Informacje Lubaczów, powiat lubaczowski

Featured

Gdzie jest zaginiony Tomasz Mróz? Rodzina wyznaczyła nagrodę pieniężną

5 maja 32-letni Tomasz Mróz zjadł śniadanie, wziął dokumenty i wyjechał. Miał załatwić kilka spraw i wrócić do pracy w firmie, której jest właścicielem. Nic nie zapowiadało dramatu, który trwa od siedmiu miesięcy. Jadąc samochodem miał wypadek, nieszczęśliwie zderzył się tirem.  Po tym wydarzeniu opuścił auto i ślad po nim zaginął… Rodzina wyznaczyła nawet nagrodę pieniężną za informacje, które pomogłyby odnaleźć mężczyznę.

We wtorek rano, 5 maja Tomek wyjechał z domu do Oleszyc. Miał załatwić kilka spraw związanych z firmą i wrócić do domu. Kilka godzin później okazało się, że 32-latek w miejscowością Dobra (gm. Sieniawa) miał wypadek samochodowy. Zderzył się z tirem. Wyszedł z samochodu i prawdopodobnie skierował się do lasu. Od tego momentu nie dał żadnego znaku życia.

Zaniepokojona żona, która dowiedziała się o wypadku próbowała dodzwonić się do męża. Niestety, telefon Tomasza został w samochodzie. Później dowiedziała się, że 32-latek wyszedł z samochodu i uciekł do lasu. Chciała go od razu szukać, poprosiła o pomoc policjantów, ale mundurowi stwierdzili, że był pijany i wróci za kilka godzin. Niestety, nie wrócił. Ania, żona Tomka wraz z rodziną i znajomymi przez cały dzień i noc poszukiwali w lesie mężczyzny. Bez skutku. Gdy zaginiony nie wracał do domu, Anna pojechała do komisariatu policji. Zaapelowała o pomoc. W środę po dwudziestu godzinach od zaginięcia oficjalne poszukiwania rozpoczęli policjanci i strażacy. W przeczesywanie lasów w pobliżu miejsca, w którym zaginiony  widziany był po raz ostatni, brali udział policjanci z Przeworska i Lubaczowa, ponad 100 strażaków z Państwowej Straży Pożarnej w Przeworsku oraz strażaków-ochotników z powiatów przeworskiego i lubaczowskiego. W działania zaangażowali się też funkcjonariusze Straży Leśnej i mieszkańcy. Sprawdzono kilkaset hektarów kompleksów leśnych. Pomagali również udział członkowie Stowarzyszenia STORAT, którzy wykorzystują specjalnie szkolone psy.  Wykorzystano nawet śmigłowiec z kamerą termowizyjną z Sekcji Lotnictwa KWP w Łodzi.

Poszukiwania/fot. zlubaczowa.pl

Gdy kilkudniowe poszukiwania nie przynosiły skutku, najbliżsi poprosili o pomoc Krzysztofa Rutkowskiego. Niestety, pracownicy biura detektywistycznego nie odnaleźli żadnych śladów po zaginionym. Znany detektyw poprosił o pomoc media. We wtorek 12 maja w Rzeszowie zorganizował konferencję prasową. Sprawę nagłośniły media z województwa podkarpackiego. To jednak nie pomogło.

http://zlubaczowa.pl/images/rutkowski/DSC_0974-005.JPG

Konferencja prasowa detektywa Krzysztofa Rutkowskiego/zlubaczowa.pl

Dzielni strażacy-ochotnicy, który przez kilka dni od rana do wieczora poszukiwali zaginionego wznowili jeszcze akcje poszukiwawczą w sobotę, 16 maja z nadzieją, że odnajdą w lesie 32-latka. Niestety, do domów wracali załamani, że nie udało im się znaleźć Tomka.

Policjanci pobrali nawet DNA ze szczoteczki zaginionego i sprawdzili wszystkie ciała osób o nieustalonej tożsamości, znalezione po zaginięciu pana Tomasza. Bez skutku.

Mija siódmy miesiąc od zaginięcia 32-letniego Tomasza Mroza, a rodzina ciągle żyje w tej dramatycznej niepewności. Wierzy, że Tomek żyje, że może pod wpływem szoku pourazowego, nieświadomie gdzieś wyjechał. Zastanawiają się nad tym, czy Tomek wie kim jest, czy w wypadku nie stracił pamięci? Najbliżsi i znajomi robią wszystko, aby odnaleźć Tomasza. Rodzina wyznaczyła nawet nagrodę pieniężną za informacje, które pomogłyby odnaleźć mężczyznę.

Chwile nadziei dawały im informacje, że zaginiony był w kilku miejscach widziany. Niestety, okazywały się być nie prawdą.

Policjanci nie wykluczają, że Tomasz Mróz wsiadł do innego auta. Specjalnie wyszkolone psy gubiły trop niedaleko parkingu leśnego około 300-400 metrów od miejsca wypadku.

32-letni Tomasz ma żonę oraz dwójkę dzieci – Natalkę i Antosia. Prowadził działalność gospodarczą. Wspólnie z żoną budowali dom w Starym Siole (gm. Oleszyce), wkrótce mieli się wprowadzać.

W dniu wypadku był ubrany w szarą bluzę dresową z kapturem i białymi napisami na piersi, granatowy podkoszulek, niebieskie jeansy, szare materiałowe buty. Mierzy około 175 cm i warzy 82 kg. Jest szczupłej budowy ciała, ma krótkie szatynowe włosy, niebieskie oczy.

  http://www.podkarpacka.policja.gov.pl/gfx/policjarzeszow/pl/policjarzeszowzaginieni/261/101/1/880602519.jpg

 

Sprawą tajemniczego zaginięcia zainteresowała się również telewizja Polsat. Reportaż można pooglądać tutaj (kliknij, na obrazek)

Materiał TVP Rzeszów:

Co o tym myślisz?
Wszystkich odpowiedzi: 5
KatalinA
Ile wynosi ta nagroda pieniężna?
1
Ktoś
boże ludzie on uciekł na ukraine a wy czekacie niewiadomo na co. nie kocha rodziny i tyle jak by chcial to dawno by wrocil, a nawet jesli to juz nie zyje.
1
Rudy 102
Miał napewno kłopoty finansowe i nie wiedział jak sobie z tym poradzić więc się ulotnil za granice najprawdopodobn iej do Dombasu zarobić kasę.
1
A
Idioto! Sam sobie zaprzeczasz jak uciekł na Ukrainę to nie zginął. Najpierw poćwicz budowę zdań, a następnie wyrażanie opinii. Żałosne... Współczuje rodzinie.
1
Anonim
Miał problem z mafia ;]
1
Mro
Po co wałkować cały czas ten temat? Dajcie spokój...
1

10000 Pozostało znaków