Informacje Lubaczów, powiat lubaczowski

teraz
jutro
Wtorek, 27 października Sabiny, Witalisa
Makowski ujawnił kulisy zwolnień w Pogoni-Sokole. „Decyzja zapadła wbrew mojej woli”
Featured

Makowski ujawnił kulisy zwolnień w Pogoni-Sokole. „Decyzja zapadła wbrew mojej woli”

fot. Marta Badowska/Pogoń-Sokół Lubaczówfot. Marta Badowska/Pogoń-Sokół Lubaczów

Trener Pogoni-Sokoła Lubaczów Wojciech Makowski publicznie odniósł się do zwolnienia czterech swoich współpracowników. Przyznał, że decyzja zapadła wbrew jego woli, a odchodzący szkoleniowcy stali się jego zdaniem kozłami ofiarnymi słabych wyników drużyny.

Niedzielne zwycięstwo Pogoni-Sokoła Lubaczów nad Podlasiem Biała Podlaska (2:0) miało szczególne znaczenie dla zespołu walczącego o wydostanie się z dolnych rejonów tabeli III ligi. Jednak podczas pomeczowej konferencji prasowej trener Wojciech Makowski więcej uwagi niż samemu spotkaniu poświęcił zmianom w sztabie szkoleniowym. Jego wypowiedź ujawniła, jak szkoleniowiec ocenia decyzję władz klubu o zwolnieniu czterech trenerów.

„Decyzja ta zapadła wbrew mojej woli”

Makowski już na początku swojego wystąpienia poinformował, że niedzielne zwycięstwo dedykuje Bartkowi Zbroińskiemu, który podczas jednego z treningów zerwał więzadła krzyżowe, a także czterem odchodzącym członkom sztabu szkoleniowego.

Następnie postanowił wyjaśnić okoliczności ich zwolnienia. Jak zaznaczył, zależało mu na sprostowaniu informacji, które pojawiły się w środowisku piłkarskim.

– Członkowie mojego sztabu, czyli Przemek Kuca, Grzesiek Nowak, Krzysiek Sendorek i Krystian Wróbel, dostali informację o zwolnieniu z klubu i decyzja ta zapadła wbrew mojej woli – powiedział Wojciech Makowski podczas konferencji prasowej.

Szkoleniowiec podkreślił, że nie miał zastrzeżeń do pracy swoich współpracowników.

– Ja oceniam ich poziom merytoryczny oraz zaangażowanie na wysokim poziomie i byłem zadowolony z wykonywanej pracy – zaznaczył.

Wyjaśnił również, dlaczego zdecydował się poruszyć tę sprawę publicznie. Jak przyznał, docierały do niego sygnały, że część środowiska piłkarskiego odebrała zwolnienia jako jego osobistą decyzję. Obawiał się, że takie przekonanie może niesłusznie zaszkodzić odchodzącym trenerom podczas poszukiwania nowej pracy.

„Sztab szkoleniowy stał się kozłem ofiarnym”

Najmocniejsze słowa padły, gdy Makowski odniósł się do odpowiedzialności za słabe wyniki zespołu. Przyznał, że Pogoń-Sokół nie spełnia oczekiwań, ale jego zdaniem przyczyn obecnej sytuacji jest znacznie więcej.

– Ja mam w sobie takie poczucie niesprawiedliwości, że sztab szkoleniowy stał się kozłem ofiarnym obecnej sytuacji, gdzie to ja stoję na czele tego sztabu i to ja staram się podejmować najbardziej optymalne decyzje dla tego zespołu – mówił trener Pogoni-Sokoła.

Makowski nie uchylał się przy tym od własnej odpowiedzialności. Przyznał, że dotychczas nie udało mu się znaleźć odpowiednich rozwiązań, które pozwoliłyby drużynie osiągać lepsze wyniki.

Zaznaczył także, że odpowiedzialność za obecną sytuację ponosi wiele osób. Nie wskazał jednak konkretnych nazwisk ani nie rozwijał tego wątku.

Klub podjął decyzję, trener chciał ją wyjaśnić

Przypomnijmy, że 24 października Pogoń-Sokół Lubaczów poinformowała o zakończeniu współpracy z czterema członkami sztabu szkoleniowego. Na stanowisku pierwszego trenera pozostał Wojciech Makowski.

Podczas konferencji szkoleniowiec przyznał, że klub w swoim komunikacie przedstawił zwolnienia jako decyzję władz. Mimo to chciał osobiście zabrać głos, ponieważ – jak stwierdził – docierały do niego informacje, że odpowiedzialność za rozstanie ze współpracownikami przypisywana jest właśnie jemu.

Na zakończenie tego wątku podziękował odchodzącym trenerom w imieniu całej szatni i życzył im powodzenia w dalszej karierze.

„Ciężki tydzień, trochę w grobowej atmosferze”

Wypowiedź Makowskiego pokazała również, jak wydarzenia ostatnich dni wpłynęły na atmosferę w drużynie.

– Jeśli chodzi o mecz, to myślę, że pod naszą kontrolą i mimo takiego ciężkiego tygodnia, trochę w grobowej atmosferze, potrzebowaliśmy na pewno tych punktów jak tlenu – powiedział szkoleniowiec.

Zwycięstwo nad Podlasiem Biała Podlaska pozwoliło Pogoni-Sokołowi opuścić ostatnie miejsce w tabeli. Jak przyznał Makowski, wygrana była potrzebna, aby zespół mógł dalej funkcjonować i wierzyć w poprawę swojej sytuacji.

Choć trzy punkty poprawiły ligowe położenie lubaczowskiej drużyny, przed klubem wciąż pozostaje wiele wyzwań. Jednym z nich będzie dalsza praca zespołu po rozstaniu z czterema członkami dotychczasowego sztabu szkoleniowego.

Co o tym myślisz?
Wszystkich odpowiedzi: 2
ole
A byly takie mocarstwowe drugoligowe plany.....
0
Krzysztof Kaiser 2
Dla mnie takie zwolnienia wbrew woli pierwszego trenera to pokazuje kiepskie zarządzanie i skazę na wizerunku klubu.

Nie kojarzę takiej sytuacji w piłce na szczeblu centralnym gdziekolwiek by ktoś zrobił tak, że wywala sztab trenerowi wbrew jego woli zostawiając jego praktycznie samego. Co innego jakby wlasnie pierwszy trener poleciał a z nim ludzie co z nim przyszli. Po takiej akcji to nie wiem czy ktoś sensowny przyjdzie trenować Pogoń gdzie trener ma tak mało do gadania i wymieniają bez jego woli współpracown ików z którymi pracuje.

A czego brakuje Pogoni. Moim zdaniem z 2 lub 3 doświadczonych graczy na wyższym szczeblu, którzy wezmą na siebie grę. Ale takich co coś grali a nie kilka meczów z ławki. Tej drużynie brakuje doświadczenia z prawdziwego zdarzenia.

1

10000 Pozostało znaków


NAJNOWSZE INFORMACJE

No More Articles

e-mail: redakcja@zlubaczowa.pl
tel. 782 496 418

ZLUBACZOWA.PL - Lubaczowski portal informacyjny. Najważniejsze informacje i wiadomości z Lubaczowa i powiatu lubaczowskiego.

Jesteśmy na Facebooku