18-latek podpalił studnię na Rynku w Lubaczowie
Lubaczowscy policjanci zatrzymali 18-latka, który podpalił drewnianą konstrukcję studni na lubaczowskim Rynku. Grozi mu nawet 5 lat więzienia.
Jak już wiecie, w poniedziałek w nocy na lubaczowskim Rynku doszło do pożaru zadaszenia studni. Na miejscu zdarzenia szybko pojawiły się dwa zastępy strażaków, które przystąpiły do gaszenia ognia. W wyniku pożaru uszkodzona została konstrukcja zadaszenia oraz powstająca tężnia.
W toku czynności lubaczowscy kryminalni ustalili sprawcę podpalenia, który wczoraj został zatrzymany. To 18-letni mieszkaniec powiatu lubaczowskiego. Młody mężczyzna w chwili obecnej przebywa w policyjnej izbie zatrzymań.
Wartość poniesionych strat na szkodę miasta Lubaczów oszacowano na kwotę 250 tys. złotych.
- Wyjaśniane są dokładne okoliczności w jakich doszło do tego zdarzenia. - poinformowała rzecznik prasowy lubaczowskiej policji st. sierż. Marzena Mroczkowska
Zdjęcia:
Źródło: KPP Lubaczów


Nie znam tego chlopaka i nie wiem czy warto mu zasmradzać papiery wyrokiem wiezienia już na poczatku jego doroslego życia. Pozostawiłbym mu wybór. Odrabianie tych zniszczeń w formie pracy publicznej i jeśli jej by nie wykonywał to kara więzienia lub właśnie od razu na jego życzenie jak powie, że woli właśnie kara więzienia. Po prostu wyszłoby czy gość potrafi brać odpowiedzialnoś ć za swoje czyny. Ale oczywiście to jest moja luźna opinia a to sąd wyda wyrok. W końcu od tego jest.
Zmusisz wandala przygłupa do efektywnej pracy? Niby jak? Będziesz nad nim z batem stać? Ogarnij się człowieku, zanim zaczniesz publikować swoje złote pomysły.
A jak można by byłoby kontrolować, że robi co ma robić? Po prostu zgłaszany się na komisariacie. Sprzątanie ulic to tylko taki przykład co pierwszy z brzegu wpadł mi do.glowy, ale zawsze można chlopaka zagospodarować gdzieś indziej.
I tak patrzę Emilu na to co piszesz. Same jakieś wonty zawsze masz. Nigdy jakieś pozytywny komentarz albo chociaż pomysły na rozwiązanie problemu. Bardziej wygląda to z Twojej strony jak wylewanie żali niż dyskusja. Powtarzam Ci. Mniej kija tam gdzie słońce nie dochodzi.