Dyrektor PZDW Piotr Miąso fot. zlubaczowa.pl
Kompleksowa przebudowa drogi wojewódzkiej do Jarosławia to jedna z najważniejszych, jak nie najważniejsza kwestia dla mieszkańców powiatu lubaczowskiego. O ten remont apelują nie tylko mieszkańcy, ale również samorządowcy. Dyrektor PZDW Piotr Miąso poinformował, kiedy możliwe będzie rozpoczęcie kolejnych robót budowlanych na tej trasie.
O tym, że stan dróg wojewódzkich w powiecie lubaczowskim jest delikatnie mówiąc w nienajlepszym stanie wie każdy mieszkaniec powiatu lubaczowskiego. Wie o tym też Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie, który na przygotowanych mapach wskazywał, że to właśnie w naszym powiecie jest najwięcej dróg w całym województwie, które wymagają gruntowych remontów. Z tym problemem zmagają się również samorządowcy z naszego powiatu – wszyscy zgodnie apelują o wykonanie modernizacji w szczególności drogi do Jarosławia. Co więcej, podczas otwarcia obwodnicy Narola głównie mówiło się właśnie o drodze do Jarosławia, a także do Sieniawy. Wspominał o tym, marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl, starosta lubaczowski Zenon Swatek, a także burmistrz Narola Grzegorz Dominik. Krótko mówiąc – temat stanu dróg wojewódzkich w powiecie lubaczowskim to w tej chwili najważniejszy problem, który koniecznie trzeba rozwiązać.
Oczywiście należy wyraźnie podkreślić, że doczekaliśmy się czterech obwodnic – Lubaczowa, Oleszyc, Narola oraz Cieszanowa. Przebudowane zostały również drogi z Oleszyc do Lubaczowa z Oleszyc do Lipiny, a także z Baszni do Lubaczowa. Nie da się ukryć, że re remonty znacznie wpłynęły na bezpieczeństwo drogowe i komfort podróżowania w naszym powiecie. To bardzo ważny sygnał, że władze województwa podkarpackiego pamiętają o nas. Jednak tak jak wspomnieliśmy wcześniej – potrzebujemy remontu drogi przede wszystkim do Jarosławia. Jest też potrzeba modernizacji drogi do Sieniawy, bo delikatnie mówiąc jezdnia jest w złym stanie, a także do Horyńca-Zdroju. Nie możemy czekać więcej, bowiem jak nasz powiat ma się rozwijać gospodarczo czy turystycznie skoro tu ciężko dojechać? Tak jak wspomnieliśmy - najwyraźniej wiedzą o tym władze wojewódzkie. Tu pojawia się jednak poważny problem – pieniądze. Niestety, ich na razie nie ma. W wypowiedziach rządzących Podkarpaciem często pojawia się słowo „czekamy”. To rzecz jasna czekanie na pieniądze m.in. z Unii Europejskiej, która ostatnio niechętnie przekazuje nam finanse.
Przy okazji otwarcia obwodnicy Narola, dziennikarka TVP Rzeszów Beata Bartman porozmawiała z dyrektorem Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich Piotrem Miąso w sprawie konieczności wyremontowania drogi do Jarosławia. Oto wypowiedź dyrektora PZDW:
- Cała droga nr 865 jest dla nas bardzo ważna. To jedno z takich połączeń, które łączy województwa lubelskie z podkarpackim oraz autostradą. Dlatego też tą drogą zajmujemy się kompleksowo. Obwodnice zostały już wykonane w ciągu tej drogi. Niektóre drogi również zostały zmodernizowane jak np. między Lipiną i Oleszycami a także pomiędzy Oleszycami i Lubaczowem. Natomiast wszystkie pozostałe na całej długości od granicy województwa do Jarosławia, a właściwie aż do nowego mostu na Sanie, który będzie w okolicach Jarosławia, są objęte dokumentacjami projektowymi. Część z nich ma wszystkie wymagane pozwolenia i uzgodnienia, a część jest w trakcie przygotowania – mówił Piotr Miąso.
Na pytanie dziennikarki, kiedy ruszy remont drogi do Jarosławia, dyrektor PZDW odpowiedział:
- Wszystko zależy od środków finansowych. Myślę, że to może być w ciągu kilku miesięcy, nie mówię o tym roku, ale w następnych jak najbardziej. Natomiast kolejne – wszystkie zależy od tego jak będą spływały środki. – powiedział P. Miąso
Zatem z wypowiedzi dyrektora Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich wynika, że już w przyszłym roku powinna rozpocząć się kolejna przebudowa drogi do Jarosławia. Na dalsze inwestycje przy drodze wojewódzkich nr 865 musimy poczekać, bo w tej chwili nie ma pieniędzy. Ile będziemy czekać? Na to pytanie nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć.

