Zdjęcie wykonane we wtorek po godzinie 17:00 nieopodal Oleszyc fot. zlubaczowa.pl
W ostatnich dniach mieszkańcy powiatu lubaczowskiego mogą zaobserwować, że powietrze jest „zamglone”. To efekt pyłu, który dotarł z wschodniej Europy.
Wychodząc na zewnątrz wydaje się, że w oddali jest mgła. Okazuje się jednak, że to zanieczyszczenia powietrza, które jak informuje Główny Inspektorat Środowiska dotarły do nas ze wschodniej Europy. Pył zawieszonego w masach powietrza napływających nad Polskę pochodzi najprawdopodobniej z unosu pyłu z obszarów suchych oraz pożarów jakie mają miejsce na terenie wschodniej Europy.
Generalna Inspekcja Ochrony Środowiska informuje, że wyższe stężenie pyłu PM10, które od wczoraj odnotowywane jest nad wschodnią Polską, jest pochodzenia naturalnego. To efekt ruchu powietrza znad wschodniej części Europy i znad Azji. Pył powstał w sposób naturalny. Nie jest efektem trwającej na wschodzie Ukrainy wojny.
- To konsekwencja pożarów lasów i prac rolniczych - tłumaczy dla RMF FM dyrektor Beata Toćko z Generalnej Inspekcji Ochrony Środowiska. Jest susza, były niedawno żniwa, po żniwach zaczęły się orki i duże obszary są odkryte. W momencie, kiedy przychodzi silniejszy wiatr, porywa te cząstki i to powoduje ich kumulację w atmosferze - opisuje.
Ten epizod meteorologiczny ma związek z napływem nad Polskę mas powietrza z południowego - wschodu i powinien - zdaniem IMGW zakończyć się w niedzielę.

