Uczcili pamięć mieszkańców Rudki zamordowanych przez bandy UPA [ZDJĘCIA]

fot. CKiS w Cieszanowiefot. CKiS w Cieszanowie

W niedzielę, 24 kwietnia odbyły się uroczystości 78. rocznicy pacyfikacji wsi Rudka przez ukraińskich nacjonalistów. 

19 kwietnia 1944 r. UPA Iwana Szpontaka dokonała napadu na polską wieś Rudka. W wyniku napadu zginęło 65 osób. To wydarzenie jest ściśle związane z Gminą Cieszanów, która rokrocznie organizuje obchody upamiętniające tamte tragiczne chwile. W tym roku, obchody odbyły się 24 kwietnia. Organizatorem uroczystości był Burmistrz Miasta i Gminy Cieszanów – Zdzisław Zadworny, Centrum Kultury i Sportu w Cieszanowie oraz Zespół Szkolno-Przedszkolny w Nowym Lublińcu.

Uroczystości rozpoczęły się od celebracji mszy świętej, sprawowanej w kościele w Nowym Bruśnie. Po liturgii, zgromadzeni na uroczystościach udali się na cmentarz w Nowym Bruśnie, gdzie złożyli wieńce i kwiaty. Część właściwa odbyła się na terenie dawnej Rudki, a dokładniej pod pomnikiem, który upamiętnia tamte tragiczne wydarzenia.

Honorowy Patronat nad obchodami objął Instytut Pamięci Narodowej – oddział w Rzeszowie. Swoją obecnością uroczystość uświetnili przedstawiciele zarządu powiatu lubaczowskiego, gminy Horyniec-Zdrój i gminy Cieszanów. Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. Dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej – oddział w Rzeszowie - dr hab. Dariusz Iwaneczko, Dyrektor Muzeum Kresów w Lubaczowie - Piotr Zubowski, inicjator budowy pomnika upamiętniającego pacyfikację wsi Rudka – Franciszek Ważny, Prezes Związku Kombatantów i byłych więźniów politycznych Rzeczpospolitej Polskiej – koło w Cieszanowie – Tomasz Róg, przedstawiciele Stowarzyszenie Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej z okręgu Roztoczańskiego oraz przedstawiciele Jednostki Strzeleckiej 2033 im. gen. bryg. Józefa Kustronia z Lubaczowa. Na obchodach pojawili się także potomkowie pomordowanych czy bezpośredni uczestnicy tamtych wydarzeń. Po odśpiewaniu hymnu narodowego i złożeniu kwiatów, część artystyczną przedstawili uczniowie z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Nowym Lublińcu. Następnie odbyły się przemówienia okolicznościowe.

Zdjęcia: CKiS w Cieszanowie

278571875_1681049172242701_7260911926279348956_n.jpg278572961_1681049192242699_2094155921155598206_n.jpg278573773_1681048858909399_1079924853139565668_n.jpg278574007_1681051345575817_4234032389314406625_n.jpg278574808_1681051208909164_5622432358142721681_n.jpg278579271_1681049895575962_3097956941436761529_n.jpg278581765_1681049415576010_8137734605425263490_n.jpg278604182_1681049492242669_8025837002501632325_n.jpg278611375_1681049308909354_2981521889759329878_n.jpg278844390_1681048818909403_3717739888543161346_n.jpg278846107_1681049092242709_5548577100649769534_n.jpg278881843_1681050798909205_7098555523653443102_n.jpg

Więcej zdjęć znajdziecie na stronie Centrum Kultury i Sportu w Cieszanowie

Tragedia w Rudce

Wieś Rudka leżała między Chotylubiem a Nowym Brusnem, kiedyś liczyła ponad 100 gospodarstw, dziś po wsi zostało tylko jedno zabudowanie. Rudka była polską wsią, w której powstała nawet placówka Armii Krajowej. Została zaatakowana rankiem 19 kwietnia 1944 roku. Ukraińcy jak twierdzą świadkowie tamtych wydarzeń przebrani byli za Niemców. Zażądali wydania broni i podpalili pierwsze domy. Ludzie ginęli w płomieniach, uciekających rozstrzeliwano. Odział UPA Iwana Szpontaka ps. Zaliźniak, który dokonał pacyfikacji odpowiedzialny jest także za mordy w pobliskiej Kowalówce i Cieszanowie. Zamordowano wszystkich mężczyzn, kilkanaścioro dzieci i kobiet. Mord w Rudce był początkiem zorganizowanej akcji mającej na celu zmuszenie Polaków z ziemi lubaczowskiej do wyjazdu za San.

Rudka spaliła się bardzo szybko, praktycznie wszystkie domy były drewniane, były też kryte słomą. Gdy UPA opuściła Rudkę, zostało jedno wielkie pogorzelisko. Pospiesznie zebrano 65 zamordowanych i pochowano na cmentarzu w Nowym Bruśnie w zbiorowej mogile. W wiosce nie ostały się nawet deski, dlatego zawinięto ciała tylko w prześcieradła i tak ich zakopano. Gdy na Hucie Złomy Polacy pytali sąsiadów Ukraińców: co to tam się działo? Można było usłyszeć: Hospody znaje (Pan Bóg wie…). Ale Ukraińcy wiedzieli, często w nocy było widać, jak zbierali się w domach, schodzili z okolic i naradzali się, planowali (dane osobowe osoby relacjonującej te wydarzenia dostępne u autora artykułu). Rok 1944 spłynął Polską krwią w powiecie lubaczowskim, wtedy to „krwawego aprila” dotarły do nas bandy i zaczęły wdrażać w życie wypróbowane na Wołyniu metody zastraszania i wyniszczania Żywiołu Polskiego.

  

PRZECZYTAJ TAKŻE:

REKLAMA:


UWAGA!

Od 18 marca 2022 roku publikacja komentarzy na portalu ZLUBACZOWA.PL jest możliwa tylko po uprzednim zarejestrowaniu konta. 

KLIKNIJ TUTAJ, ABY ZAREJESTROWAĆ KONTO

Masz już konto? Zaloguj się

Regulamin forum znajduje się pod tym linkiem, natomiast polityka prywatności tutaj. Rejestrując konto akceptujesz zasady.

Ostatnio dodane

W kinie

No result...