Lubaczowscy policjanci wyjaśniają okoliczności, w jakich doszło do awarii instalacji podziemnej doprowadzającej gaz ziemny w miejscowości Oleszyce. Podczas prac ziemnych, operator koparki uszkodził rurę gazowniczą. Ryzyko wybuchu było na tyle duże, że strażacy postanowili ewakuować mieszkańców osiedla.
Wczoraj po południu dyżurny lubaczowskiej Policji otrzymał zgłoszenie o niebezpiecznym wycieku gazu w miejscowości Oleszyce. Skierowani na miejsce policjanci potwierdzili, że operator koparki prowadzący prace ziemne przerwał przewód gazowy. Stężenie gazu w miejscu awarii było na tyle duże, że istniało realne zagrożenie jego wybuchu.
W trosce o bezpieczeństwo mieszkańców służby zdecydowały o ewakuacji ludzi mieszkających w najbliższej okolicy. Na czas usunięcia awarii ewakuowano ponad 30 osób z 10 domów. Dzięki sprawnej akcji służb ratowniczych i pracowników pogotowia gazowego zażegnano niebezpieczeństwo. Nikomu nic się nie stało.
Policjanci wykonali oględziny miejsca zdarzenia i przesłuchali świadków. Teraz funkcjonariusze wyjaśniają, kto jest odpowiedzialny za stworzenie zagrożenia dla mieszkańców Oleszyc.
Źródło: KPP Lubaczów

