśmy do ściany. I czy coś da ta akcja protestacyjna? Nikt z nas pewnie nie wie. No ale robimy to, co możemy.” - mówiła B. Broź
Deklaracja dotycząca przyszłości szpitala
W dalszej części wypowiedzi starosta odniosła się do przyszłości placówki i jej znaczenia dla mieszkańców powiatu.
Podkreśliła, że utrzymanie funkcjonowania szpitala i jego oddziałów jest jednym z kluczowych wyzwań dla samorządu, a ewentualne ograniczenia działalności mogłyby mieć poważne konsekwencje.
- Dopóki będziemy w grze, będziemy walczyć o pacjentów, o dobry personel, o szpital lubaczowski, o każdy oddział i o to, żebyśmy jako powiat lubaczowski nie obniżali swojego statusu. Każda likwidacja oddziału, nie daj Boże szpitala, niosłaby za sobą obniżenie statusu powiatu lubaczowskiego. - ostrzegała starosta
Protest trwa, szpital działa
Mimo trwającego protestu szpital w Lubaczowie funkcjonuje bez zmian. Pacjenci przyjmowani są na bieżąco, a świadczenia realizowane są bez żadnych ograniczeń.
Akcja protestacyjna ma charakter ogólnopolski i potrwa przez cały tydzień.
Zapraszamy do obejrzenia naszego reportażiu filmowego:
Zdjęcia fot. ZLUBACZOWA.PL

