fot. OSP Narol
Do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lubaczowie wpłynęła nietypowa petycja, która może wywołać spore kontrowersje. Mieszkaniec gminy Narol zażądał wyłączenia syreny alarmowej jednostki OSP Narol, argumentując swój wniosek... zbyt dużym hałasem.
Pismo zostało złożone 9 czerwca 2025 roku, a 1 lipca trafiło oficjalnie do rozpatrzenia przez Komendanta Powiatowego PSP w Lubaczowie. Autor powołuje się na ustawę o petycjach oraz przepisy dotyczące ochrony środowiska i wskazuje, że korzystanie z syreny jest jego zdaniem „bezprawne, sprzeczne z przepisami ochrony środowiska”.
W uzasadnieniu podkreśla, że syrena OSP Narol zamontowana jest na maszcie przy ulicy Targowej 25, w sąsiedztwie jego domu oraz innych budynków mieszkalnych i usługowych. W jego opinii lokalizacja ta wymaga ograniczeń w emisji dźwięku. Jak zaznacza:
„Poziom hałasu emitowany przez syrenę, który został wielokrotnie zmierzony na mojej posesji, przekracza 100 decybeli” – czytamy w treści petycji.
Mieszkaniec wskazuje również na negatywny wpływ syreny na działalność rekreacyjno-wypoczynkową prowadzoną w sąsiedztwie oraz obecność stacji paliw w pobliżu remizy. Argumentuje:
„Sposób posługiwania się sygnałem alarmowym syreny, jaki stosuje Ochotnicza Straż Pożarna w Narolu, […] jest wyrazem braku szacunku do mieszkańców, którzy mają prawo do spokojnego i niezakłóconego zamieszkiwania”.
W dokumencie pojawia się również porównanie do innych miejscowości, gdzie – według autora – jednostki OSP nie korzystają z syren poza sytuacjami wyjątkowymi.
Petycja, choć wywołuje zdziwienie wśród wielu mieszkańców, została skierowana do odpowiednich organów celem rozpatrzenia. Jednostka OSP Narol należy do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego i od lat pełni istotną rolę w lokalnym systemie bezpieczeństwa.

