Krzysztof Walicki znów mistrzem Europy! Obronił tytuł na Sardynii
fot. FB Krzysztof Walicki
Krzysztof Walicki po raz kolejny znalazł się na najwyższym stopniu podium Mistrzostw Europy Hunter Field Target. Na Sardynii zdobył 70 punktów na 80 możliwych i obronił tytuł mistrza Europy w klasie karabinów z odrzutem. Z reprezentacją Polski wywalczył także srebrny medal w rywalizacji drużynowej.
Ubiegłoroczne mistrzostwa w Czechach zakończyły się dla Krzysztofa Walickiego zdobyciem tytułu mistrza Europy. W tym roku cel był więc jasny – spróbować obronić złoto. Zadanie nie należało jednak do łatwych, bo gospodarzem zawodów została Sardynia, gdzie rok wcześniej odbywały się Mistrzostwa Świata HFT.
Tym razem zawody rozegrano w innym miejscu i o innej porze roku. Wrześniowe warunki, wysuszony teren, wysokie temperatury oraz zmienny wiatr postawiły przed zawodnikami zupełnie nowe wyzwania.
– Po zdobyciu tytułu Mistrza Europy w zeszłym roku w Czechach marzeniem było obronić ten tytuł w kolejnym roku. Cel był prosty, ale realizacja trudna – przyznał Krzysztof Walicki.
80 strzałów i dwa dni walki o każdy punkt
Walicki startował w kategorii Springer (HFT2), czyli w klasie karabinów z odrzutem. Mistrzostwa trwały dwa dni, a o końcowym wyniku decydowała suma punktów zdobytych na dwóch różnych torach.
Każdego dnia zawodnicy mieli do pokonania 40 stanowisk, oddając z każdego tylko jeden strzał. Trafienie punktowane było wtedy, gdy pocisk trafił w strefę KZ i przewrócił figurkę. Łącznie podczas całych mistrzostw każdy zawodnik miał więc do trafienia 80 celów – z pozycji stojącej, klęczącej i leżącej.
Choć uczestników nie było wielu, poziom rywalizacji był bardzo wysoki. Na Sardynię przyjechali zawodnicy należący do europejskiej i światowej czołówki HFT.
– Nigdy nie jest tak, że jedziemy „odebrać swoje”. Rywalizacja to zawsze emocje, stres, walka z samym sobą, bólem i koncentracją – podkreśla Walicki.
Kapitalny pierwszy dzień
Już pierwszego dnia Polak pokazał znakomitą formę. Zdobył 36 punktów na 40 możliwych, co – jak później się okazało – było najwyższym wynikiem spośród wszystkich zawodników startujących tego dnia, niezależnie od klasy sprzętowej.
Przed niedzielną częścią zawodów sytuacja wyglądała więc bardzo dobrze, ale o końcowym sukcesie wciąż decydowało kolejnych 40 strzałów.
Drugiego dnia zawodnikom ponownie przeszkadzał wiatr. Podmuchy zmieniały zarówno kierunek, jak i siłę, przez co nawet pozornie proste cele wymagały ogromnej koncentracji.
Walicki zanotował 33 celne strzały. Jedna z figurek została jednak później anulowana z powodu nieprawidłowego ustawienia, a zawodnikom dopisano punkt. Niedzielę zakończył więc z wynikiem 34 punktów.
– Czasem skutecznie oddaje się bardzo trudny strzał w fatalnych warunkach, a czasem przez zachwianie koncentracji, zbyt dużą pewność siebie czy zlekceważenie prostej figurki na bliskim dystansie właśnie jej się nie trafia – opisuje.
Jak zaznacza, utrzymanie koncentracji przez kilka godzin jest jednym z kluczowych elementów tej dyscypliny – obok oceny dystansu, wpływu wiatru i samej techniki strzału.
Mistrz Europy po raz drugi
Po dwóch dniach Krzysztof Walicki zakończył rywalizację z dorobkiem 70 punktów na 80 możliwych. Taki rezultat pozwolił mu obronić tytuł Mistrza Europy HFT w klasie karabinów z odrzutem.
Co więcej, jego łączny wynik był taki sam jak rezultat najlepszego zawodnika startującego z karabinem PCP.
Sukces indywidualny nie był jedynym powodem do radości. Walicki wystąpił również w reprezentacji Polski, która w rywalizacji drużynowej zdobyła srebrny medal Mistrzostw Europy. Polacy uplasowali się tuż za reprezentacją Węgier, wyprzedzając Czechów.
– Zdobyłem 70 punktów, zrównując się wynikiem z najlepszym PCP i obroniłem tytuł Mistrza Europy w klasie karabinów z odrzutem. Dodatkowo jako członek Reprezentacji Polski zdobyliśmy tytuł wicemistrzów Europy – podsumował Krzysztof Walicki.
Tegoroczny start na Sardynii zakończył się więc dla niego dwoma medalami – złotem indywidualnie i srebrem w drużynie – oraz skuteczną obroną najważniejszego europejskiego tytułu zdobytego przed rokiem.

NAJNOWSZE INFORMACJE
No More Articles

