
W sobotę na niestrzeżonym kąpielisku w krakowskich Bagrach utonął 25-letni mieszkaniec Cieszanowa. Dramat rozegrał się na oczach co najmniej kilkunastu osób. Nikt jednak nie pomógł tonącemu.
Do tragedii doszło na niestrzeżonym odcinku kąpieliska. 25-latek po dłuższym opalaniu postanowił ochłodzić się w zalewie. Po przepłynięciu kilku metrów nagle zaczął gwałtownie machać rękami, rozbryzgując wodę. Po kilkunastu sekundowej walce o życie zniknął pod wodą. Tuż obok pochodzącego z Cieszanowa 25-latka kąpali się inni plażowicze. Nikt nie zwrócił uwagi na tonącego. Zaraz po tym jak mężczyzna zniknął pod taflą wody, w tym samym miejscu przepłynął ktoś na materacu.
Kiedy mężczyzna przez dłuższą chwilę nie wynurzał się z wody, zaczęli go szukać znajomi. Powiadomili też służby ratunkowe. Ciało 25-latka znaleziono w niedzielę.

