Paweł podczas oddawania komórek macierzystych w specjalistycznym ośrodku. Pobranie trwało kilka godzin, a materiał został przekazany do przeszczepu pacjentce w USA fot. BiOSG
Funkcjonariusz z placówki Straży Granicznej w Lubaczowie dołączył do grona dawców szpiku kostnego, oddając komórki macierzyste osobie potrzebującej pilnego przeszczepu. Jego decyzja, podjęta wiele lat temu, znalazła realny finał w konkretnym działaniu, które dało szansę na ratowanie życia.
Paweł, przewodnik psa służbowego pełniący służbę w Lubaczowie, został poinformowany o zgodności genetycznej z osobą chorującą na nowotwory krwi. Biorcą była kobieta ze Stanów Zjednoczonych. Po otrzymaniu telefonu nie zwlekał z decyzją o udziale w procedurze. Samo pobranie szpiku trwało około trzech godzin, a pozyskane komórki macierzyste zostały przetransportowane do USA.
Na co dzień funkcjonariusz wraz ze swoim czworonożnym partnerem realizuje zadania związane z ochroną zewnętrznej granicy Unii Europejskiej. Do bazy potencjalnych dawców zarejestrował się ponad 13 lat temu, za namową kolegów z placówki w Lubaczowie. Wśród funkcjonariuszy prowadzono wówczas działania promujące ideę dawstwa szpiku we współpracy z fundacją DKMS.
Decyzja podjęta wiele lat wcześniej zaowocowała konkretną pomocą w momencie, gdy była ona najbardziej potrzebna. Jak podkreślił sam dawca, udział w procedurze dał mu poczucie sensu i świadomość, że ten gest mógł realnie wpłynąć na czyjeś życie.




I jeszcze pomagają innym oddając szpik osobie potrzebującej.
Jesteście naprawdę wspaniałymi ludźmi. ,,Murem za Polskim mundurem"