
Przymrozki nie odpuszczają. Kolejna zimna noc dała się we znaki nie tylko sadownikom w powiecie lubaczowskim, ale także leśnikom z Nadleśnictwa Oleszyce, którzy znów musieli walczyć o młode sadzonki w szkółce leśnej. Choć kalendarz pokazuje koniec kwietnia, nocami temperatury wciąż spadają poniżej zera, a to oznacza kolejne godziny czuwania i ochrony roślin przed zniszczeniem.


