Informacje Lubaczów, powiat lubaczowski

Featured

5-latek potrącony na przejściu dla pieszych w Lubaczowie

fot. KPP Lubaczówfot. KPP Lubaczów

W poniedziałek tuż przed godziną 18:00 na oznakowanym i oświetlonym przejściu dla pieszych na ul. Unii Lubelskiej w Lubaczowie doszło do potrącenia 5-letniego dziecka. Chłopczyk trafił do szpitala. 

Jak informuje portal ZLUBACZOWA.PL rzecznik lubaczowskich policjantów mł. asp. Anna Hanus-Witko, chłopczyk został potrącony przez kierującą pojazdem marki Opel w momencie kiedy przechodził przez przejście dla pieszych razem ze swoją matką.

5-latek został przewieziony przez załogę pogotowia ratunkowego do lubaczowskiego szpitala.

Zarówno matka dziecka jak i kierująca pojazdem były trzeźwe.

- Kierującej pojazdem marki Opel zostało zatrzymane prawo jazdy. – mówi mł. asp. Anna Hanus-Witko

Na szczęście obrażenia jakich doznał 5-latek nie były poważne. Wszystkie okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane w toku policyjnego postępowania.

fot. KPP Lubaczówfot. KPP Lubaczów

Co o tym myślisz?
Wszystkich odpowiedzi: 0
Mądry II
Przykre
0
Ricardo
Tak, to bardzo przykre. Jesienią po zmroku widzialność na ulicy jest fatalna. Kierowca, zamiast skupiać się na sytuacji na drodze przed nim, musi rozglądać się po chodnikach i poboczach, wypatrując szarych sylwetek pieszych i próbując odczytać "mowę" ich ciał, czy przypadkiem ona nie wyraża intencji wejścia na przejście. Źle odczyta - przegra swoje dalsze życie i wyrządzi krzywdę pieszemu, któremu teraz wolno absolutnie wszystko na przejściu, a w przypadku potrącenia zawsze winny jest kierowca. Od wejścia w życie nowych przepisów zdarzyło się wiele wypadków na przejściach, ale nigdy nie stwierdzono winy pieszego. Nie ma już "nagłego wtargnięcia pod nadjeżdżający pojazd"... A takich przejść dla pieszych mamy często 10 na 1 kilometrze ulicy. Czy aktualne przepisy naprawsę są dla poprawy bezpieczeństwa pieszych? Czy to nie jest już absurd? W tej krótkiej refleksji abstrahuję od konkretnego zdarzenia z newsa powyżej, bo nie znam szczegółów tego wypadku.
0
B M
tu ewidentnie była wina zlegooswietleni a matka zachowała ostroznosc z dzieckiem jednak kierujaca podczas przesluchania „ nie widziała „ ich na przejsciu - swiadek zdarzenia
0
Łukasz47a
Przede wszystkim to jak to jest możliwe żeby pieszy wchodzący na przejście na drodze miał pierwszeństwo przed samochodami jadącymi drogą? Gdzie dawna zasada podchodzę pod drogę, patrzę w lewo, patrzę w prawo, znowu w lewo i jeśli jest wolne to przechodzę. Wielu pieszym po wejściu nowych przepisów włączył się GodMode, nie patrzą na nic, bo oni mają pierwszeństwo, no ale co z tego jeśli ktoś idzie na pewniaka a kierowca akurat go nie widzi? Kto wygra to starcie? Dla tej sytuacji życzę dzieciaczkowi dużo zdrowia i szybkiego dojścia do siebie, a dla wszystkich uczestników ruchu drogowego cierpliwości i zdrowego rozsądku.
0
Ricardo
Nie wnikając w szczegóły, kierująca autem prawa jazdy została już pozbawiona. Czyli wiadomo kto "zawinił"... 8)
0
Ricardo
Teraz można sobie wyobrazić, że w podobnej sytuacji mogła się znaleźć nie 1,5 tonowa osobówka, ale 40 tonowy skład ciężarowy, 12-20 kół, na każdym opona, tarcze, klocki... Ile trujących pyłów wydziela, hamując przed każdym przejściem i potem ruszając do przodu? Ile paliwa przy tym spali więcej? Jak to ma się do ochrony czystego powietrza, klimatu, zasobów, naszego zdrowia?
0
polak2010
Obserwuję kierowców od dłuższego czasu, telefony przy uchu i dekoncentracja ten przepis łamany jest notorycznie, choć mandat to ,,500" złotych.Idąc z dzieckiem przez przejście dla pieszych sygnalizując chęć przejścia przez drogę większość kierowców się zatrzymuje, Ukraińcy czasami nie.Ale w ostatnim czasie w okresie święta zmarłych, ludzie w tym pędzie i zamyśleniu zapominają ustąpić pierwszeństwa pieszym, doświadczyłem tego wielokrotnie w ostatnim czasie.
0
Ziemek
Droga jest dla samochodów. Chodnik dla pieszych.pieszy jak ma zamiar przejść przez drogę, to powinien się upewnić czy auto się zatrzyma i czy ma odpowiednią odległość do zatrzymania się.A tymczasem mamy z pieszych święte krowy i wolno im absolutnie wszytko. Kierowca zawsze winny.No i mamy skutek ustawy dla pieszych odwrotny od zamierzonego. Pomijając już ilość stłuczek przed przejściami.I absolutnie nie jestem przeciwnikiem zatrzymywania się przed przejściem. Ale niektórzy piesi sami są sobie winni. I nie komentuję tego zdarzenia, bo nie byłem tam i nie widziałem. Ale chodzi mi o ogólną sytuację na przejściach.
0
Krzysztof Kaiser
polak2010 powiedziała :
Obserwuję kierowców od dłuższego czasu, telefony przy uchu i dekoncentracja ten przepis łamany jest notorycznie, choć mandat to ,,500" złotych.Idąc z dzieckiem przez przejście dla pieszych sygnalizując chęć przejścia przez drogę większość kierowców się zatrzymuje, Ukraińcy czasami nie.Ale w ostatnim czasie w okresie święta zmarłych, ludzie w tym pędzie i zamyśleniu zapominają ustąpić pierwszeństwa pieszym, doświadczyłem tego wielokrotnie w ostatnim czasie.
Widać, że albo nie jeździsz samochodem albo mało. W jednym komentarzu z kierowców i Ukraińców zrobiłeś przestępców na czterech kołach. PiS wprowadził pierwszeństwo dla pieszych. No i jaki mamy efekt. Ginie więcej ludzi na pasach niż rok wcześniej https://dailydriver.pl/porady/technika-jazdy/ogromny-wzrost-liczby-wypadkow-i-zabitych-na-przejsciach-dla-pieszych/. A dlaczego tak się dzieje. Bo się nasłuchał, że pieszy ma pierwszeństwo i może sobie wejść pod koła a auto ma się zatrzymać i już. Wypadek to dość często jest nie tylko wina kierowców. Zresztą pieszy ma większe pole manewru ma przejściu bo może nawet odskoczyć jak da radę a jak pieszy wejdzie pod koła to takie auto może tylko hamować. Ile to razy ktoś mi wszedł pod koła mimo, że jak widzę pieszego to staję. Ile razy widziałem, że taki pieszy zapomniał o zasadzie z dzieciństwa by się rozejrzeć czy nic nie jedzie. Teraz nowe przepisy są od 21 września gdzie pieszy za mandat dostaje się za przejście w niedozwolonym miejscu. Żeby nie było, ze jestem jednostronny to takie miejsca jak to muszą być za wszelką cenę jeśli można oświetlane bo wtedy to miejsce robi się niebezpieczne. Jakieś oświetlenie ładowane solarnie by wystarczyło w tych miejscach. Ruch drogowy to jest złożona rzecz i tam nawet wypadek nie jest prostą rzeczą tylko splotem niekorzystnych zdarzeń.

0
Prezes
Pełna zgoda. Piesi oduczani są dbania o własne bezpieczeństwo, bo należy im się bezwzględne pierwszeństwo na przejściu. Trudno było wymyśleć głupsze rozwiązanie. Oczywiście znika takie pojęcie, jak "wtargnięcie pieszego na przejście". Teraz pieszy to święta krowa, nie obrażając krów.Widać jak to działa, np. pod LO, gdzie kałamarze z impetem wpadają na przejście wprost pod auta znajdujące się 1-2 m przed pasami. Jak odczytać zamiar kałamarza, który idzie wzdłuż barierki z łańcuchami i nie wiadomo, czy pójdzie dalej, czy nagle wykona skręt o 90 stopni i znajdzie się na przejściu tuż przed maską auta? Jeśli dojdzie do potrącenia, to winny będzie kierowca, bo "nie przewidział", "nie zareagował"? A kto ma za kierowcę obserwować ruch na jezdni?
0
Prezes
Pełna zgoda. Piesi oduczani są dbania o własne bezpieczeństwo, bo należy im się bezwzględne pierwszeństwo na przejściu. Trudno było wymyśleć głupsze rozwiązanie. Oczywiście znika takie pojęcie, jak "wtargnięcie pieszego na przejście". Teraz pieszy to święta krowa, nie obrażając krów.Widać jak to działa, np. pod LO, gdzie kałamarze z impetem wpadają na przejście wprost pod auta znajdujące się 1-2 m przed pasami. Jak odczytać zamiar kałamarza, który idzie wzdłuż barierki z łańcuchami i nie wiadomo, czy pójdzie dalej, czy nagle wykona skręt o 90 stopni i znajdzie się na przejściu tuż przed maską auta? Jeśli dojdzie do potrącenia, to winny będzie kierowca, bo "nie przewidział", "nie zareagował"? A kto ma za kierowcę obserwować ruch na jezdni?
0
Prezes
Możesz mi wytłumaczyć to zdanie: "Idąc z dzieckiem przez przejście dla pieszych sygnalizując chęć przejścia przez drogę większość kierowców się zatrzymuje, Ukraińcy czasami nie." ? Idąc przez przejście czy sygnalizując zamiar? Na czym polega ta "sygnalizacja"? Na mruganiu, tupaniu czy może przebieraniu palcami w kieszeni?Dzisiaj przeczytałem w artykule opisującym wypadek na przejściu, że oczywiście są też osoby, które stoją przy przejściu i wcale nie zamierzają przejść. Jak powinien to rozpoznać kierowca? Co powinien zrobić? Zdaniem piszącego powinien na wszelki wypadek się zatrzymać. Co jeszcze, może wyjść z auta i zapytać? I tak bzdura goni bzdurę, bo jakiś dureń, który chodzi pieszo, postanowił odegrać się na kierowcach za to, że za głupi był aby zdać na prawo jazdy.
0
Krzysztof Kaiser
Prezes powiedziała :
Możesz mi wytłumaczyć to zdanie: "Idąc z dzieckiem przez przejście dla pieszych sygnalizując chęć przejścia przez drogę większość kierowców się zatrzymuje, Ukraińcy czasami nie." ? Idąc przez przejście czy sygnalizując zamiar? Na czym polega ta "sygnalizacja"? Na mruganiu, tupaniu czy może przebieraniu palcami w kieszeni?Dzisiaj przeczytałem w artykule opisującym wypadek na przejściu, że oczywiście są też osoby, które stoją przy przejściu i wcale nie zamierzają przejść. Jak powinien to rozpoznać kierowca? Co powinien zrobić? Zdaniem piszącego powinien na wszelki wypadek się zatrzymać. Co jeszcze, może wyjść z auta i zapytać? I tak bzdura goni bzdurę, bo jakiś dureń, który chodzi pieszo, postanowił odegrać się na kierowcach za to, że za głupi był aby zdać na prawo jazdy.
Zgadzam się z Tobą Prezesie. Tez potem mi wpadło o tym jak ma właśnie sygnalizować zamiar przejścia. Przepisy są niejednoznaczne . Aż za bardzo chronią pieszego a to pieszy ma większe pole manewru w razie wtargnięcia na jezdnię. Dla polaka2010 wydaje się, że jazda samochodem to rzecz prosta. Niech się choć raz znajdzie po drugiej stronie na takich np. Wszystkich Świętych gdzie jest bardzo duży ruch przy cmentarzach a do tego ludzie są jeszcze np. przysłonięci przez kwiaty jak niosą i nie widzą całkiem jak auta jadą. Do tego dochodzą korki, ciasnota i inne rzeczy jak to przy dużym natężeniu ruchu. Mamy niestety burdel w przepisach, który mimo zmian w przepisach głównie uderzył w tych co przez drogę przechodzą poza przejściem a nie raz tam jest bezpieczniej niż na pasach bo poza nimi jakoś człowiek ostrożniejszy bo pasy działają na niektórych jakby włączył się im tryb nieśmiertelnośc i.

0
Prezes
Zdecydowanie lepsze są tzw. przejścia sugerowane, popularne na Zachodzie. Są obniżone krawężniki, aby piesi wiedzieli, że to miejsce służy do przechodzenia przez jezdnię. Nie ma jednak pasów i pieszy nie ma uświęconego u nas pierwszeństwa. Zatem pieszy dobrze się rozgląda zanim zaryzykuje przechodzenie. A kierowcy? Co, którzy znają słowo uprzejmość, zatrzymują się, aby przepuścić oczekujących. Ale nie muszą bawić się w zgadywanie, czy osoba zbliżająca się w okolicę tego miejsca nie ma przypadkiem ochoty na przechodzenie przez jezdnię. Nie muszą ponosić odpowiedzialnoś ci za tych, którzy nie mają wyobraźni i usiłują na jezdni konkurować z samochodami.
0
Prezes
Miało być "Ci, którzy znają słowo uprzejmość..."
0

10000 Pozostało znaków