Nie odbędą się
Planowane na sobotę „Lubaczowskie Spotkanie z Historią” w Miejskim Domu Kultury w Lubaczowie nie odbędzie się. Organizatorzy poinformowali o odwołaniu wydarzenia, jednak nie podali przyczyn tej decyzji.
Co to za wydarzenie? Kontrowersyjni goście i program spotkania
Zgodnie z zapowiedziami inicjatywa przygotowana przez Fundację Capital z Warszawy miała być przestrzenią do dyskusji i spotkań z historykami oraz publicystami. W programie przewidziano panele dyskusyjne, prelekcje oraz targi książki historycznej, obejmujące publikacje rzadziej dostępne w popularnych sieciach księgarskich. Tematyka spotkań miała dotyczyć zarówno historii Polski, dziejów ziemi przemyskiej, jak i współczesnych zagadnień.
Na liście zaproszonych gości znaleźli się m.in. Stanisław Michalkiewicz – prawnik, publicysta i działacz opozycji w PRL, współzałożyciel Unii Polityki Realnej, od dekad jeden z najbardziej rozpoznawalnych komentatorów polskiej prawicy; Lucyna Kulińska – doktor historii, wieloletnia wykładowca AGH w Krakowie, specjalizująca się w stosunkach polsko-ukraińskich i zbrodniach na Kresach Wschodnich; Wojciech Sumliński – dziennikarz śledczy i autor kilkunastu bestsellerowych książek z zakresu literatury faktu, dotyczących m.in. działalności służb specjalnych w Polsce; Jarosław Kornaś – publicysta historyczny i komentator polityczny, współautor książek wydawanych wspólnie ze Stanisławem Michalkiewiczem; Ryszard Jan Czarnowski – malarz, grafik i pisarz, działacz podziemnego ruchu wydawniczego w PRL, autor popularnonaukowych książek o historii Kresów i Lwowa; Janusz Waluś – Polak, który w 1993 roku w Republice Południowej Afryki zastrzelił lidera tamtejszych komunistów Chrisa Haniego, skazany na dożywocie i zwolniony po ponad 30 latach, w grudniu 2024 roku powrócił do Polski; Tadeusz Płużański – dziennikarz i historyk specjalizujący się w powojennych dziejach Polski, prezes Fundacji „Łączka", autor publikacji poświęconych Żołnierzom Wyklętym; oraz Leszek Szymowski – dziennikarz śledczy i pisarz, autor m.in. głośnej książki „Zamach w Smoleńsku", publikujący w „Angorze" i „Najwyższym Czasie!".
Ostra reakcja Marcina Piotrowskiego. Głos w sieci przed wydarzeniem
Wydarzenie jeszcze przed planowanym terminem wzbudziło jednak duże emocje w mediach społecznościowych. W sieci pojawiły się krytyczne głosy dotyczące charakteru spotkania i zaproszonych prelegentów. Marcin Piotrowski napisał na Facebooku:
„Wybaczcie, ale moim zdaniem to skandal! Pod przykrywką „targów książki” w Lubaczowie odbywa się promocja poglądów rasistowskiego mordercy, ludzi skrajnie prawicowych, szerzycieli teorii spiskowych! Publiczna przestrzeń = publiczna odpowiedzialność. Co powinniśmy w tej sytuacji zrobić jako lokalną społeczność?”
W komentarzach pojawiły się także zarzuty kierowane pod adresem burmistrza Lubaczowa oraz dyrektora Miejskiego Domu Kultury, dotyczące zgody na organizację wydarzenia z udziałem części zaproszonych gości.
Nie brakowało jednak również opinii przeciwnych, wskazujących na prawo do swobodnej debaty i wyrażania różnych poglądów. Jeden z użytkowników napisał:
„Zawsze niezmiernie bawi, jak szczerzy demokraci, próbują kneblować debatę czy inne poglądy, bo nie od dziś wiadomo, że demokracja jest tylko wtedy, kiedy poglądy są zgodne waszymi, lewicowymi poglądami.”
Wydarzenie odwołane w ostatniej chwili
Wydarzenie ostatecznie zostało odwołane, jednak organizatorzy nie przedstawili oficjalnego powodu tej decyzji. Nie odnieśli się również do pojawiających się w mediach społecznościowych komentarzy i zarzutów. Na ten moment nie ma także informacji, czy „Lubaczowskie Spotkanie z Historią” zostanie zorganizowane w innym terminie.


„Niebezpie czeństwo rządów komunistycznych nad Polską jest dlatego większe, niż niebezpieczeńst wo rządów komunistycznych nad jakimkolwiek innym krajem, że władza w ręku „polskich” komunistów jest nie tylko władzą posłusznych obcych agentów, lecz także władzą psychopatów, gotowych niszczyć nie tylko z rozkazu, ale z własnego porywu, burzyć nie tylko teraźniejszość, ale i całą przeszłość, nie tylko dla politycznego zwycięstwa, lecz przede wszystkim dla dania upustu patologicznej namiętności”.
Zastanawiające jest, że pan Marcin Piotrowski, tak mocno zaangażowany w promowanie kultury ukraińskiej, blokuje debatę powołując się na 'odpowiedzialnoś ć publiczną'.
Czy zatem pana festiwal powinien zostać odwołany, ponieważ... „NIECH PAN WYBACZY, ale moim zdaniem to SKANDAL! Pod przykrywką „festiwalu promującego kulturę tradycyjną i turystykę” w Gorajcu odbywa się promocja poglądów wybiórczej pamięci historycznej, ludzi ignorujących wrażliwość rodzin kresowych oraz szerzycieli hucznej zabawy w czasie Narodowego Dnia Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolite j Polskiej! Publiczna przestrzeń = publiczna odpowiedzialnoś ć. Co powinniśmy w tej sytuacji zrobić jako lokalna społeczność?”
Powyższe słowa brzmią znajomo? To pana własna logika, tylko zastosowana do pana działalności. Oczywiście, ja nie zamierzam nawoływać do bojkotu Folkowiska, bo szanuję wolność słowa i pluralizm, nawet jeśli termin festiwalu (9-11 lipca) uważam za wyjątkowo niefortunny i bolesny dla wielu Polaków.
Szkoda, że zabrakło Panu tej samej tolerancji wobec targów książki i spotkania z historykami, publicystami i pisarzami. Nie twierdzę, że należy bez przerwy rozdrapywać stare rany, ale nie zgadzam się na cenzurowanie legalnych spotkań z autorami tylko dlatego, że komuś nie pasują one do światopoglądu. Prawdziwa 'publiczna odpowiedzialnoś ć' to rozmowa, a nie uciszanie innych.
Miłej lektury...
My konserwatyści chcemy żyć w harmonii chrześcijańskie j, patriotycznej i wychowywać w tej kulturze nasze dzieci a środowiska lewackie wchodzą w brudnych buciorach ideologii LPGT w wychowanie naszych dzieci i to nam się nie podoba. Jak ktoś jest innej orientacji to niech sobie będzie nie obchodzi mnie to, tylko precz od naszych dzieci.