fot. KPP Lubaczów
Przez dwa dni lubaczowscy policjanci prowadzili działania „Trzeźwy weekend”. W trakcie działań mundurowi skontrolowali stan trzeźwości blisko 2000 kierowców. U czterech kierujących badanie wykazało, że wcześniej pili alkohol.
W trakcie prowadzonych działań, policjanci sprawdzili stan trzeźwości 1917 kierowców. Jak się okazało, nie wszyscy kierowcy byli trzeźwi. Funkcjonariusze ujawnili dwóch kierowców w stanie nietrzeźwości i jednego w stanie po użyciu alkoholu.
W sobotę po godz. 21, w Lubaczowie, policjanci ruchu drogowego zatrzymali do kontroli kierowcę opla. Badanie stanu trzeźwości wykazało u 30-letniego mieszkańca gminy Lubaczów blisko 0,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna stracił prawo jazdy i będzie odpowiadał przed sądem za jazdę w stanie po użyciu alkoholu.
Natomiast w niedzielę po godz. 16, w miejscowości Bałaje, policjanci zatrzymali do kontroli kierowcę suzuki. Podczas badania na urządzeniu AlcoBlow lampka zapaliła się na kolor czerwony, świadczący o tym, że mężczyzna był w stanie nietrzeźwości. Jednak 62-letni mieszkaniec gminy Lubaczów odmówił poddania się dalszemu badaniu, dlatego została mu pobrana krew do badań. Mężczyzna stracił prawo jazdy i będzie odpowiadał przed sądem.
Również w niedzielę przed godz. 21, w Lisich Jamach, mundurowi zatrzymali do kontroli kierowcę peugeota. Pierwszy pomiar stanu trzeźwości wykazał u niego ponad 0,5 promila alkoholu w organizmie. 61-letni mieszkaniec Lubaczowa odmówił ponownego badania dlatego została od niego pobrana krew do badań. Również w tym przypadku mężczyzna stracił prawo jazdy i będzie odpowiadał przed sądem.
Policjanci uniemożliwili także dalszą jazdę nietrzeźwemu rowerzyście. W niedzielę po godz. 17, w miejscowości Oleszyce, mundurowi zatrzymali do kontroli 59-letniego mieszkańca Oleszyc, który zanim wsiadł na rower, pił alkohol. Badanie stanu trzeźwości wykazało u niego blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został ukarany mandatem w kwocie 2,5 tys. zł.
Źródło: KPP Lubaczów

