![]()
Wiesław Kudyba: W poprzednich dwóch felietonach przedstawiłem wyniki zakrojonych na szeroką skalę badań dotyczących „Zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży”. Odpowiedź na pytanie dlaczego wyniki tych badań są takie, a nie inne wydaje się być kluczowe.
Żeby rozwiązać jakikolwiek problem trzeba w pierwszej kolejności znaleźć przyczynę takiego stanu rzeczy, a dopiero później szukać sposobu jego rozwiązania. Wydaje się, że powodów jest tyle ile jest problemów, oczywiście można je posegregować, pogrupować i w jakiś sposób usystematyzować.
Przyjmuje się, że istnieją cztery czynniki chroniące dzieci przed trudnościami, które prędzej czy później dotkną każde dziecko. Tymi czynnikami chroniącymi jest przede wszystkim rodzina, to pierwszy rząd pomocy, następnie szkoła, wiara, działalność społeczna w tym działalność państwa. Te czynniki prawidłowo działające tworzą w pewnym sensie taki klosz, który powinien uchronić dziecko przed problemami, których nie potrafi rozwiązać, a jak już się pojawią, to należy znaleźć sposób, aby mu pomóc w ich rozwiązaniu. Od szczelności tego ochronnego klosza zależy jak dziecko radzi sobie z problemami i jak je później rozwiązuję. Brak takiej ochrony powoduje, że pojawia się tzw. Triada kryzysu psychicznego dzieci i młodzieży, na którą składa się obraz młodzieży przepełnionionej samotnością ze skrajnie niską samooceną i niskim poczuciem sprawczości. To wtedy pojawia się dramatyczny wzrost myśli samobójczych wśród młodych ludzi, zachowań samobójczych i podejmowanych zamachów samobójczych. W dużym uproszczeniu dzieci w kryzysie psychicznym, to dzieci przekonane o tym, że nic nie znaczą, niczego nie potrafią i dla nikogo nie są ważne.
Jak zaznaczyłem wyżej, najważniejszym i najmocniejszym czynnikiem chroniącym dziecko powinna być rodzina, co wydaje się być czymś naturalnym i oczywistym. Jak rodzice wywiązują się z tego obowiązku, wynika z analizy ankiety. Niestety obraz rodzica jest bardziej niż ponury. Rodzice mają w tym obszarze skłonność do przypisywania braku motywacji świadomym wyborom dziecka i nastolatka - zamiast udzielać mu wsparcia. Nierzadko dzieci na tym tle doświadczają przemocy ze strony rodziców i opiekunów. O to kilka cytatów, zdań jakie usłyszały dzieci od swoich rodziców czy opiekunów. Są to komunikaty nacechowane przemocą, które miały motywować dzieci do nauki czy lepszego zachowania się: „Czemu się nie uczysz”, Przynosisz mi wstyd”, „Idź robić to co wychodzi ci najlepiej, czyli podkul ogonek i wyp…laj do pokoju ryczeć” „Lepiej ucz się dobrze, bo w pracy fizycznej i życiu sobie nie dasz rady”, „Po prostu nic nie umiesz i tylko i wyłącznie użalasz się nad sobą”, „Wyprowadź się z domu. Myślisz tylko o sobie, a za mało robisz dla rodziny”, „Nigdy nie chciałam mieć takiego dziecka”, „Wstydzę się ciebie. Zacznij wyglądać normalnie, wtedy wyjdziemy razem do sklepu” „Dziecko, ty lepiej nie myśl, bo ci to ewidentnie nie wychodzi”, „Żadna córka nigdy nie zrobiłaby tego własnej matce”,” Mam dosyć”, „Chciałabym, żebyś była jak twoi rówieśnicy”, „ Jesteś moim największym błędem” . Rodzice i rodzina to pierwszy i najmocniejszy rząd ochrony dziecka, czy tak powinien wyglądać!?
Ale problem jest szerszy, co wynika z badań przeprowadzonych w latach 2018–2020 pod kierunkiem prof. M. Mikolajczak i prof. I. Roskam z Katolickiego Uniwersytetu w Lowanium w Belgii. Z badań jasno wynika, iż polscy rodzice zajmują pierwsze miejsce w kategorii wypalenia rodzicielskiego. Średni poziom wypalenia rodzicielskiego był w Polsce najwyższy ze wszystkich badanych krajów. Wypalenie rodzicielskie przejawia się wyczerpaniem emocjonalnym, poczuciem kompromitacji wynikającym z odczuwanego kontrastu między „wyobrażonym rodzicem”, a rzeczywistością, utratą przyjemności z bycia rodzicem oraz emocjonalnym dystansem do własnych dzieci.
Z przytoczonych wyników należy wnioskować, iż wsparcie kompetencji rodzicielskich jest kluczową potrzebą w zakresie profilaktyki zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży. Nie pomogą instytucje państwowe, społeczne, szkoła czy wiara, jeżeli dziecko wróci do domu i od rodziców nie otrzyma tej najmocniejszej ochrony, której najbardziej potrzebuje.
Na analizę kolejnych czynników chroniących dzieci, zapraszam do felietonu w dniu 05.02.2024 r.
Wiesław Kudyba

