
Uprawy warzyw, tytoniu oraz zbóż mocno ucierpiały po czwartkowej burze. Szanse na odszkodowania rolnicy mają jednak niewielkie. Nawałnica spowodowała wielkie szkody na polach, zwłaszcza w gminie Stary Dzików
W ubiegły czwartek gospodarze z niepokojem śledzili prognozy pogody. Zapowiadano obfite deszcze oraz grad. W wyniku półgodzinnej nawałnicy najbardziej oberwało się gminie Stary Dzików. Szczególnie ucierpiały uprawy tytoniu w Starym Dzikowie i Cewkowie.
- Deszcz nie był taki szkodliwy, jak grad, który obtłukł uprawy. Na liściach tytoniu widać ślady po gradzie, są one po prostu podziurawione – mówi pan Zbigniew z Starego Dzikowa. - To się trochę zregeneruje, ale plon będzie niższy - dodaje nasz rozmówca.
Czwartkowa ulewa zalała też wiele pól. Woda najwięcej szkód wyrządziła uprawom ziemniaków.
Rolnicy z regionu dodają także, że silny deszcz i grad spowodowały także wiele strat w uprawach zbóż.
Wielu rolników z powiatu lubaczowskiego swoich upraw nie ubezpiecza, więc nie mają co liczyć na jakiekolwiek odszkodowania. Efektów swojej pracy nie zabezpieczają z powodów oszczędnościowych (za hektar trzeba płacić czasem nawet kilkaset złotych), ale również dlatego, że trudno uzyskać odszkodowanie.

