Zdjęcie ilustracyjne fot. archiwum ZLUBACZOWA.PL
W niedzielę służby ratunkowe zostały wezwane do Młodowa po zgłoszeniu dotyczącym wypadku samochodu osobowego. Na miejsce natychmiast skierowano strażaków, ratowników medycznych oraz policjantów. Sytuacja wyglądała poważnie, jednak po dotarciu na wskazany adres okazało się, że nie doszło do żadnego zdarzenia drogowego.
Podczas wyjaśniania okoliczności interwencji policjanci ustalili, że zgłoszenie zostało wygenerowane automatycznie przez system SOS zamontowany w samochodzie. Funkcjonariusze dotarli do właściciela pojazdu i ustalili, że alarm został uruchomiony przypadkowo – kierowca omyłkowo wcisnął przycisk.
System eCall, czyli tzw. przycisk SOS, to rozwiązanie montowane w nowoczesnych samochodach. W sytuacji poważnego wypadku system automatycznie łączy się z numerem alarmowym 112 i przekazuje informacje o lokalizacji pojazdu. Może być także uruchomiony ręcznie przez kierowcę lub pasażera – właśnie poprzez naciśnięcie specjalnego przycisku, który najczęściej znajduje się w podsufitce auta. Jego zadaniem jest szybkie wezwanie pomocy w nagłych sytuacjach, jednak w przypadku niezamierzonego użycia może doprowadzić do fałszywego alarmu.
Po potwierdzeniu, że nikomu nic się nie stało, działania służb zostały zakończone, a ratownicy wrócili do swoich jednostek.

