![]()
Sześć miesięcy temu Pani Dominika z Puchaczy w gminie Horyniec-Zdrój urodziła pięcioraczki. Jak już wiecie, jedno dziecko kilka dni po porodzie niestety zmarło. Co dziś słychać u dzieci i rodziców?
12 lutego mieszkanka Gminy Horyniec-Zdrój Pani Dominika w szpitalu w Krakowie urodziła pięcioraczki. Na świat przyszły trzy dziewczynki i dwóch chłopców. Ich imiona w kolejności narodzin to Elizabeth, Evangeline, Arianna, Charles oraz Henry. Niestety, lekarzom nie udało się jednak uratować jednego z noworodków - najmłodszego chłopca o imieniu Henry James. Dziecko zmarło kilka dni po urodzinach.
Po śmierci Henrego, jego rodzice oraz rodzeństwo pożegnali zmarłego brata symbolicznymi balonikami w kolorze białym i niebieskim.
Dzieci przez jakiś czas pozostały w szpitalu Krakowie, ale gdy ze zdrowiem maluszków wszystko było w porządku, to do domu wypisano trzy dziewczynki. W krakowskim szpitalu pozostał jedynie chłopak Charlie, który musiał przejść operację serca. Chłopczyk miał "dziurkę w sercu". Operacja się udała, jednak chłopiec wciąż pozostawał pod opieką lekarzy. Na domiar złego ostatnio przechodził zapalenie płuc. Na szczęście w ostatnich dniach lekarze z Krakowa zgodzili się, aby przetransportować Charliego do szpitala w Rzeszowie, by rodzina miała do niego bliżej i mogli go odwiedzać częściej. Wtedy też mama chłopczyka przekazała wspaniałą wiadomość:
- 13 sierpnia wydarzył się dla nas mały cud. Czaruś, który właśnie skończył 6 miesięcy, który do tej pory odmawiała jedzenia, wypisany z Krakowa z perspektywą karmienia pozajelitowego, ponieważ nie miał odruchu ssania, po naszych intensywnych ćwiczeniach i cierpliwości zaczął ssać. Wypił 80ml mleka! Karmienie zajęło nam prawie godzinę, ale Czaruś zrobił to! Potrafi ssać. To kolejny kroczek, żeby wrócił do domu - mówiła mama Dominika, która płakała z radości, karmiąc swoje dziecko.
Dziecko w tej chwili jest w dobrym stanie i jak przekaz ojciec, „Charlie dobrze sobie radzi”.
Maluszki potrafią już uśmiechać się, odpychać nogami, a także wodzić oczami za osobami i przedmiotami (w szczególności Czaruś). Dziewczynki natomiast umieją wysoko podnosić głowę w pozycji na brzuchu. Dzieci nie potrafią jeszcze wyciągać rączek ani chwytać przedmiotów, ale na to oczywiście przyjdzie czas.

Przypomnijmy, że Dominika i jej mąż Vincent oprócz maleństw mają jeszcze siedmioro dzieciaczków w wieku: 12 i 10 lat, bliźniaki 7-letnie, bliźniaki 4-letnie i roczną dziewczynkę.




