Powiatowa Rada Rynku Pracy fot. Powiat Lubaczowski
W Lubaczowie odbyło się pierwsze posiedzenie Powiatowej Rady Rynku Pracy w Lubaczowie nowej kadencji, obejmującej lata 2026–2029. Obrady zwołane przez starostę rozpoczęły formalną pracę gremium, które pełni funkcję opiniodawczo-doradczą w sprawach związanych z lokalnym rynkiem pracy.
Podczas posiedzenia dokonano wyboru przewodniczącego Rady oraz omówiono zasady organizacji i tryb jej działania. Członkowie zajęli się także kwestiami merytorycznymi, w tym decyzjami dotyczącymi form pomocy dla osób bezrobotnych i uprawnionych w 2026 roku. Przedstawiono informacje o planowanych środkach Funduszu Pracy na nadchodzący rok oraz zaprezentowano wykaz pracodawców współpracujących z Powiatowym Urządem Pracy w Lubaczowie w 2025 roku. W trakcie obrad omówiono również aktualną sytuację na lokalnym rynku pracy.
Powiatowa Rada Rynku Pracy działa jako ciało wspierające samorząd w kształtowaniu polityki zatrudnienia. W jej skład wchodzą osoby powoływane przez starostę spośród przedstawicieli organizacji związkowych i pracodawców, organizacji społeczno-zawodowych rolników, organizacji pozarządowych oraz reprezentantów samorządu.
Skład Powiatowej Rady Rynku Pracy w Lubaczowie na lata 2026–2029 tworzą: Janusz Babiarz (Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych Województwa Podkarpackiego), Edward Rokosz (Region NSZZ „Solidarność” „Ziemia Przemyska”, Oddział Lubaczów), Teresa Richter (Związek Rzemiosła Polskiego – Cech Rzemiosł Różnych w Lubaczowie), Mateusz Taraban (Podkarpacki Samorząd Gospodarczy), Anna Kordys (Powiatowa Rada Działalności Pożytku Publicznego w Lubaczowie), Piotr Smoliniec (Wojewódzki Związek Pszczelarzy w Rzeszowie), Zbigniew Słotwiński (Podkarpacka Izba Rolnicza), Tomasz Hawrylak (Stowarzyszenie Przedsiębiorców „Lubaczowskie Forum Biznesu”), Maria Powróźnik (Polskie Stowarzyszenie Diabetyków), Wiesław Woś (Ochotnicze Hufce Pracy) oraz radni powiatowi: Mariusz Leski, Józef Ozimek i Zenon Swatek.
Rozpoczęta kadencja wyznacza kierunki współpracy instytucji rynku pracy w powiecie lubaczowskim na najbliższe lata, koncentrując się na wsparciu zatrudnienia, współpracy z pracodawcami oraz dostosowaniu działań do aktualnych potrzeb lokalnej gospodarki.
Zobaczcie zdjęcia fot. Powiat Lubaczowski


Nie jestem związany z żadną lokalną polityką, nie bronię włodarzy ani urzędników, ale jedno wiem: ciągłe marudzenie jeszcze nigdy niczego nie zbudowało. Ta rada jest po to, żeby coś robić – dzielić środki, opiniować decyzje, rozmawiać z pracodawcami. Jak będzie robić to źle, to trzeba ją rozliczać, a nie wyśmiewać sam fakt działania.
Łatwo kpić z boku i pisać o „farsie”. Trudniej wziąć odpowiedzialnoś ć i spróbować cokolwiek zmienić. Bez działania zostaje tylko narzekanie – a z tego miejsc pracy jeszcze nigdzie nie przybyło.
Pracy naprawdę nie brakuje i kto chce ten zarabia przynajmniej tą minimalną. Do póki socjal nie zostanie uzależniony od odprowadzania podatku dochodowego to tacy bezrobotni z wyboru będą istnieć. A co do samego Urzędu Pracy to od wielu lat jedynymi osobami, które znalazły tam pracę są zatrudnieni tam urzędnicy. Należy ten twór zlikwidować, a kwestie ubezpieczenia zdrowotnego spokojnie może przejąc ZUS.
Na chwilę obecną jedyny sens istnienia urzędu pracy upatruję w przyznaniu mu prawa do kierowania osób chronicznie bezrobotnych do prostych prac społecznych pod groźbą utraty ubezpieczenia zdrowotnego i wszelkich form wsparcia socjalnego po trzeciej odmowie podjęcia zaproponowanej pracy. Sprzątanie chodników, ulic i lasów, odśnieżanie, utrzymanie zieleni, utrzymanie infrastruktury melioracyjnej itp. nie wymagają kwalifikacji i może to robić każdy...
Prosta zasada - chcesz wsparcia socjalnego z budżetu to dokładasz swoją cegiełke do gospodarki, choćby jej wartość była niższa od otrzymanego wsparcia. Tyle wystarczy aby nie być społecznym pasożytem.
Urząd Pracy miał sens w latach 90' aby, na tyle na ile to było wtedy możliwe, pomóc ludziom, którzy pracować chcieli a nie mieli gdzie...
Wszyscy ludzie, których wysłał do mnie urząd pracy przyszli jedynie po zaświadczenie, że odbyli rozmowę o pracę a nie w poszukiwaniu pracy. Na 6 osób w ostatnich 3 latach tylko jedna próbowała niezgrabnie ukryć ten fakt. Resza nie miała nawet wstydu mówić o tym wprost. Dziś nawet z nimi nie chcę rozmawiać tak z nimi jak i z Urzędem Pracy, bo szkoda mi nerwów.
Na potwierdzenie dane z ostatniego opracowania statystycznego PUP w Lubacziowie:
Osoby zarejestrowane jako bezrobotni: 2480 (M:1721, K:759)
Z tego nigdy nie pracowało: 255 (M:162, K:93)
Z tego zwolnione z przyczyn zakładu pracy: 114 (M:83, K:31)
Oznacza to, że na 2480 podopiecznych Urzędu Pracy 255 osób nigdy nie podjęło pracy a 2111 zwolniło się same i pracy do tej pory nie podjęło.
Oznacza to zatem, że 95,4% ZAREJESTROWANYC H BEZROBOTNYCH NIE CHCE PRACOWAĆ!
Natomiast o tych 114 zarejestrowanyc h zwolnionych z pracy jestem spokojny. Oni znikną dość szybko z tej statystyki, PONIEWAŻ CHCĄ PRACOWAĆ!
https://m.youtube.com/watch?v=AgZ1CUFtp7A
wciąż te same
Miasto bez przyszłości dla młodych.
20 lat temu po skończonych studiach szukałam stażu .Byłam zbywana.
Opuściłam to miasto i jestem szczęśliwa,