![]()
Czy Lubaczów pozostanie miastem bez dworca, a mieszkańcy na autobus będą oczekiwać pod gołym niebem? Burmistrz Lubaczowa Krzysztof Szpyt zapowiedział na ostatniej sesji Rady Miasta, że jeżeli będzie potrzeba to miasto przygotuje małe pomieszczenie dla oczekujących na autobus. Zastanawia nas jednak przyszłość. Co dalej? Czy w 12-tysięcznym mieście nie będzie żadnego dworca?
Zacznijmy może od początku. Dworzec należał do Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej w Jarosławiu. PKS sprzedał budynek firmie Krokus z Poznania. Firma w ubiegłym roku zobowiązała się, że w ciągu 24 miesięcy wyburzy dworzec i postawi supermarket Intermarche. Inwestor zagwarantował także że postawi nowy „mini” dworzec z dwoma stanowiskami postojowymi dla autobusów oraz dwoma wyjazdowymi. Minęło kilkanaście miesięcy, a nie widać aby czyniono jakieś prace. Mieszkańcy byli oburzeni, że na autobus, szczególnie w okresie zimowym muszą oczekiwać pod gołym niebem. Rządzący Lubaczowem postawili więc dwie wiaty przystankowe oraz na zimę w 2014 roku wynajęli pomieszczenie po byłym sklepie, który znajdował się około 100 metrów od przystanków. Po zimie w tymczasowej poczekali powstał market. Problem więc wraca ponownie.
Na ostatniej sesji Rady Miasta burmistrz Lubaczowa zapowiedział, że na zimę przygotuje małą poczekalnie. Poinformował także, że firma Krokus, która jest w tym momencie właścicielem dworca zobowiązała się, że do końca tego roku przygotuje pomieszczenie dla pasażerów oraz stanowiska dla autobusów. Jeżeli inwestor nie wywiążę się z tej umowy w 2016 roku zapłaci karę pieniężną. Sam Krzysztof Szpyt jednak nie wierzy, że firma z Poznania zdoła przez 2 miesiące wywiązać się z umowy.
Zapraszamy do obejrzenia wypowiedzi burmistrza Lubaczowa (prosimy o podgłośnienie głośników):
http://www.youtube.com/watch?v=CYLmqbyqofk&feature=youtu.be
{flike}

