Protest w Lubaczowie
W całej Polsce trwają protesty kobiet związane z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Manifestacje odbyły się także w Lubaczowie. Premier apeluje o spokój społeczny. „Trzeba żyć, aby móc wybierać” – mówił Mateusz Morawiecki.
– Każde dziecko, każda kobieta jest i będzie przedmiotem naszej szczególnej troski. Wolność wyboru jest kwestią fundamentalną, ale żeby zrealizować tę wolność wyboru to trzeba żyć. Ten kto nie żyje, nie może realizować prawa do wolności wyboru. Jakkolwiek wolność wyboru jest ważnym prawem, to jest ograniczona podstawowym prawem do życia. W naszej polskiej tradycji jest również zależna od godności człowieka. Godność to niezbywalna wartość która leży u podstaw naszych wyborów. Trzeba żyć, aby móc wybierać – stwierdził Premier.
- Dramaty, które przeżywają kobiety, kiedy dowiadują się o bardzo poważnych chorobach swojego dziecka, płodu, są niewyobrażalne. To są ogromne dramaty, nad którymi każdy ze współczuciem może się pochylić i starać się zrozumieć, co kobieta czuje. Kobiety nie powinny być narażane na to, aby być zmuszane do aktów heroizmu. Stad zapis o zagrożeniu życia i zdrowia kobiety cały czas jest i nie został ruszony przez wyrok TK - dodał premier
- Będę zalecał wprowadzenia badań prenatalnych dla wszystkich kobiet, ponieważ jest to bardzo ważne, aby jak na najwcześniejszym etapie rozpoznać rozwój dziecka, bo dzisiaj także w łonie matki można dokonywać operacji, które wesprą matkę, dziecko. Każde dziecko, każda kobieta, również dziecko przez urodzeniem, jest i będzie przedmiotem naszej ogromnej troski i stąd propozycja, aby badaniami prenatalnymi objęte zostały wszystkie kobiety - mówił
Premier zaapelował także o nie wzbudzanie agresji:
- Każdy, dla kogo dobro RP jest wartością, powinien dzisiaj starać się doprowadzić do uspokojenia sytuacji. Te akty agresji ,wandalizmu, barbarzyństwa w przestrzeni publicznej, są absolutnie niedopuszczalne. Nie ma żadnego przyzwolenia na ataki na nasze świętości, na ludzi, na kościoły, na prawo do realizowania wartości przez innych. Wykluczamy wszelką agresję w życiu publicznym. Apeluję, aby powstrzymać się od jakichkolwiek aktów agresji, bo one mogą prowadzić do eskalacji.
Apeluję do wszystkich, którzy dopuszczają się do łamania prawa, aby tego nie robili. Żyjemy w szczególnym czasie epidemii i także protesty muszą być ograniczone zasadami epidemii. Poprzez łamanie zasad nie tylko lekceważymy własne życie, ale przede wszystkim nie chronimy innych.
Mateusz Morawiecki zwrócił się do osób, które nie biorą udziału w protestach:
Apeluję do milczącej większości polskich rodzin - dziękuję za wasz spokój. Proszę, żeby mądrość milczącej większości zwyciężyła. Polska jest jedna i wszyscy musimy się w niej odnaleźć. Szanujmy się nawzajem. Dziś potrzebujemy namysłu i szacunku - stwierdził Morawiecki.
Co orzekł Trybunał Konstytucyjny?
Trybunał orzeka czy zapisy prawa są zgodne czy niezgodne z Konstytucją Rzeczypospolitej. Należy podkreślić, że TK nie pisze nowych ustaw. Bada to, co już jest. Tak więc pod koniec 2019 roku 119 posłów, w tym 107 z PiS, 11 konfederacji i 1 PSL-Kukiz’15 podpisało się wnioskiem o zbadanie zgodności z Konstytucją dwóch przepisów ustawy o planowaniu rodziny z 1993 r. dotyczących możliwości aborcji eugenicznej. TK odnosząc się do wymienionej wyżej ustawy stwierdził, że przerywanie ciąży w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodne z konstytucją.
Protesty w Lubaczowie
Pierwszy protest kobiet, którego organizatorami są m.in działacze Lewicy odbył się w sobotę (24.10). Udział w nim wzięło ponad 100 osób. Natomiast w niedzielę (25.10) w proteście wzięło prawie 800 osób, byli to głównie młodzi ludzie. Protesty polegały na wspólnym spacerze ulicami miasta. Protestujący w rękach trzymali plakaty i transparenty odnoszące się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z napisami: "Myślę, czuję, decyduję", "Kiedy Państwo mnie nie chroni, moje siostry będę bronić", "PIS OFF", "Murem za kobietami", "Nie będziemy ofiarami ,wypi*rdalać*". Zapalone zostały również znicze pod biurem posłanki PiS Teresy Pamuły, a także pod budynkiem starostwa powiatowego w Lubaczowie.
Manifestujące kobiety podkreślają, że chcą być niezależne i móc same o sobie decydować. Domagały się też przywrócenia poczucia bezpieczeństwa, które - ich zdaniem - zostało im odebrane

