fot. archiwum ZLUBACZOWA.PL
W niedzielę wieczorem policjanci z Oleszyc zatrzymali 52-letniego rowerzystę, który miał 0,88 promila alkoholu w organizmie. Za jazdę pod wpływem alkoholu został ukarany mandatem w wysokości 2500 złotych.
W niedzielny wieczór, tuż przed godziną 19, policjanci z Komisariatu Policji w Oleszycach, podczas rutynowego patrolu, zauważyli rowerzystę, którego styl jazdy wzbudził ich podejrzenia. Mężczyzna poruszał się ulicą Sapiehy w sposób, który wskazywał, że może być pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze natychmiast podjęli decyzję o zatrzymaniu go do kontroli.
Po zatrzymaniu, policjanci przeprowadzili badanie alkomatem, które potwierdziło ich przypuszczenia – 52-letni mieszkaniec powiatu lubaczowskiego miał w organizmie 0,88 promila alkoholu. Choć mogłoby się wydawać, że prowadzenie roweru po spożyciu alkoholu to mniej poważne wykroczenie, niż jazda samochodem, prawo przewiduje surowe kary także dla nietrzeźwych rowerzystów.
Za swoje nieodpowiedzialne zachowanie mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 2500 złotych. Warto przypomnieć, że takie wykroczenie nie tylko naraża kierującego na wysokie kary finansowe, ale również na ryzyko utraty zdrowia lub życia, a także stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.
Policja apeluje do wszystkich mieszkańców o rozwagę i odpowiedzialność na drodze. Przypominają, że alkohol i kierowanie jakimkolwiek pojazdem – nawet rowerem – to kombinacja, która może prowadzić do tragedii. Każdy, kto zdecyduje się na jazdę po alkoholu, musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami prawnymi oraz ryzykiem związanym z bezpieczeństwem swoim i innych.
Źródło: KPP Lubaczów

