W niedzielę w kościele parafialnym w Lipsku odprawiono Mszę Św. w intencji 36 bohaterów, którzy 21 maja 1944 roku zginęli z rąk nacjonalistów Ukraińskiej Powstańczej Armii UPA, w obronie swoich domostw. - informuje Narolskie Centrum Informacji
Po nabożeństwie w kościele parafialnym w Lipsku, zebrani udali się pod pomnik upamiętniający zamordowanych w tamtą majową noc 1944 roku mieszkańców. Dokładnie 73 lata temu, z rąk nacjonalistów Ukraińskiej Powstańczej Armii UPA, ginęli ojcowie, synowie i matki, którzy stanęli u boku żołnierzy Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich lub zostali bez powodu zamordowani przez odparte bandy UPA. Walka i opór, jakie stawili były ostatnimi dniami w ich życiu, a o ich oddaniu i poświęceniu przypomina nie tylko ten pomnik, ale i coroczna obecność oraz modlitwa w kościele i przy pomniku.
fot. Narolskie Centrum Informacji
Przypomnijmy... Nocą 21 maja 1944 roku kureń Ivana Szpontaka, pseudonim Zaliźniak w sile czterech sotni (tj. czterech kompani); około tysiąc dwustu bojowników dokonał zbrojnego napadu na osady ludności polskiej. W tamtą deszczową noc oddziały UPA, zasilone oddziałami samoobrony o godzinie drugiej podeszły w tym samym czasie pod wsie Łukawica, Jędrzejówka i Lipsko. W lesie pod Lipskiem, nad rzeką Tanew doszło do wymiany ognia, co było początkiem krwawej bitwy. Obroną Narolszczyzny dowodził Karol Kostecki ps. „Kostek”, dowódca kompanii połączonych Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich wraz z Marianem Wardą(ps. „Polakowski”), komendantem rejonu V - AK Susiec. Na tym, terenie był też zastępca komendanta obwodu AK Tomaszów Lubelski - Władysław Surowiec ps. „Sosna” z Bełżca. Na naszym terenie stacjonowała kompania cieszanowska po dowództwem Juliana Bistronia, ps. „Godziemba”, stacjonująca w okolicach Majdanu i Maurycówki, zasilając także placówki w Jędrzejówce i Łukawicy. Dzięki ofiarnej, zbrojnej walce napastnicy zostali wyparci z Lipska, Jędrzejówki i Łukawicy. UPA wycofując się paliło ocalałe zabudowania ludności polskiej, mordując napotykanych mieszkańców, w tym kobiety i dzieci. W tym pamiętnym dniu w trakcie dziesięciogodzinnych walk poległo, bądź zostało zamordowanych 36 mieszkańców Narolszczyzny, w tym kilkunastu żołnierzy AK i BCh, wielu w wyniku odniesionych ran. - czytamy na narol.pl
fot. Narolskie Centrum Informacji
Uroczystości odbyły się przy pomniku w Lipsku, który został wzniesiony z piaskowca w 1975 roku. U góry osadzony jest Krzyż Grunwaldu, a poniżej na kamiennej płycie wyryty jest napis „Polegli w dniu 21 maja 1944 r. w obronie swoich zagród. Cześć ich pamięci”. Na pomniku wyryte jest 36 nazwisk: Adolf Brzyski, Andrzej Wolanin, Jan Patałuch, Zofia Patałuch, Władysław Steczkiewicz, Jan Bundyra, Ludwik Patałuch, Władysław Plaskacz, Rudolf Bundyra, Józef Zubrzycki, Aleksander Stupak, Jan Markiewicz, Stanisław Patałuch, Jan Koczan, Stanisław Ważny, Bronisław Głaz, Walenty Ważny, Władysław Ważny, Józef Mamczur, Ludwik Niedużak, Kazimierz Ciećka, Andrzej Ciećka, Eugeniusz Ciećka, Petronela Ciećka, Maria Dudek, Andrzej Sycz, Maciej Mroczek, Roman Wolańczyk, Tomasz Niedużak, Jan Czerwonka, Piotr Górniak, Tomasz Wolańczyk, Józef Stopyra, Ignacy Kosak, Władysław Plaskacz, Jan Niedużak.
Źródło: narol.pl, Narolskie Centrum Informacji

