Do bezzałogowca znalezionego w Lubaczowie był przymocowany pakunek
![]()
Prokuratura ujawniła nowe szczegóły dotyczące drona znalezionego w Lubaczowie. Do bezzałogowca był przymocowany pakunek, który trafił do specjalistycznych badań w Warszawie. Samym urządzeniem zajmie się Służba Kontrwywiadu Wojskowego.
Pojawiły się kolejne informacje dotyczące bezzałogowego statku powietrznego, który w środę (21 października) znaleziono na jednej z posesji przy ul. Herzoga w Lubaczowie. Prokuratura Okręgowa w Lublinie opublikowała 22 października komunikat przedstawiający wyniki dotychczasowych czynności oraz dalsze działania śledczych.
Do drona był przymocowany pakunek. Trafił do Warszawy
To najważniejsza nowa informacja przekazana przez prokuraturę. Podczas oględzin ustalono, że do odnalezionego bezzałogowca był przymocowany pakunek. Został on zabezpieczony i przekazany do Centralnego Ośrodka Analizy Skażeń w Warszawie, gdzie zostanie poddany specjalistycznym badaniom.
Prokuratura nie ujawniła, co znajdowało się wewnątrz pakunku ani jakie mogło być jego przeznaczenie. Odpowiedzi na te pytania mają przynieść wyniki ekspertyz.
Wcześniejsze badania przeprowadzone na miejscu zdarzenia pozwoliły wykluczyć zagrożenia radiologiczne, biologiczne i chemiczne oraz ryzyko eksplozji.
Dron miał napęd elektryczny. Skąd mógł przylecieć?
Śledczy przekazali również pierwsze ustalenia dotyczące konstrukcji urządzenia. Bezzałogowiec posiadał napęd elektryczny. Zdaniem prokuratury pozwala to wstępnie wykluczyć możliwość pokonania przez niego znacznej odległości od miejsca startu.
Nie oznacza to jednak, że ustalono już miejsce, z którego wystartował dron. Nie podano również jego modelu, parametrów technicznych ani rzeczywistego zasięgu.
Sam bezzałogowiec ma zostać przekazany Służbie Kontrwywiadu Wojskowego (SKW), która przeprowadzi szczegółowe ekspertyzy techniczne.
Styropianowy płatowiec bez cech bojowych
Przypomnijmy, że wcześniej Żandarmeria Wojskowa poinformowała o wynikach wstępnych oględzin. Według przekazanych ustaleń odnaleziony obiekt był niewielkim płatowcem wykonanym ze styropianu.
Jak podkreślił ppłk Dariusz Rozkosz, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej, bezzałogowiec był nieuzbrojony i nie posiadał cech bojowych.
Sprawa nadal jest wyjaśniana
Do zdarzenia doszło w środę, 21 października. Po godzinie 13:00 służby otrzymały zgłoszenie dotyczące obiektu znajdującego się na niezamieszkałej posesji przy ul. Herzoga.
Ze względów bezpieczeństwa ewakuowano mieszkańców pobliskich budynków, a teren zabezpieczyła Policja. Na miejscu pracowali między innymi przedstawiciele Żandarmerii Wojskowej, prokuratury, Policji oraz służb specjalistycznych.
W wyniku zdarzenia nikt nie został poszkodowany.
Postępowanie pozostaje w toku. Nadal nie ustalono oficjalnie, skąd pochodził dron, kto nim sterował oraz dlaczego znalazł się na terenie Lubaczowa. Prokuratura zapowiada przekazanie kolejnych informacji po wykonaniu specjalistycznych ekspertyz.
Zdjęcia znalezionego drona:
NAJNOWSZE INFORMACJE
No More Articles


https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-inicjator-roku-upa-zdziwiony-burza-w-polsce-tak-reaguja-na-p,nId,23562109
https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-zabojstwo-rosjanina-w-bialej-podlaskiej-abw-zatrzymala-drugi,nId,23562406