![]()
Od 1 października w Polsce oficjalnie ruszył system kaucyjny na opakowania po napojach. W kampaniach informacyjnych wygląda to prosto: wrzucasz pustą butelkę do automatu i odzyskujesz kaucję. W praktyce jednak wdrożenie nowego systemu wciąż kuleje – co widać także w Lubaczowie.
Zgodnie z przepisami, wszystkie sklepy o powierzchni powyżej 200 m² powinny przyjmować od klientów opakowania objęte kaucją. System obejmuje:
- butelki plastikowe PET do 3 litrów – kaucja 0,50 zł,
- puszki metalowe do 1 litra – kaucja 0,50 zł,
- szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra – kaucja 1,00 zł.
Warunek? Opakowania muszą mieć logo systemu kaucyjnego i nie mogą być zgniecione.

Sprawdziliśmy, jak wygląda to w Lubaczowie
W poniedziałkowy wieczór (6 października) odwiedziliśmy największe sklepy w mieście – Lidl, Biedronkę, Netto, Euro, Piotrusia Pana oraz Centrum. Okazało się, że w żadnym z nich nie ma jeszcze produktów objętych nowym systemem. Na półkach wciąż zalegają zapasy napojów wyprodukowanych przed wejściem w życie nowych zasad. Oznacza to, że na razie nie ma możliwości zwrotu opakowań z kaucją.
Pracownicy większości sklepów przyznają, że brakuje im jasnych instrukcji dotyczących funkcjonowania systemu. W sklepach Euro i Centrum dopiero trwa opracowywanie planu odbioru butelek – rozważane są dwie opcje: zakup butelkomatu lub fizyczny odbiór opakowań przez pracowników, na wzór dotychczasowego systemu kaucji za butelki po piwie.
W Netto postawiono na prostsze rozwiązanie – klienci mogą przynosić butelki i puszki, które zostaną rozliczone bezpośrednio przy kasie. W Biedronkach z kolei mają pojawić się butelkomaty, choć pracownicy przyznają, że wciąż czekają na oficjalne wytyczne z centrali. Jak ustaliliśmy, podobne urządzenie wkrótce stanie również przy sklepie Piotruś Pan.
Najlepiej przygotowany wydaje się Lidl, który od dawna dysponuje własnymi automatami do odbioru butelek. Do tej pory za zwrot plastikowej butelki sieć zwracała 10 groszy – teraz wystarczy jedynie przeprogramować urządzenia do nowego systemu.

Nowe zasady, nowe problemy
System kaucyjny zakłada, że butelki objęte kaucją nie mogą być zniszczone ani zgniecione, co może przysporzyć problemów w praktyce. W domach trzeba będzie znaleźć miejsce na przechowywanie pustych opakowań, a sklepy będą musiały przygotować specjalne pomieszczenia do ich magazynowania.
System wystartował, ale wciąż na papierze
Choć system kaucyjny formalnie ruszył, to w Lubaczowie – i zapewne w wielu innych miejscach – na pełne wdrożenie trzeba jeszcze poczekać. Dopiero gdy z półek znikną zapasy napojów bez nowych oznaczeń, system zacznie funkcjonować w praktyce.
Będziemy monitorować, kiedy w lubaczowskich sklepach pojawią się pierwsze produkty z kaucją i jak przebiega proces wdrażania nowych zasad.


O to w tym przecież chodzi. Pozdrawiam. :)
"Małpki" wódki nie, a to je najczęściej można znaleźć w krzakach.
A co jak ktoś ma 30km do sklepu który przyjmuje kaucje? Powiem wam co, za przeproszeniem gów** - nikt się nimi nie przejmuje